Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Obrazek
Tutaj możemy publikować swoją twórczość , pisać wierszyki i bawić się w różne zabawy literackie

Czy uważasz ten dzień za historyczny?

Tak.
8
73%
Bardzo.
2
18%
Oczywiście
0
Brak głosów
Żadna powyższa opcja mnie nie dotyczy.
1
9%
 
Liczba głosów: 11

Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Post autor: Autor8 »

Rozdział Piąty: Ostateczna Bitwa... Albo i pierwsza...
W skrócie: płacz, łzy, bitwa...
Mroczny Pan z Gazowni... Z Gazowni na Gasheine... Najbardziej mrocznego i zapaskudzonego miejsca na Archipelagu, Wieloświecie i w AntyWymiarze. Odpychające od siebie miejsce. Trudno jest opisać to miejsce: niektórzy twierdzą, że jest mroczniejsze od Ojczyzny Potworów. Zamieszkałe przez bladych jak Bladzi Francuzi "Gazowców", nie widziało żadnego gościa od tysięcy lat. Panowie z Gazowni pochodzili jeszcze z czasów, gdy Pan Potwór chodził do Uniwersytetu Potwornego. Przetrwali też Kryzys Destrukcjan. Tak czy siak, obecnie tam nie mieszkają. Ale w czasie tego wydarzenia, tam mieszkali. Więc mieszkańcy Gasheine, pozbawieni skrupułów, emocji wyższych, bladzi jak biel, Panowie postanowili zniszczyć forum. Użytkownicy nie przeczuwali zagrożenia - ba! Sądzili, że to kolejni mili koledzy. A raczej kolega, bo pojawił się tylko jeden "Gazowiec". Stało się jednak zło - Regulamin został zmieniony. Wkrótce nad wszystkim górowała mroczna gazownia. Pochłaniała ona wszystko co stawało jej na drodze. Teraz dopiero było widać zagrożenie... Pan Potwór gdzieś zniknął. Tymczasem ibis i żaba kłócili się w najlepsze... A Mroczny Pan z Gazowni pragnął to wykorzystać. Bowiem kłótnia wzmacniała jego siły. Wiedział, że jeśli nawet nie teraz, nie w tym roku, to za kilka lat będzie miał armię niezniszczalnych "Gazowców". Słuchając więc nieprawdy, krzyków i innych takich, czuł się dobrze. "Toż to większa kłótnia niż między Destructorem, a Fictionem w czasie Końca Kryzysu... mwahhahahahahaha". Jednak nie miał racji - kłótnia jak kłótnia, on ją definitywnie widział zbyt dużą. Widział w niej zalążek wojny... A to tylko kłótnia, która każdemu się zdarzy od czasu do czasu. Użytkownicy i użyszkodnicy wiedzieli, że muszą coś zrobić. Tylko co? Dzwonić na policje? I co jej powiedzieć? "Zaatakował nas Pan z Gazowni, który jest nieśmiertelny i pracuje dla Putina"? Wiedzieli, że nikt im nie pomoże. Skoro Pan Potwór zaginął.... Musieli znaleźć słaby punkt Pana z Gazowni. Łzy zaczęły pojawiać się na twarzach wszystkich userów. Tak więc, powoli nadzieje upadały. Nikt już nie wierzył w powrót dawnego dobra... Panika była wszędzie. Większa od tej, którą siał Pan.... A nie, Pan w ogóle nie siał paniki i tylko jest tak zadufany w sobie i taki nie miły, że myślał, że siał. Tak więc była panika. Wielka. Większość krzyczała tradycyjne: "AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!". Krzyczał to nawet pewien kot, który do tej pory nie rozmawiał w pokoju chatu... A potem tam mącił, ale, miejmy nadzieje, już się nawrócił.

