Strona 2 z 7
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 18:46
autor: Pan Potwór
Kretes102 pisze:Ech... to na nic. Jestem załamany i zrozpaczony. Nie dość, że jestem tutaj bez własnej woli, to jeszcze muszę się z tym wszystkim użerać. Najlepiej usiąść i płakać, ale niestety nie wolno mi, bo trzeba być silnym, a nie dziwakiem i beksą.
Dawno się nie odzywałem i chciałem zadać panu dwa proste pytania. Mam nadzieję, że dostanę wyczerpującą odpowiedź.
A oto one:
Proszę pana, może pan mi wytłumaczyć co to za miejsce i kto tutaj rządzi?
Czy oprócz pana mieszka tutaj ktoś inny?
- Meh.. No nie wiem. Nie wykonaliście zadania, a Panienka Białogłowa milczy. Myślę, że posłucham bardziej jej.
Matek pisze:No weź pan, no. Nie jestem żadnym satanistą. Powiedz pan gdzie jest droga do Nestardiela, albo po prostu grupa strzeli focha i pójdzie tam gdzie pieprz rośnie i straci pan szansę na nabycie jakiejś rzeczy. Albo po prostu zemścimy się i zniszczymy panu te zbożna. Hhheheheh.
- A ten dalej z tym Nestardielem. Nie wiem co to za szatan i nie wiem czego mnie nim prześladujecie. Nie znam gościa.
A więc mi grozisz, tak? Wiesz, na tym terenie jesteś wizytatorem, a to jest z reguły tak, że oni nie znają obyczajów tutejszych mieszkańców. Może to zbyt zawiłe i zaplątane, ale chciałbym żebyś wiedział że w każdej chwili mogę skręcić ci kark jednym jedynym ruchem brwi.
Kretes102 pisze:Czyś ty zwariował? Grozić temu miłemu panu? Panie, proszę zobaczyć, że nasz kolega jest nieco zły i zwariowany, ale proszę się nim nie przejmować - on zawsze taki jest.
Musiałem to powiedzieć, bo już nie wytrzymałem.
- Hmm. Wiesz co? Mogę ci anulować tę piosenkową próbę, ale pod jednym warunkiem. Musisz spalić go żywcem.
Jest też opcja, że uda mi się porozumieć z białogłową, ale jest to wątpliwe, bo jak wiadomo - z kobietami nigdy nic nie wiadomo.
Co by tu zrobić?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:00
autor: Matek
Poświecę jedno życie dla grupy, proszę mnie spalić.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:02
autor: Dawid6
No pan zobaczy, jaki ja jestem niegroźny... //chowa szybko mordercze narzędzia i zaczyna ssać kciuka... e... pióra// A pan taki mężny i odważny... Na pewno stawił pan czoła wielu niebezpieczeństwom i wie co nieco o tej kraine...
NIE PALIMY MĄTKA. KTOŚ MUSI ZOSTAĆ OFIARĄ POD KONEC ETAPU.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:05
autor: Kretes102
Kusząca propozycja, panie. Spalić go? Czemu nie, ale niestety nie mam zapałek jest nam jeszcze potrzebny. Ale niech mu pan wybaczy, za młodu romansował z umywalką i go zostawiła, dlatego wariuje.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:32
autor: Pan Potwór
Api pisze:Spalić go żywcem? Nie, to niemożliwe. Naprawdę, proszę im wszystkim wybaczyć, mieli trudne dzieciństwo... Są trochę szaleni, ale całkiem niegroźni, są jak małe dzieci. Niech pan spojrzy, co oni mogliby panu zrobić?
-Hmm...
Matek pisze:Poświecę jedno życie dla grupy, proszę mnie spalić.
dawid6 pisze:No pan zobaczy, jaki ja jestem niegroźny... //chowa szybko mordercze narzędzia i zaczyna ssać kciuka... e... pióra// A pan taki mężny i odważny... Na pewno stawił pan czoła wielu niebezpieczeństwom i wie co nieco o tej kraine...
NIE PALIMY MĄTKA. KTOŚ MUSI ZOSTAĆ OFIARĄ POD KONEC ETAPU.
- Istota przełknęła ślinę i popatrzyła z powagą na swoją rozmówczynię.
Api pisze:Czyli nie zna pan żadnego Nestardiela... Jednak czy potafi nam pan powiedzieć, gdzie się znajdujemy i kogo możemy tu jeszcze spotkać? To bardzo ważne.
