Strona 12 z 12

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: czw, 20 lis 2014, 19:51
autor: Zachariach
Czym prędzej wzięliście kartkę od Mątka. Wiadomość, jaką miał przy sobie rzeczywiście była listem.
- Jesteście cioły, wiecie? Jakim cudem wychodząc zapomnieliście wyjąć piramidę z bramy? Przecież dało to Dullahanowi okazję do powstania z martwych! Mam nadzieję, że dacie sobie radę i nikt przez niego więcej nie ucierpi. Moi żołnierze nie zebrali krwi jego ducha, więc niestety.. notatnik na niego nie zadziała. Trzymajcie się dobrze.
Ps: Ożywiłam wam tego słodkiego liska. Miał udać się w waszą stronę i za nic w świecie nie otwierać tej koperty do czasu odczytania.
PPs: Możliwe, że wkrótce się jeszcze zobaczymy.
Z pozdrowieniami, Lady Abigail Blake.
- List rzeczywiście wyjaśnił sporo niedomówień w waszym wątku fabularnym. Zastanawiający był jednak fakt, że Mątek przeżył znajdowanie się w samym sercu ognistego tornada. Z kolei jeszcze dziwniejsze było to, że jakimś cudem znalazł się w tym tornadzie. Czyżby to przez wywrócenie się przed kościołem? A może przez spisek mięsa zakazanego z kabanosem? Odpowiedzi mogły być zdecydowanie różne.
To prawdopodobnie wiedział sam Mątek, a jako że nie lubił się za bardzo przechwalać, stwierdził, że zachowa tą informację dla siebie.
Ważne, że przynajmniej żył... będąc martwym.. ale żył. W dodatku miał wszystko przy sobie, a przynajmniej z zewnętrznej perspektywy.
- Zaraz zaraz.. ale co z kapłanem? - pomyśleliście. Jakie było wasze zdziwienie, kiedy piękna niegdyś świątynia, nagle zmieniła się w płonące żółtym światłem gruzy.
- Nie patrzcie tak na mnie, jestem niewinny. - stwierdziłem.

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: czw, 20 lis 2014, 20:24
autor: Dawid6
Eee, są tu jakieś podziemia? Jak nie, to szukamy kapłona kapłana.

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 14:20
autor: Matek
Zgodzę się z Dawidem.

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 15:14
autor: Zachariach
Świątynia została doszczętnie zniszczona. Ciężko właściwie stwierdzić, czy zostało z niej cokolwiek oprócz gruzów. Widok destrukcji przypominał ten z okresu wojen światowych. Harmider i chaos były nieodłącznym elementem niegdyś pięknego miejsca kultu.
Ale czy rzeczywiście coś, co może być złe, może być jednocześnie piękne? Czy zbrodnia może wyznaczać się swoim charakterystycznym pięknem? Kto wie.. może dla psychopatów.
Postanowiliśmy rozejrzeć się po zrujnowanej okolicy. Naszą uwagę przykuła kula żółtego, jaskrawego światła.
- Nie lękajcie się. - usłyszeliśmy głos. - Podejdźcie bliżej. - stwierdził. Biorąc pod uwagę fakt, że z reguły warto słuchać osób, które mówią z taką charyzmą, zdecydowaliśmy się go posłuchać.
Podeszliśmy bliżej i...
Spoiler:

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 15:42
autor: Dawid6
Whoa, Cesarz Fiction... I co dalej? Mamy się przedstawić?

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 18:04
autor: Matek
Whoa, Cesarz Fiction... I co dalej? Mamy się przedstawić?

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 18:48
autor: Kretes102
Wiedziałem! Wiedziałem, że prędzej czy później spotkamy Cesarza. Witaj, Cesarzu Fictionie. Co za spotkanie. Właściwie to my chyba się już znamy z wcześniejszych przygód, również tych na forum, ale chyba trzeba się przedstawić. Jestem Kretes, niegdyś normalna żaba, po zabiciu mnie przez Nevilla zostałem ożywieńcem. To chyba tyle.
A tak właściwie Cesarzu, to co dalej, że tak pozwolę sobie zacytować moich kolegów?

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 20:44
autor: Cesarz Fiction
- Widzę, że się znacie. Cóż, no to moja przygoda z wami już się kończy. Miło było was poznać - stwierdził Zachariach. Wydawał się smutny, jakby sam właśnie tracił przyjaciół. - Wrócę do swoich ziem i zdam raport. Potem czeka mnie poważna rozmowa z Abigail Blake. - dopowiedział.
- Możliwe, że jeszcze kiedyś się zobaczymy. Więc nie traćcie nadziei - powiedział ostatecznie i użył Kompasu Żywiołów. Naraz rozpętała się solidna burza. Poprzez chmury dało się ujrzeć w niej błyskawicę. Kiedy wyładowanie zniknęło, zabrało ze sobą Zachariacha.

- Heey! Ja też tak chcę! - pomyślałem przez chwilę. Dopiero po jakimś czasie przypomniałem sobie, że mogę robić wiele ciekawszych rzeczy.

- Przybywam do was z pewną misją.. - zacząłem. Wystarczyło zwykłe mrugnięcie okiem, a znaleźliśmy się w tak pięknym miejscu:

Obrazek

- Widzicie tę kulę, czyż nie? Aby wskrzesić swoich kompanów, musicie przyłożyć do niej swoje kończyny.

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 20:46
autor: Dawid6
//przykłada swoją... ekhem, ekhem... kończynę...

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 20:48
autor: Kretes102
Przykładam kończynę.

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 20:52
autor: Matek
Przykładam kończynę.

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 20:54
autor: Cesarz Fiction
Api: Zostaje wskrzeszona.
Mątek i Kretes: Powrót do życia.


- Dobra, będę się streszczał. Myślę, że chcecie wiedzieć, dlaczego zniszczyłem świątynie tych śmiesznych fanatyków. Odpowiedź wydaje się niezmiernie prosta... Potrzebuję waszej pomocy.
Zapytacie pewnie o jaką pomoc chodzi.. Otóż.. Musicie mi pomóc odzyskać dawny blask. Czas na.. finalną walkę szalonym bóstwem zniszczenia.. Czas na finalną walkę z Destructorem!

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 21:02
autor: Dawid6
Uoooo, to interesujące... //ziewa// ...ale jak mamy tego dokonać?
No i czy ma Cesarz jakieś wskazówki, nie licząc tych od zegara?

Re: Przeklęte Ziemie Dullahana

: pt, 21 lis 2014, 21:31
autor: Kretes102
Uff... nie jestem już Frankenkretesem, tylko starym, dobrym Kretesem z obiema rękami. Teraz mogę sobie klasnąć w dłonie, o! <klaszcze>
Hmm... pokonanie Destructora? Wchodzę w to. Pomożemy Cesarzowi w zniszczeniu Desta, ale musisz, Cesarzu, powiedzieć nam, co mamy zrobić, bo na chwilę obecną to nie wiemy jak uderzyć i gdzie konkretnie czai się niebezpieczeństwo.