Strona 16 z 59

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 14 sie 2012, 11:45
autor: Kacper98
a) Idę do budynku telewizji i idę do Kreta z którym wcześniej rozmawiałem. Mówię mu że dał mi jakiś pojazd. Przekonuję go mówią że chcę im pomóc, ponieważ kangury wkrótce zaatakują budynek telewizji.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 14 sie 2012, 12:14
autor: AdamMag
Najpierw muszę robię mu zdjęcie! To kluczowy element. Będę miał dowód na jego istnienie.
Teraz muszę uciekać, bo nie jestem głupi i wiem, że mam za mało skilli, żeby walczyć z czymś tak wielkim potworem.
Próbuję wysadzić magią podłogę i przekopać się pod ziemią jak najdalej od tego potwora.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 14 sie 2012, 14:49
autor: Z. Art
A.
Dzięki znajomości parkouru wdrapuję się na budynek w pobliżu i oglądam widoki.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 14 sie 2012, 14:54
autor: nieznany
A i B.
Ridlak, widząc, że nie ma już innej możliwości, postanowił skorzystać z mocy Krakwate i zdematerializować na chwilę połowę podłogi windy. Wiedział, że chwilowa dezintegracja co najmniej pół metra stali hartowanej, odpornej na jego piłę mechaniczną, może i zakończy się sukcesem, ale również i bólem głowy tak powalająco pieruńskim, że będzie miał problemy z chodzeniem prosto przez co najmniej kilka godzin i żaden lek, nawet ten słynny ,,PaPa", będzie mógł jedynie nieco złagodzić efekt.
-Łał, takiej sumienności obowiązków się po tobie nie spodziewałem. Gdyby tak pracowali w rządzie, wreszcie wszystko by działało jak należy. Możesz chociaż powiedzieć, czym jest ta zielona ciecz? Miło byłoby wiedzieć, w czym utonę. - powiedział, po czym wypróbował Krakwate.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 14 sie 2012, 15:09
autor: Czarnoksieznik
No mówię: chowam się poprzez podciągnięcie się do drzwi przy pomocy pistoletu z nitką.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 14 sie 2012, 15:24
autor: MrF11
b) Otwieram mu i pytam o cel jego wizyty tutaj.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 15 sie 2012, 10:05
autor: Dizel
Tymczasem w Polsce:


Obrazek
Brixen:

Chowasz się. Zauważasz, że między pasażerami nawiązuje się rozmowa. Oczywiście z użyciem znanego ci już odkąd się tu pojawiłeś zdania. Zastanawiasz się co jest grane i dlaczego rozmawiają ze sobą... Zombie z reguły nie mówią do siebie, tylko zażerają z nienacka...Przez chwilę masz wrażenie, że może faktycznie to jacyś analfabeci-desperaci, którzy potrafią mówić jedynie jedno zdanie. Zastanawiasz się też, o jaki bagaż chodzi. Może maszynista tego pociągu nie udostępnił im schowka, a może okazał się zły i im go zakosił... Dziwi cię również to, że niemiłosiernie jednogłośne pytają cały czas o to samo... Twoje rozważania przerywa dźwięk kolejnego nadjeżdżającego pociągu.

Co by tu zrobić?

a) Idę sprawdzić, czy tym razem przypadkiem nie przyjechał ktoś normalny.
b) Nadal się chowam i czekam na rozwój sytuacji.
c) Korzystając z magicznego urządzenia jakim jest telefon, sprawdzam czy "Okulary pe el" nic nie wiedzą o nietypowych pasażerach w piwnicy mojego sąsiada.
d) Robię coś innego, napisz co.




Tymczasem w Państwie Podziemnym:

Obrazek
Ż. Art:

Wygląda na to, że budynek jest pokryty jakąś niewidzialną elektryczną siatką, bądź czymś w jej stylu. Gdy próbujesz zacząć się wspinać, prawie że automatycznie padasz na ziemię sparaliżowany. Z politowaniem patrzy na ciebie policjant... "Ojj... Uciekamy przed policją... Nieładnie... Nieładnie... Mam kolejne podstawy by pana zamknąć... Mam nadzieję, że ma pan niezbite argumenty, które pozwolą pana uniewinnić."

