Strona 11 z 12
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: śr, 19 lis 2014, 18:29
autor: Kretes102
Wspaniale! <okrzyki radości> Dziad Dullahan wreszcie został pokonany. Co za super niespodzianka

. No to co, panie strażniku? Może już pan przywrócić krainę do normalnego stanu, sprzed zimy stulecia? No, skoro zagrożenie minęło, to już wszystko jest w porządku.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: śr, 19 lis 2014, 19:36
autor: Pan Potwór
Zachariach przewrócił oczami.
Chwycił do ręki kompas i zakręcił nim za pomocą jednego palca. Otoczenie naraz zaczęło egzystować w znacznie cieplejszych temperaturach.
- Ściągnijcie to, bo się udusicie - zauważył. - Ale wcześniej ugotujecie - szybko dodał. Rzeczywiście, otoczenie stało się zdecydowanie bardziej przyjazne od tego wcześniejszego. Przynajmniej wasz oddech nie tworzył teraz sopli lodu, które nijak i w żaden inny sposób, nie mogły spaść na ziemię. Nie musiały już tkwić bezwładnie w powietrzu, czekając aż obowiązek ten zostanie zawieszony.
- Ja tam czekam, aż ten świat zostanie nazwany Miłymi i uroczymi ziemiami Zacharicha. - zaczął mruczeć pod nosem. - Albo chociaż Zachlandem. To by było adekwatne do mojego dokonania.
W każdym razie, przyświeca nam wspólny cel. Pora aby dowiedzieć się, co rzeczywiście stało się z tutejszymi wilkołakami. Nie sądzę, że jeździec zabił ich wszystkich. To przecież populacja licząca tysiące osób, więc nawet gdyby sprzyjał mu los, nie miałby szans tego dokonać.. zwłaszcza, że mówiliście o jego niedawnej śmierci i ponownym powstaniu - zaczął się zastanawiać.
- Więc co ferajna? To czas, by odwiedzić klasztor? - zapytał
----
- Co za psychole.. - zauważył Zachariach. - Przed waszymi oczami widoczna była alejka, wzdłuż której dało się spostrzec równoległe rzędy wilkołaczych głów ponabijanych na pale. - Nie miałem pojęcia, że fanatyzm może sięgać aż tak bardzo szerokich w swoim zasięgu skrajności. To barbarzyństwo... - zaczął krytykować.
---
W końcu trafiliście do bram klasztoru:

- Ten portal prowadzi do wnętrza klasztoru - zauważył Zachariach. - Wejdziemy, kiedy będziecie już gotowi.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: śr, 19 lis 2014, 19:49
autor: Dawid6
Tak na wszelki wypadek... Czy Dullahan po rozmrożeniu się nie rozklei pozbiera do Cos co robi kazdy z nas. kupy? Jeśli nie, to myślę, że mógłby pan już rozmrozić tę krainę? xD No i myślę, że klasztor to dobry cel.
Ehem, tak, to fajnie, że PP wyprzedza mnie w pisaniu postów.
JESZCZE RAZ:
No to ja tam nie widzę przeciwwskazań... No chyba, że nas obezwładnią, zanim klimat się zmieni... Na razie idźmy. Ostrożnie.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: śr, 19 lis 2014, 19:51
autor: Kretes102
No to fajnie, portal do wnętrza klasztoru, czyli cel prawie osiągnięty. Bez dalszego później, zgłaszam się do gotowości!
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: śr, 19 lis 2014, 22:32
autor: Pan Potwór
- Już tłumaczę, Dawidzie - stwierdził Zach. - Kompas pozwalający na władanie pogodą, jest kwintesencją mocy pór roku. Jak myślisz, jak to z nimi jest? Każda ma określone normy, zasady, wymogi i każda zbiera żniwo kolejnej. Jeśli już mówimy o zbieraniu żniw... Można się tu łatwo odwołać do sytuacji z Dullahanem. Okryty lodem, należał do zimy. Lato zebrało jej plony, tak więc.. lód stopniał. Nastąpiło globalne oświetlenie. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo rozbicie Dullahana na części, za pomocą pierwszego narzędzia, już z góry sprawiło, że zakończył on swój żywot... nawet i ten astralny.
Nie zastanawiając się długo, wkroczyliśmy na dziedziniec klasztoru.
I wtedy zaczęło się robić zdecydowanie niepokojąco. Prawie, że w jednej chwili z patrolującej wieży wyleciały cztery płonące strzały.
Niektórzy odskoczyli.. ale innii nie mieli już tyle szczęścia.
Dawid6:
Mątek:
Kretes102:
Api:
Rolę Api, przejmuje Dawid.
Strzały w pewnym momencie ustały. Na wyższym piętrze dało się dostrzec wilkołaka, który wyglądał na kapłana. Prawdopodobnie był na tyle wyedukowaną osobą w całym gronie fanatyków, że potrafił posługiwać się waszym językiem.
