Strona 12 z 26

Re: The Celestial War

: wt, 14 lip 2015, 15:54
autor: Czarnoksieznik
Dawid... ty chędożony potworze i idioto...
Okej. Nie chciałem tego robić, ale jestem zmuszony. Jak teraz coś schrzanimy z historią i wywołamy jakiś paradoks dziadka czy wnuka, to jutro na obiad będziemy jeść gołompki...
Narrator pisze:Wyciągnąwszy sztylet, Czarny wrócił na stanowisko przy drzwiach forkasztelu.

Re: The Celestial War

: wt, 14 lip 2015, 16:10
autor: Z. Art
Art wyciągnął sztylet i bicz.

Re: The Celestial War

: wt, 14 lip 2015, 17:59
autor: Dawid6
//walczy tym mieczem, co wyciągnął i broni się tą tarczą, co wyciągnął

Re: The Celestial War

: śr, 15 lip 2015, 17:17
autor: Nestardiel
Wszyscy w bojowych nastrojach przygotowywali się do kolejnej bitwy. Odgłosy wyciąganych mieczy, toporów, sporadycznie łuków tworzyły atmosferę, zapierającą dech w piersiach.
Wtem jednak na nocnym niebie, pojawił się oślepiający znak, przypominający białego gołębia.
I ten... tego... gdzieś zgubiłem berło.

Obrazek
Dawid6Nestowi gdzieś wessało berło.

Re: The Celestial War

: śr, 15 lip 2015, 17:26
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Czarny popatrzył na białego gołębia, po czym odwrócił się do Dawida.
Dawid, możesz powiedzieć temu tam swojemu kuzynowi, żeby nam grzecznie oddał berło?

Re: The Celestial War

: śr, 15 lip 2015, 17:33
autor: Dawid6
Gru gru gruch gru gru. Eee... dobra, nie znam gołempjego :lol: Słuchaj, gołąbku, wiemy, że to święta misja, ale wiesz, że...
//przybliża się do gołębia i szepcze na ucho
...jak te dziady, w tym pewno Krzysztof Gołąb, odkryją Amerykę i takie tam inne lądy to dojdzie do mordów o wiele gorszych niż ten tu na pokładzie. No chyba, że jako przedstawiciel niebios weźmiesz ich przekonasz, że właśnie są nad krańcem świata i, jeśli nie zawrócą, to marny ich los.

//oddala się
//przybliża się znowu
Ej, masz może berło tego zboka? Nie, nie moje, tego psycho-zboka, bo nam potrzebne i w ogóle, więc no.

//oddala się

Re: The Celestial War

: śr, 15 lip 2015, 18:43
autor: Autor8
Tak, słuchaj, gołempju tego gołempja o imieniu Dawid Szósty. On dobrze prawi. Oddaj też to potężne berło tego chorego pana, nie baw się nim, naprawdę. To się może źle skończyć.

Re: The Celestial War

: pt, 17 lip 2015, 16:19
autor: Nestardiel
Ptak zniknął jednak szybciej niż się pojawił. Nikt właściwie nie wiedział za bardzo co ma on symbolizować i kto do jasnej eboli, mógł za niego odpowiadać.
Pan Kapitan w każdym razie wstrzymał atak i zawiesił broń.
Obrazek
NestardielDobra, teraz wszyscy hepi i w ogóle, ale gdzie jest moje berło?!
Nigdzie go nie było, nikt nie widział, nikt nie wiedział... i nikt nie słyszał.
KapitanByło minęło, berła nie ma, sensu walki też nie ma. Jeśli chcecie, to możecie płynąć z nami do Indii. Krzysztof Kogut pozwoli, na pewno pozwoli.

Re: The Celestial War

: wt, 21 lip 2015, 12:15
autor: Autor8
Może popłyniemy, ale daj może jakąś... hm... zaliczkę? Albo opłatę za ochronę czy coś... W końcu jesteśmy piratami, czyż nie? :mrgreen:

Re: The Celestial War

: wt, 21 lip 2015, 13:42
autor: Dawid6
Kurde, patrz pan, kapitanie.

//wyciąga mapę
Spoiler:
Jesteśmy gdzieś niedaleko od tego Cza... czarnego. To takie wielkie dziadostwo, taka dziura w oceanie. Jeśli chce pan do Indii to dołem, a jeśli pan chce odkryć nowe lądy to mocno na dół/do góry/dołem i na środek. Lewy brzeg mapy łączy się z prawym, więc bez strachu. A tam koło Indii jest ulubiona rzecz pewnego wielbiciela boczku.

Re: The Celestial War

: wt, 21 lip 2015, 13:49
autor: Czarnoksieznik
Kapitanie, słuchaj pan gołepmja i nie pytaj pan, skąd to wiemy. Płyńmy, po prostu.

Re: The Celestial War

: ndz, 26 lip 2015, 10:49
autor: Nestardiel
Kapitan wyglądał na przejętego informacjami, jakich dane było mu się dowiedzieć.
Pokiwał głową ze zrozumieniem i nie pytał o kolejne zaskakujące fakty, które mogłyby już całkiem odmienić jego życie. Wszyscy zdecydowaliśmy się na popłynięcie do Indii. Cholera wie w sumie po co, ale... berła nie było, a trzeba było coś przecież robić.
Kiedy już wszyscy posnęli, i oczywiście nie dzięki alkoholowi, nastała głucha, nocna cisza.
Wszyscy spali, chrapali, względnie krzyczeli "Precz z komuną", albo coś w stylu " No cześć mała, te wąsy są bardzo naturalne", ja spoglądałem sobie na gwiazdy i na pełnię księżyca.
Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że nie śpi również kapitan. Niczym podstawiony manekin, stał przy sterze Santa Marii i nawet nie myślał o poruszaniu się.
Coś tu było nie tak...

Re: The Celestial War

: ndz, 26 lip 2015, 18:15
autor: Dawid6
//śpi albo myśli se WTF co dalej

Re: The Celestial War

: pn, 27 lip 2015, 12:04
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Coś było nie tak. Ale to nie jego sprawa... Czarny udawał, że śpi.

Re: The Celestial War

: pn, 27 lip 2015, 12:22
autor: Autor8
Narrator pisze:A Autor spał.