Strona 13 z 29
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: czw, 15 sty 2015, 21:13
autor: Z. Art
Przed chwilą mówiłeś o Hadesie.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: czw, 15 sty 2015, 21:21
autor: Alysia
- Tartar być częścia Hades. Buu i wy być w Tartar.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: czw, 15 sty 2015, 21:46
autor: Z. Art
Wiem, ale wcześniej zaprzeczyłeś, że jesteśmy w Hadesie... Ech, nieważne.
Czy jest jakiś... wyjątek, dzięki któremu moglibyśmy przejść?
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: czw, 15 sty 2015, 22:33
autor: Alysia
- Niee, Buu wam nie powiedzieć, bo wy być w Hades a nie Tartar.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 13:42
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:W czasie, gdy Art zajęty był rozmową ze strażnikiem, Czarny spokojnie zmierzył wzrokiem odległość od głowy stworzenia do sufitu i długość jego ręki. Tak, chyba przeleci i nie da się złapać.
Art, cofniecie się do tego tunelu. On się tam nie wciśnie.
Narrator pisze:Po tych słowach wzbił się w górę i poleciał w stronę drugich drzwi, strzeżonych przez Buu.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 16:17
autor: Z. Art
Art posłusznie cofnął się.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 21:00
autor: Alysia
Mój Drogi Czarnoksiężniku:
Korzystając z okazji zdecydowałeś się przelecieć do pomieszczenia obok. Nie spodziewałeś się jednak tego, że za parę sekund twoje ciało stanie w ogniu. Pokój okazał się ślepą pułapką, z której nie da się uciec.
- I co dalej? - próbowałeś zadać sobie pytanie. Wiedziałeś, że to już koniec i że niedługo nastąpi ostateczny kres twoich dni. Kilka chwil później padłeś na ziemię i oddałeś swoje ciało płomieniom. Obserwujący cię Buu jedynie podrapał się po głowie. Prawdopodobnie nie mógł znieść twojej bezmyślności. A ja to już w ogóle... Patrząc na twoją śmierć, czułam wbijający się w moje serce sztylet.
Ale wtedy zrozumiałam, że.. nie da się przecież umrzeć w Krainie Umarłych.
- Niezależnie gdzie jesteśmy, czy w Hadesie czy w Tartarze, nie możemy umrzeć. - wymamrotała Celestine. Nie powiem, zaskoczyło mnie to, bo.. cóż... Czytała mi w myślach!
W każdym razie Czarnoksiężnik chwilkę później zmaterializował się w tym tunelu co my. Przez chwilę nie wiedział co z nim jest i jak się nazywa, ale pod wpływem buziaka w policzek, szybko przypomniał sobie co i jak.
- Wybacz Buu, ale że tak z ciekawości zapytam.. Dlaczego tak wielki i zapewne pradawny potwór broni jednego wielkiego bezsensu? Bronisz pułapki, która jedynie uśmierca na chwilę, ale nie może uśmiercić na zawsze. Czy jest to logiczne?
- Brawo Panno Miles. Jak na martwą śmiertelniczkę jest panna bardzo inteligentną osobą. - powiedział z przekonaniem. W zasadzie to już o tym wiedziałam, ale fajnie było usłyszeć tak miły komplement od.. tak.. nietypowej istoty.
- Miło mi to słyszeć Buu. Czyli, że to była jakaś próba?
- Próba? No jasne. Udawałem totalnego idiotę, tylko po to by was sprawdzić. To taki zabieg.. powitalny, zaserwowany przez Hadesa.
Sprawdza on inteligencje i potencjał dusz, co ma skutkować bardziej trafnym osądem. To trochę przykre, ale są i tacy idioci, którzy wbiegają jakoś 10 razy z rzędu do pokoju-pułapki. Ale to dopiero kiedy wezmą się na odwagę i zdecydują się przejść.
Byli nawet tacy dwaj... Hmmm Strzyzyf ii bodajże Tarantal... To dopiero byli bezmózdzy. Hades po prostu załamał się ich inteligencją i nie przepuścił ich do jednej z trzech arcyrzeczywistości. Przyszykował im dwa specjalne pokoje, w którym przez wieczność muszą robić coś co i tak nie daje żadnego efektu.