Co by tu zrobić?

a) Nadal próbuję uciec, choć jestem sparaliżowany.
b) Mówię coś policjantowi, napisz co.
c) Bagatelizuję problem i staram się odciągnąc uwagę policjanta, napisz jak.
d) Robię coś innego, napisz co.





Australia:


Obrazek
Patryk:

- Kangury!? Idą po nas!? Złe rzeczy się dzieją...oj złe. Niestety nie mamy na chwilę obecną wolnego samochodu. Wszyscy ich właściciele są w trasie. Nie wiem jak mógłbym ci pomóc, ale z pewnością to zrobię. Powiedz tylko jak...

Co by tu zrobić?

a) Proszę gościa z telewizji o pomoc, napisz jak.
b) Próbuję jakoś samemu naprawić pojazd, napisz jak.
c) Idę na piechotę, do miejsca, w którym z reguły co drugą noc pojawia się wódz kangurów.
d) Pytam gościa z telewizji o coś, napisz o co.
e) Robię coś innego, napisz co.



Ukraina:


Obrazek
Borys Markovitch:

- A więc Panie Borys: Jestem z wojska i jestem zmuszony ratować osoby, które najzwyczajniej w życiu sobie przespały wielki wybuch reaktora. - Tłumaczy Hipopotam w masce gazowej.
- Przespałem wielki wybuch reaktora!? Ale zaraz zaraz... Mamy Rok 2012 a nie 1980 któryś...
- Eh... Przez te wszystkie lata zdążyliśmy odbudować elektrownię...
- I znowu jeszcze raz ją wysadzić w powietrze?
- Poniekąd... Dobra - zakładaj pan maskę gazową i stąd wychodzimy.

Co by tu zrobić?

a) Zakładam maskę gazową i idę z ubranym już w nią hipopotamem.
b) Pytam pana Hipopotama w masce gazowej o coś, napisz o co.
c) Robię coś innego, napisz co.



Magix:


Obrazek
Ridlak Ununhex:

- Dżemem ogórkowym oczywiście! Zajadają się nim wszystkie słodkie potworki, jakie tu mieszkają. No a ja niestety mam na niego alergię i muszę cieszyć się zwykłym sokiem pomidorowym, który właśnie mi jest potrzebny...
Nie zastanawiając się długo, postanawiasz zdematerializować połowę podłogi windy. Dziwisz się trochę, gdy twój efekt nie jest taki, jaki planowałeś... A wszystko przecież zrobiłeś dobrze. Podłoga powiększyła się jednak dwukrotnie wraz z substancją, którą była wyłożona.
- No dobra... Lucek, co znowu zrobiłeś?
- Wiesz, ciężko się przyznać. Wraz z twoim kolejnym wejściem do windy, trochę ją podrasowałem. Wszystko jest na opak... także i zaklęcia. W sumie ciekawy chwyt z posłaniem tego pysznego żarcia w niebyt... Nie było odwrotnej reakcji do twojego czaru, więc spowodowałeś mi niezły ból głowy. No ale teraz wpadłeś.
- Nie wpadłem, miałeś jedynie szczęście, bo nie wiedziałem o twoich nowych sztuczkach... Zaraz zaraz... Skoro wszystko jest na opak, to sufit jest podłogą i podłoga sufitem?
- Powiedzmy.
- Czyli stoje na suficie?
- Najwyraźniej.
- No to jakim prawem jeszce nie spadłem?
- Nagminne łamanie prawa grawitacji należy jedynie do mnie i starego dziada... noo może jeszcze kilku potworków.. Ale nic więcej. Twój mózg twierdzi, że jesteś na podłodze, więc jeszcze nie spadłeś... W sumie sam przyznasz - lepiej być zalewanym od dołu niż od góry... Dobra... Starczy opowieści. Czas przyśpieszyć tempo produkcji dżemu o załóżmy jakieś sześćset sześćdziesiąt sześć razy...

Co by tu zrobić?

a) Kontynuuję rozmowę z panem ciemności. Napisz jak.
b) Próbuję się nadal stąd jakoś wyrwać. Napisz jak
c) Decyduję się spędzić resztę życia w windzie.
d) Robię coś innego, napisz co.