Muszę się nie zgodzić. Twoi koledzy nie należą do normalnych. Jeden to piroman, masochista a drugi to najpewniej ten co lubi dziadków. Wybacz.
ALE.. Ty jesteś inna. Gdy cię zobaczyłem od razu poczułem jakąś emocjonalną więź. - wytłumaczył. Chwilę później klęknął i zapytał..
- Czy zostaniesz moją babcią? Gdy się zgodzisz odpowiem na każde twoje pytanie, jednak wymagał będę również od Ciebie kilku rzeczy. - dodał.
Kretes102 pisze:Kusząca propozycja, panie. Spalić go? Czemu nie, ale niestety nie mam zapałek jest nam jeszcze potrzebny. Ale niech mu pan wybaczy, za młodu romansował z umywalką i go zostawiła, dlatego wariuje.
No cóż. Nie mi to sądzić. Tak czy siak, ma nierówno pod sufitem.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:52
autor: Kretes102
Taki ze piroman bez zapałek jak nie wiem co. Ale czy jeżeli zadałbym ja jakiejś pytanie, to czy pan by mi odpowiedział? Bo zauważyłem, iż tylko pan faworyzuje naszą koleżankę, a innych, którzy pytają się poważnie (np. mnie) uważa za dziwaków, a ja trochę czuję się z tym źle, jak ktoś mnie nie zauważa i sądzi wszystkich jedną miarą, prócz jednej osoby.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:56
autor: Matek
Noo my chętnie pomożemy koleżance przy wykonywaniu tych rzeczy.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:07
autor: Pan Potwór
Api pisze:Em... Babcią? < przełyka ślinę > To chyba zaszło za daleko... Em... Znaczy... Tak, oczywiście! Ale co mam zrobić?
Wiedziałem! Wiedziałem że się zgodzisz. Zostałaś właśnie moją życiową miłością, więc zmuszona jesteś, aby mi służyć.
Będziesz od teraz przygotowywać mi codziennie posiłki, będziesz prać moje ubrania, będziesz mnie myć, a także będziesz uprawiać ze mną kukurydzę. Wszystko oczywiście bezpłatnie, bo jedyną ceną będzie oczywiście nasza miłość.
Pozwól, że się przedstawię. Mam na imię Serphan. Jak ty się zowiesz o piękna niewiasto?
Kretes102 pisze:Taki ze piroman bez zapałek jak nie wiem co. Ale czy jeżeli zadałbym ja jakiejś pytanie, to czy pan by mi odpowiedział? Bo zauważyłem, iż tylko pan faworyzuje naszą koleżankę, a innych, którzy pytają się poważnie (np. mnie) uważa za dziwaków, a ja trochę czuję się z tym źle, jak ktoś mnie nie zauważa i sądzi wszystkich jedną miarą, prócz jednej osoby.
Bo zasadniczo nie jestem tym, który lubi dziadków. Jasne, wydajesz się inteligentny, ale ja potrzebuje życiowej miłości, kogoś kto zadba o moje wszystkie, choć najdrobniejsze potrzeby.
Matek pisze:Noo my chętnie pomożemy koleżance przy wykonywaniu tych rzeczy.
Wiesz co? Ja już lepiej podziękuję. Jeszcze mi coś podpalisz, albo wytniesz w kukurydzy krąg wzywający złe moce.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:13
autor: Kretes102
No dobrze, skoro dwa gołąbki sobie gruchają, to co my mamy w tym momencie robić? Nie chcę stać jak ten kołek i patrzeć na niebo. A może... życiowa miłość załatwi sprawę i powie nam pan, panie Serphan, co i jak odnośnie tego świata, w którym jesteśmy, hm?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:14
autor: Dawid6
No ja jestem oburzony. Pan się przygotuje na to, że ta "życiowa miłość" wiecznie trwać nie będzie... Ale na razie proszę o odpowiedzi na te i tamte pytania.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:19
autor: Matek
Noo ja tam chcę znowu dodać, że nie jestem żadnym satanistą i nie igram ze złymi mocami, noo bo wiem czym to się kończy. Jakimś opętaniem czy czymś. Noo ja nie słynne z podpalania rzeczy.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:33
autor: Pan Potwór
Kretes102 pisze:No dobrze, skoro dwa gołąbki sobie gruchają, to co my mamy w tym momencie robić? Nie chcę stać jak ten kołek i patrzeć na niebo. A może... życiowa miłość załatwi sprawę i powie nam pan, panie Serphan, co i jak odnośnie tego świata, w którym jesteśmy, hm?