- Sprytne.. - nie kryła podziwu Celestine.
- Sprytne czy nie, ale na pewno robi selekcję na idiotów i nie.. idiotów.
- To możemy już przejść?
- Oczywiście. - powiedział tym razem z całkiem miłym nastawieniem potwór. Wtedy też otworzył paszczę i pochwalił się wielkim, brzydkim ozorem. Wysunął go z.. Buzi i zaczął taranować nim sąsiednie stojące ściany. Gruzy jednej z nich odkryły schody na wyższe piętro.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 21:10
autor: Z. Art
Art spojrzał niepewnie na schody, po czym ruszył w górę.
Idźmy więc!
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 21:17
autor: Alysia
Pomieszczenie, które właśnie stanęło przed nami otworem było jeszcze większe od tego poprzedniego. Nie wiedzieliśmy jeszcze po co, ale jedno było pewne. Nie wyglądało to raczej na kolejną komnatę z bestią większą od całego świata.
Byliśmy teraz w jednej wielkiej sali tronowej, na której końcu widoczny był tron, który na pierwszy rzut oka składał się jedynie z kości.
Zasiadał na nim też król śmierci, Hades. Wciąż dzierżył w swojej łapie przedziwny oręż, na wzór kosy i pastorału.
- Och, naprawdę miło mi was widzieć. Przepraszam za małe nieporozumienie, ale taki.. mamy już tu klimat. Kogo chcecie przywrócić do życia? - zapytał
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 21:21
autor: Czarnoksieznik
Jest pięć osób, które chcemy wskrzesić. Sir Maxwell Ser, rycerz. Nasz towarzysz, Vivilion Sherman. Nasi przyjaciele: Autor Ósmy, Olexo Drugi i Adam Zet. I... jest ktoś jeszcze, ten jednak zginął w innym wymiarze i nie wiemy, czy jesteś go wstanie ożywić... gubernator Olivier, stryj obecnej tu Alysii.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 22:36
autor: Alysia
- Bardzo mi przykro, ale nie mogę spełnić waszego życzenia. Nie wskrzeszę całej piątki, bo jest to już w pewnym sensie nieosiągalne.
Nie przywrócę Adama, gdyż jego wyrok już zapadł. Trafił do niebiańskiego raju, gdzie będzie żyć przez wieczność. Jeśli chodzi o Viviliona, cóż.. będę musiał was zmartwić.
Prochy Feniksa Carrie miały w sobie taką właściwość, że same w sobie wydawały osąd. Vivilion i Clark trafili do najczarniejszych kręgów piekieł. Choć Neville uśmiercił moją córkę, nie mógł wydać na nią wyroku. Czemu? Właściwie to z samej racji bycia córką kresu wszelkich istnień.
Maxwell, Autor i Olexo jeszcze czekają na wyrok, więc mogę ich zwolnić z tego nieszczęsnego przywileju. Nie zrobiłbym tego zwykle, ale wasz cel jest święty. Muszę wam pomóc.
- A co z .. moim tatą?
- Obawiam się, że.. Już go nie zobaczysz. Ale spokojnie moje dziecko, nie smuć się. - powiedział bardzo miłym tonem. - Pokrzyżujemy plany zielonowłosego lisa i sprawimy, że będzie bardzo ale to bardzo cierpiał...
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: pt, 16 sty 2015, 22:43
autor: Z. Art
Dobra. Ale Autora nie ożywiamy.
Więc... Hadesie. Czy mógłbyś ich ożywić... teraz?
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: sob, 17 sty 2015, 13:11
autor: Alysia
Hades uderzył swoim orężem w ziemię i wymamrotał jakieś dziwne hasło w niezrozumiałym przez nikogo języku.
Naraz w pobliżu zmaterializowali się Autor, Olexo i Maxwell.
Czarnoksiężnik:
Ż. Art:
Olexo2:
Autor8:
AdamZet27:
- Kimkolwiek byliście, Kimkolwiek jesteście, Kimkolwiek będziecie, dostaliście szansę powrotu do życia. Nie zmarnujcie jej. Następnej nie będzie. - powiedział teraz już bardziej zrozumiale.
- Dziękujemy Hadesie. Zakon Paladynów zapamięta Ci twoją przysługę. Bądź tego pewien. - powiedziała z pokorą Celestine.