Moonlight Falls:



Obrazek
Adam Landgraab:

Robisz zdjęcie dużemu panowi klaunowi. Dziwisz się trochę, gdyż wygląda na to, że pozował do niego. Nawet się uśmiechnął wystawiając na wierzch swoje żółte, pełne próchnicy zęby...

Otrzymujesz zdjęcie dużego pana klauna. Zapisz to sobie tam gdzie zawsze

Nie namyślając się długo, zapadasz się pod ziemię. Czujesz nad sobą dziwne skoki... Wygląda na to, że duży pan Klaun, po zjedzeniu twoich schodów, zaczął trenować aerobik... Dziwne pulsy ciężkości co sekundę robią sie coraz to mocniejsze.. To chyba najbardziej odpowiedni moment, by spróbować jakoś się stąd wydostać. Chyba, że oczywiście wolisz by skaczące na górze coś, rozsadziło ziemię i spadło wprost na ciebie.
Co by tu zrobić?

a) Próbuję się jakoś stąd wydostać. Napisz jak.
b) Kopię niżej i niżej...
c) Atakuję! Napisz jak.
d) Robię coś innego, napisz co.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 15 sie 2012, 10:23
autor: Kacper98
Daj mi jakąś broń którą będę mógł się bronić i atakować w razie ataku kangurów.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 15 sie 2012, 12:06
autor: MrF11
a) Zakładam maskę gazową i idę z ubranym już w nią hipopotamem.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 15 sie 2012, 12:49
autor: Czarnoksieznik
A. Idę sprawdzić, czy tym razem przypadkiem nie przyjechał ktoś normalny

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 15 sie 2012, 13:51
autor: reksio30
b) Uciekam, napisz jak.

Ucziekam mu tak by mnie nie nigny nie znalazł.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 15 sie 2012, 15:16
autor: Z. Art
B.

-Proszę pana (auć), niech pan nie myśli (auć), że dam się zamknąć (auć) bez wyłożenia (auć) podstawowych powodów (auć)...

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 16 sie 2012, 07:37
autor: Dawid6
d) Sprytnie wytrącam mu pochodnię z ręki, wskakuję do środka i atakuję kamieniogrzmotaczem (jeśli stanie się bardziej agresywny, grzmotam od razu).

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 16 sie 2012, 08:57
autor: AdamMag
Przekopuje się przez podłogę, aby jak najszybciej opuścić.
Kopię niżej i niżej...

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 16 sie 2012, 11:07
autor: nieznany
A i B.
Ridlak z początku miał minę, do której najlepiej pasują słowa ,,What the f***?!", szybko jednak przeszła w jego zwykły, niepokojący psychiatrów uśmiech godny Najbardziej Szalonych Wariatów z Piłą Mechaniczną (NSWzPM), złowrogiej organizacji, do której już dawno wysłał podanie o przyjęcie. Lucek powiedział mu wszystko, czego potrzebował. Magia działała tu na odwrót. Zwykły mag byłby przerażony tym, że walczy z czymś, co zaburza najpiękniejsze ze wszystkich praw rzeczywistości, ale nie Ciacher Macher. Dla niego najpiękniejszym prawem rzeczywistości był fakt, że z powietrza mógł ściągnąć ciasta i piły mechaniczne. Cóż, to prawo dotyczyło tylko niego, ale mniejsza już o to. Lucek powiedział mu wszystko, czego potrzebował. Na odwrót. Działać na odwrót. Zanim jednak zrealizował plan, spytał jeszcze:
-Jesteś Władcą Piekieł, zaburzasz wszelkie reguły i nie możesz jeść dżemu ogórkowego? Albo coś kręcisz, albo nie do końca znasz swoją moc. Przecież skoro możesz olewać zasady, to czemu nie sprawić, by alergia działała w twoim przypadku na odwrót? Zamiast dostawać wysypki czy czego tam jeszcze, esencja smaku byłaby przynajmniej podwojona i nie miałbyś efektów ubocznych. A gdybyś tego nie mógł zrobić, to przecież zawsze można wyciągnąć sok pomidorowy z niebytu, skoro tak go potrzebujesz.
Po czym, rzuciwszy spokojnie tą puentę, pstryknął pazurami, starając się zwielokrotnić grubość podłogi... sufitu... A tam. Obu. A ponieważ magia działała na opak, powinien tym urokiem uczynić ją tak cienką, że nawet pazurami ją rozwali.