- Ach... Czemu nie. Jestem taki szczęśliwy, że mogę wam powiedzieć wszystko co tylko wiem.
Otóż Jesteście na Arenie Galaktycznej Nieskończoności. Brzmi ciekawie, czyż nie? Hehehe. Zapewniam, że w praktyce wygląda to jeszcze lepiej.
Tutejsi mieszkańcy potrzebują miłości. Jest to kraina osób niestabilnych emocjonalnie, nieszczęśliwych z powodu swoich miłosnych przygód.
Jedni zakochują się w tubylcach, drudzy w owocach.. a kolejni.. no właśnie. W ciałach niebieskich.
Mówiłem już, że wszyscy są nieszczęśliwi? Tak? No to powtórzę po raz kolejny. Wszyscy są nieszczęśliwi. To działa mniej więcej tak że jedno kocha drugie, a drugie jednego nie kocha i tak w kółko.
Głównym dawcą życia naszej planety jest księżyc. To właśnie w nim zakochał się Nadeer, nasz król i władca.
Księżyc codziennie ignorując jego zaloty, nie ma powodów do szczęścia,
często wywołuje klęski żywiołowe, a znowu zaciemnia dane tereny krainy.
dawid6 pisze:- No ja jestem oburzony. Pan się przygotuje na to, że ta "życiowa miłość" wiecznie trwać nie będzie... Ale na razie proszę o odpowiedzi na te i tamte pytania.
Mówisz tak monotonnie. Jestem przekonany, że nasza miłość będzie trwać wiecznie, aż do końca wszechświata. Jestem inny od reszty, a moja białogłowa z pewnością niedługo stwierdzi to samo.
Matek pisze:- Noo ja tam chcę znowu dodać, że nie jestem żadnym satanistą i nie igram ze złymi mocami, noo bo wiem czym to się kończy. Jakimś opętaniem czy czymś. Noo ja nie słynne z podpalania rzeczy.
Dobra dobra, I tak ci nie wierzę, ale będę cię akceptować. To chyba lepiej niż nic, co nie?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:47
autor: Dawid6
No dobra... A może Pan zostać naszym... przewodnikiem? Będzie miał Pan cały czas kontakt z moją ze swoją ukochaną...
Re: Show must go on.
: śr, 24 wrz 2014, 15:31
autor: Kretes102
Tak, zgadzam się, aby pan został naszym przewodnikiem, który w tym momencie jest niezwykle potrzebny.
Panie Serphan, a ja mam jeszcze takie jedno pytanie: Są tu jakieś dziewczyny? Gdzie mieszka król Nadeer i czy może pan opowiedzieć o nim?
Re: Show must go on.
: czw, 25 wrz 2014, 16:47
autor: Pan Potwór
Api pisze:< jest zażenowana, ale nie daje tego po sobie poznać >
Jestem Api.
Mój kolega ma rację, zostań naszym przewodnikiem. Potem będziemy żyć długo i szczęśliwie, wychowując całe stadko małych... stworków.
Kobiety to takie materialistki. A może ja wolę najpierw to, co ty wolisz na końcu? Pff... Ale niech wam będzie. Pomogę wam. Oczywiście
dawid6 pisze:No dobra... A może Pan zostać naszym... przewodnikiem? Będzie miał Pan cały czas kontakt z moją ze swoją ukochaną...
Jasne, ale posiadanie przewodnika wymaga odpowiednich opłat.
Kretes102 pisze:Tak, zgadzam się, aby pan został naszym przewodnikiem, który w tym momencie jest niezwykle potrzebny.
Panie Serphan, a ja mam jeszcze takie jedno pytanie: Są tu jakieś dziewczyny? Gdzie mieszka król Nadeer i czy może pan opowiedzieć o nim?
Zostanę waszym przewodnikiem, jeśli przez kilka dni będziecie moimi najwierniejszymi sługami. Nie no. Nie tylko moimi, Moimi i mojej ukochanej Api.
Jeśli chodzi o Nadeera to.. meh.. Wredny siedzi na jednej z gwiazd i stamtąd flirtuje z księżycem. Nie znacie specyfiki i klimatów tego miejsca, więc samodzielne próby wzbicia się w powietrze skończą się z pewnością fatalnie. Nie radziłbym próbować.