- Odejdźcie. To święta ziemia! - wykrzyczał od razu
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 15:14
autor: Dawid6
Nie chcemy wam przeszkadzać, ale nie mamy złych zamiarów, a wręcz przeciwnie - chcemy uratować świat. Możemy więc wiedzieć, czemu każesz nam odejść i czy nie ma jakiejś szansy, byśmy mogli zostać?
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 16:07
autor: Pan Potwór
- To miejsce kultu! Wy.. pogańskie psy! - wykrzyczał kapłan. Naraz stojący wokół niego łucznicy napięli cięciwy swoich broni.
Zachariach nie namyślając się długo, zamroził ich oręż. A żeby sami właściciele nie mieli z tego powodu większych pretensji, to konieczne było również aby i oni podzielili los swoich broni.
- Gadaj co stało się z wilkołakami! - wykrzyczał Zachariach. Wyglądał na baardzo wkurzonego. Początkowo łagodny, często lubiący sobie pożartować, zmienił się nie do poznania. Może to przez stratę Api? A może jakiś inny powód? Kto wie..
- Dlaczego bierzecie udział w tych chorych rytuałach?! W imię kogo zabijacie?!
- W imię Fikcji... i jedynej prawdziwej magii tego wszechświata. - zaczął kapłan.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 18:05
autor: Kretes102
Zaraz... w imię Fikcji?! Dlaczego to tak znajomo brzmi? Kojarzy mi się to tylko z jedną osobą... z Cesarzem Fictionem, ale nie wyciągam pochopnych wniosków - imię Cesarza i Fikcja są jako tako ze sobą powiązane, ale moje przeczucie czasami może jest zbyt przeczulone. Naprawdę, dosyć to intrygujące.
Kapłanie, dlaczego więc sądzisz, że my jesteśmy poganami? Przybyliśmy tutaj, by uratować świat, a nawet wszechświat, nikomu nie wadząc. To przecież nic złego.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 18:53
autor: Zachariach
- Wszystko jest Fikcją. Takie realia tego świata. Po co więc wyznawać ślepe bóstwa i czcić groteskowe postacie, kiedy można oddać życie dla fikcji? - zaczął rozważać dylematy moralne.
- KAŻDY KTO NIE DOSTOSUJE SIĘ DO NASZYCH ZASAD ZGINIE. A PIERWSI BĘDZIECIE WY. ŚMIERĆ NIEWIERNYM! - krzyknął.
W tym momencie jego ręce zapłonęły, a w oddali rozpoczęło się całkiem charakterystyczne zjawisko pogodowe.
Ogniste tornado przemieszczało się z niesamowitą prędkością w naszą stronę.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 19:04
autor: Dawid6
Wszystko jest fikcją? A to ogniste tornado nie jest czasem fikcją?
Dobra, najwyraźniej nie jest... Zach, możesz coś zrobić? A jeśli nie... Nie ma tu jakiegoś zbiornika z wodą?
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 19:07
autor: Kretes102
Skoro tornado to fikcja, to nie jest prawdziwe, nie? Ale mogę się mylić.
Zachariaszu, prosimy. Zrób coś z tym, bo inaczej będzie krucho.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 19:22
autor: Zachariach
Nie namyślając się długo, postanowiłem użyć kolejny raz kompasu żywiołów.
Nie minęło kilka chwil, a w okolicy zaczął padać deszcz. Jego krople w mgnieniu oka, "zmyły" z powierzchni ziemi tornado.
- Wszystko jest fikcją i nic nie jest fikcją.. Na to wychodzi, czyż nie? - zagadałem do kapłana.
- WYDAŁO SIĘ! PLAGIAT NORMALNIE! KRADZIONE! CHIŃSKIE DZIADOSTWO! - usłyszałem odpowiedź. Delikatnie mnie zszokowała.. a zresztą.. nie tylko mnie. Była zdecydowanie.. nietypowa. Dopiero chwilę nam zajęło, aby zrozumieć, że nie były to słowa Kapłana.
Naszym oczom ukazał się trupioblady lis w kapeluszu, z krwawiącymi ranami na całym ciele. Trzymał w ręku kopertę z listem.
Kapłan tymczasem kiedy zrozumiał, że jego misterny plan się nie udał, zdecydował się na ucieczkę z wieży strażniczej, na której wcześniej stał.
Mątek: Zostałeś wskrzeszony przez siły ciemności. Nie wiesz jeszcze jak. Prawdopodobnie dowiesz się, czytając list.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 19:26
autor: Dawid6
U, mamy nowego starego znowu Mątka... Ja to bym radził jakoś gonić kapłana, ale ostrożnie, bo to takie egzotyczne niewiadomoco.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 19:30
autor: Kretes102
Matek, wróciłeś. Jak fajnie. A co do kapłana, to zgadzam się z Dawidem.
Re: Przeklęte Ziemie Dullahana
: czw, 20 lis 2014, 19:41
autor: Matek
Aha, no to se przeczytam ten list.