Ja tylko patrzyłam na Maxwella i starałam się zrozumieć dlaczego poświęcił swoje życie dla mojej beznadziejnej i nikomu niepotrzebnej osoby.
- Dlaczego Maksiu? - zapytałam rozkojarzona.
- Rycerz.. powinien bronić swoją księżniczkę... - powiedział z uśmiechem na twarzy. To było takie... piękne... A tak bardzo wpływające na zmysły... Nie wytrzymałam emocji i bardzo mocno się do niego przytuliłam.
- Już dobrze aniołku, wszystko będzie dobrze.
- Aniołku? A więc też... się we mnie zakochałeś?
- Kobiety wyciągają całkiem racjonalne wnioski - zaśmiał się a chwilę później mnie cmoknął w policzek.
- To naprawdę bardzo miłe z twojej strony.. Ale Viv...
- Vivilion już nie wróci. Musisz się z tym pogodzić. Odszedł i na tym musimy sprawę zakończyć.
Hades spoglądał na nas z przymrużeniem oka. Z jego twarzy dało się wyczytać niemałą irytację.
- Królu śmierci.. - zaczęła Celestine. - Wspominałeś, że Carrie ma szlaban...
- Nie zaprzeczam.
- Gdyby nie Nicolas... nie zrobiłaby tej całej szopki.
- Również nie zaprzeczam.
- A jednak postanowiłeś ją ukarać za to, że się w kimś zakochała?
- To nie tak Cellie. Miłość nie wybiera i z tym każdy śmiertelnik musi się pogodzić. To my wybieramy miłość, to my kształtujemy według niej całe swoje życie za pomocą określonych idei, czy motywów przewodnich. Jest to najpiękniejsze uczucie, jakie kiedykolwiek ktokolwiek wymyślił.
Rozumiem sens zemsty. Rozumiem co zakłada i rozumiem, że są momenty w których jest konieczna.
Carrie została jednak ukarana za to, że pragnienie zemsty przesiąknęło ją do szpiku kości. Stała się dzięki temu kimś, kto zatracił jakiekolwiek realne spojrzenie na świat. Stała się kimś bezwzględnym, kimś pozbawionym uczuć, kimś kto nigdy, przenigdy nie będzie potrafił już nikogo kochać.
- Wybacz, ale chyba nie zrozumiałam puenty.
- Uczucia moja droga są potrzebne każdemu z nas, ale nie można się im dać całkowicie przejąć. Istniejemy i jesteśmy tego świadomi. Nie możemy się im całkowicie oddawać.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: sob, 17 sty 2015, 14:09
autor: Autor8
Narrator pisze:Autor się bardzo cieszył, że wyżebrał to wskrzeszenie. Był bardzo radosny no i w ogóle bardzo szczęśliwy
No to teraz wiem trochę, jak czuł się Jezus.
Wracając... Skoro już wykonaliśmy miniquesta, a szpital mamy z głowy... To teraz musimy obmyślić plan.
Neville chce od nas zamordowania czarodzieja w tym tunelu.
Azrael zapewne nam nie odpuści do końca planszy.
Neville chce kogoś uwolnić.
Mamy trójkącie Maxwell x Alysia x Czarny, którego środkiem jest Alysia, którą kocha Maksiu, a ona kocha Czarnego. To poważne. A idąc filozofią dawida z chatu, to Maxwell pocałował Czarnego, bo Maxwell pocałował Alysie, a Alysia pocałowała Czarnego.
Re: The Silent Wood - Rozgrywka
: sob, 17 sty 2015, 14:52
autor: Czarnoksieznik
No dobrze. Teraz mamy zabić któregoś z Siedmiu... czy tam Ośmiu, czy Sześciu... no, wiadomo, o co chodzi... w każdym razie, tego zrobić nie możemy. A jeśli Neville zobaczy, że nie próbujemy nic zrobić... będzie po nas. Trzeba się rozdzielić... ja, wraz z Artem, Celly i Alysią, wrócimy do Magixu i spróbujemy odwrócić jego uwagę udawaniem, że coś robimy. Reszta tymczasem spróbuje znaleźć portal dalej. Hadesie, mam nadzieję, że możesz dać nam jakąś podpowiedź?