Narrator pisze:[miszcz migowego]Czarny spojrzał na swoich towarzyszy, pokręcił głową, wskazując wzrokiem pokład, po czym zamachał rannym skrzydłem tak, że wbita jeszcze w nie strzała wskazała furtę działową, okienko kanonierskie, jak zwał, tak zwał, kilka metrów niżej.[/miszcz migowego]
(wolne tłumaczenie: Wy góra nie. Iść dół, do dziura (nie skojarzenia!) w kadłub.)
W czwórkę nie mają raczej szans w bezpośrednim starciu z tą bandą, ale może jeżeli przyczają się i zaatakują w otoczeniu, gdzie przewaga liczebna nie będzie żadną przewagą... na przykład w którymś z wąskich przejść, których raczej nie brakuje pod pokładem...
Po prawdzie nie wiedział, czy naprawdę ma do czynienia z rozbójnikami, ale coś mu podpowiadało, że wdrapanie się na pokład i spytanie losowego marynarza "Hej, czy trafiłem na piracki statek?" może nie być zbyt rozsądne. W ostateczności można się gdzieś zaszyć.
Alysia? Nie chodziło chyba o... królową Angelisie? Nie... zresztą, później będzie się o to martwił. Póki co zaczął powoli spuszczać się w kierunku ambrazury. Jeśli tylko uda im się ją otworzyć...
Kaskadowa Valhalla
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Art postąpił według Dziesięciu przykazań Czarnego, mając na uwagę rozmowy na statku...
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Autor postanowił naśladować poczynania Arta. Słuchał również uważnie rozmów na pokładzie.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
- Moja kochana Alysia... Powiedz mi wszechoceanie co oni z tobą zrobili.. Ile jeszcze będzie mi trzeba cierpieć... Ile bez niej.. Ile nieprzespanych nocy jeszcze mnie czeka... Ech... - Lis siadł na jednej ze skrzynek i zakrył twarz łapami.
Po tych słowach zrealizowaliście swój plan. Miejsce do którego udało wam się trafić było.. cóż.. jednym z lepszych.
Była to najpewniej kajuta samego Kapitana.. bądź.. Gubernatora.. Różnie się do niego zwracano.
Niedługo później w okolicy rozległy się głosy.
- Ale zadanie dla majtka... myć pokład własnymi majtkami... Już ja mu pokażę! Zbyszku, chodź poszukamy jakiś w jego szafie! Hahah! Ale będzie mu przykro! - wykrzyczał jeden z piratów. Chwilę później klamka w drzwiach wejściowych zaczęła się poruszać.
Po tych słowach zrealizowaliście swój plan. Miejsce do którego udało wam się trafić było.. cóż.. jednym z lepszych.
Była to najpewniej kajuta samego Kapitana.. bądź.. Gubernatora.. Różnie się do niego zwracano.
Niedługo później w okolicy rozległy się głosy.
- Ale zadanie dla majtka... myć pokład własnymi majtkami... Już ja mu pokażę! Zbyszku, chodź poszukamy jakiś w jego szafie! Hahah! Ale będzie mu przykro! - wykrzyczał jeden z piratów. Chwilę później klamka w drzwiach wejściowych zaczęła się poruszać.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla
Autor - do sza... nie, tam będą szukać... pod biurko! Art - też powinieneś się tam zmieścić. Olexo - za regał! Panie Potworze - proszę schować się za fotelem!Narrator pisze:Nietoperz syknął, łapiąc się za skrzydło. Dopiero teraz, gdy nie groziło mu już niebezpieczeństwo ze strony rekinów, a to ze strony piratów zostało minimalnie oddalone, poczuł, że jest ranny. Co robić? Co robić? Tym razem na szczęście miał towarzyszy. Rozdał im szybko broń, jednak zgodnie ze wcześniejszym zamysłem postanowił się schować i nie podejmować żadnych działań, póki nie będzie całkowicie pewien, że ma do czynienia z piratami.
Narrator pisze:Rozejrzał się jeszcze po gabinecie, na nieco dłużej zatrzymując wzrok na portretach białego stworzenia (Alysia?), po czym zamknął się w skrzyni na środku pomieszczenia.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Art schował się pod biurkiem, dzierżąc w łapie broń.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Narrator pisze:Autor podobnie jak Art schował się pod biurkiem trzymając w ręku broń od Czarnego.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Ukryliśmy się więc tam, gdzie polecił Czarny. Dwójka piratów weszła do pokoju i nie rozglądając się zbytnio dookoła rozpoczęła przeszukiwanie szafek i szuflad.
- No nie! Tutaj nic nie ma - powiedział jeden pirat do drugiego.
- A może ta skrzynia? Wydaje się taka reprezentacyjna. Hehe! Na pewno tam trzyma bieliznę!
- No nie! Tutaj nic nie ma - powiedział jeden pirat do drugiego.
- A może ta skrzynia? Wydaje się taka reprezentacyjna. Hehe! Na pewno tam trzyma bieliznę!
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Cho...roba, pomyślał Art bardzo kreatywnie i w ogóle "montsze". Odsuną skrzynię i nas zauważą. Ale wiem co robić. Kiedy już odsuną i ukaże mi się noga pirata, będę ją ciął Durendalem co wlezie.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Narrator pisze:Autor współczuł Czarnemu, ale cóż... Wiadomym jest, że gdyby Czarny np. wszedł pod podłogę to Zbyszka i Majtka zaszła nagła ochota na zdjęcie podłogi. Takie już są prawa w Cyrku.
Autor patrzył jak Art. myśli bardzo kreatywnie i w ogóle montsze. Niebieski kret sprawdził czy broń jest gotowa zabić tych, którzy mogli ich zauważyć...
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla
Narrator pisze:Nietoperz posłuchał przez deski skrzyni i biurka, jak Art bardzo kreatywnie i w ogóle montsze myśli, po czym, nie sądząc, by piraci mieli odsunąć skrzynię, wyciągnął scyzoryk, otworzył piłę do drewna i zaczął wycinać przejście między skrzynią i biurkiem, żeby po chwili cudem uniknąć ciosu Durendala Andurila kastetorewolweru.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
- A WY CZEGO TU SZUKACIE?! - zabrzmiał donośny męski głos. Po chwili połączenia wszystkich wątków, pasował wam najpewniej do kapitana.
- My tylko... my tylko... chcieliśmy... my.. - nie mogli wydusić z siebie sensownego zdania.
- CHCIELIŚCIE MNIE UPOKORZYĆ, TAK?!
- Nie no co pan Gubernator... my tylko.. chcieliśmy wymyć podłogę w pańskiej kajucie..
- CZY NIE WYRAZIŁEM SIĘ JASNO?! SZOROWAĆ POKŁAD! NIE KAJUTĘ! POKŁAD! - nie krył zdenerwowania.
Dwójka piratów odeszła ze spuszczonymi głowami i udała się na wyższy poziom statku.
- Ciekawe... - wymamrotał. - Aż piątka nieproszonych gości... Możecie wyjść, widzę was. - powiedział z przekonaniem.
- My tylko... my tylko... chcieliśmy... my.. - nie mogli wydusić z siebie sensownego zdania.
- CHCIELIŚCIE MNIE UPOKORZYĆ, TAK?!
- Nie no co pan Gubernator... my tylko.. chcieliśmy wymyć podłogę w pańskiej kajucie..
- CZY NIE WYRAZIŁEM SIĘ JASNO?! SZOROWAĆ POKŁAD! NIE KAJUTĘ! POKŁAD! - nie krył zdenerwowania.
Dwójka piratów odeszła ze spuszczonymi głowami i udała się na wyższy poziom statku.
- Ciekawe... - wymamrotał. - Aż piątka nieproszonych gości... Możecie wyjść, widzę was. - powiedział z przekonaniem.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla
Emmm... przepraszam za zniszczone biurko i skrzynię... wyższa konieczność...Narrator pisze:Czarnoksiężnik powoli wyczołgał się spod biurka.
Narrator pisze:Dalszą rozmowę postanowił na razie zostawić Artowi.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Art wyczołgał się i milczał, patrząc wymownie na Autora. Niech on mówi...
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Hihihi, no to czas zacząć dyplomację.Autor tylko czekał na ten moment...
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=Bt3NRnGFRqI[/youtube]
A to taka tam piosenka, która mi się akurat przypomniała. Bo czemu nie? Mam nadzieję, że lubi pan ostrą rywalizację. Ta piosenka jest właśnie o tym. Dużo mnie obchodzi, że to piosenka z BJK. Nie mam czasu by nagrać nową, a owego rozkazu jeszcze nie dostałem ;/
No więc panie gubernatorze also known as kapitan, kim pan jest? Jak nakazuje grzeczność i takie tam, najpierw my się przedstawiamy. Ja jestem Autor, ten drugi niebieski to Pan Potwór, ten blady z zielonymi włosami to Żelibor. Jest jeszcze kogut Olexo no i słynny latający rondel/latająca gruszka/brzydki ptak z mieczem Czarnoksiężnik.
Zna pan jakiś bardzo podejrzanych typów, nie licząc oczywiście nas? My tam walczymy z takim jednym aniołem co upadł, a się nazywa Nestardiel. Może te podejrzane typy są jakoś z nim związane?
No i na koniec żarty! "Żarty muszą być", jak mawiali nasi przodkowie, my mawiamy i będą mawiać nasi potomkowie.
Dlaczego pszczoły zleciały się na posiedzenie polskiego sejmu?
Bo poczuły lipę.
Co mówi skazany rodzicom przed pójściem do więzienia?
Do Widzenia.
Co robi 9,50 zł w portfelu?
Ledwo dycha.
Jak się nazywa tajne stowarzyszenie koni?
Końspiracja
Zawołał wodor do tlenu...
A ten nie zareagował
Co ma fryzjer w lodówce?
Ma-szynkę
Dlaczego blondynka użyła zamiast szamponu kwasu?
By mieć rozpuszczone włosy.
Dlaczego talerz leży w szpitalu?
Bo został pobity.
Jak nazywa się lina, która rośnie?
ROŚLINA.![]()