* *********************************************************************************** *
Tymczasem na całym świecie biznes kwitł. Panowie z Gazowni pobierali haraczę, a następnie wysyłali do Rosji. Pobierali je od każdej osoby: od prezydenta Stanów Zjednoczonych do mieszkańca Afryki. Pieniądze wręcz same wchodziły im do ręki. Zapewne przyczyniła się do tego ich blada twarz i ich kształty, które sprawiały, że na pierwszy rzut oka wyglądali jak znany nam Pan Slender. Ta mroczność, którą było czuć na kilometr od nich.... I te blizny... Tak jakby wyszli przed chwilą z Mrocznej Studzienki. I do tego ten uśmiech godny Francuzów... To wszystko sprawia, że pieniądze same idą w ich łapska. A ich nową bazą miało być Forum. Jeszcze gdy dwójka dobrych użytkowników nie awansowała w hierarchii. Jeszcze przed pojawieniem się całego Potworium. Jeszcze przed pojawieniem się kochającego róż Destiego. Wróćmy może jednak całkowicie do Forum. A więc tam, w niezwykle pięknym miejscu - które odziane jest w wspaniałą skórkę, nie za ciemną, nie za jasną - pojawiło się ZUO. ZUO najpierw w postaci Mrocznego Pana z Gazowni, potem w postaci krzeseł. Ale o tym drugim to kiedy indziej. Więc, trzeba przyznać, że wtedy pojawiła się moc forumowiczów. Nie było ich tak dużo od kilkunastu miesięcy. To wiemy, ale akurat wtedy musieli przyjść Panowie z Gazowni. Którzy na dodatek wydawali się być nieśmiertelni, niepokonani etc. Gazownia tymczasem pochłaniała coraz więcej i więcej. W tym jednak diabolicznym momencie, Autor opowiadający tą historię, poczuł, że musi gdzieś pójść i panika zniknęła sprzed jego oczu. Kiedy wrócił sytuacja wyglądała tak:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
- Błahahah! Powstrzyma mnie tylko powiedzenie prawdy! Blahahhaah! - śmiał się w najlepsze Mroczny.
- Kretes! - krzyknęli wszyscy użytkownicy i użyszkodnicy jednocześnie.
- Ja mam piętnaście lat!
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
- Kretes! - krzyczeli głośniej.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!
- No dobra, mam trzynaście lat.....
- NIE! - rzekł na to Pan z Gazowni.
Co teraz miało się zdarzyć? Otóż pojawił się Pan Potwór. W pełnej okazałości. Bez słowa otworzył paszczę i połknął Mrocznego Pana z Gazowni. Jego ostatnimi słowami były słowa: "Będzie nas więcej...., zniszczymy was!".
- Oni wracają.... zawsze wracają - odrzekł Pan Potwór. - Odradzają się, chcą pieniędzy, znikają. To ich działanie.
Tak oto plaga została zatrzymana. Pan Potwór znów uratował forum. Ale to nie był ostatni raz. Potem uratował je z 5 razy. Czasem z lekko pomocą innych potworów. Tak czy siak, bez niego nie byłoby forum, na którym czytasz te słowa, użytkowniku.
Wszyscy się cieszyli. Wszyscy potwornie się cieszyli. Każdy na swój sposób. Radości nie było końca. Ten dzień był zapamiętany przez wszystkich jako bardzo udany. No może oprócz Gazowni, Putina i Destiego kochającego róż. W końcu jednak trzeba było opuścić Norę i iść do swoich domów. Bowiem wkrótce na forum zaczęło dziać się o wiele więcej: Strefa Cesarza Fiction, Show Pana Potwora, kolejne ataki Panów z Gazowni, Desti, nowy admin, nowy mod... Tak więc sytuacja z nickami gdy Autor tej opowieści kończył wyglądały tak:
Kretes102, Autor tejże opowieści, Kacper98, Jaller98 AdamMag, bot, Google Bot, Nieznany, Dizel, Pan Potwór, easy, Mątek, Nika, Trakto*.
Dużo się zmieniło od tamtego dnia. Jednakże na pewno będzie on znany wszędzie jako Ważny zwrot w historii forum. A ona jest nieobliczalna. A może teraz już powstaje ostatnia intryga Panów z Gazowni? Tego Nikt nie wie. Wie Nikt na pewno jednak, że powstrzyma ich Pan Potwór. Przy okazji zdobywając dla siebie obiad/kolacje.
I to już będzie koniec tejże króciutkiej opowieści. A zatem:
Koniec
Awatar użytkownika
Nika
Projektantka Mostów
Posty: 307
Rejestracja: ndz, 28 sie 2011, 20:11
Naklejki: 3
Lokalizacja: W kapeluszu. Chyba.

Re: Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Post autor: Nika »

Ładne, ładne. Podoba mi się :)
Czasami tylko wydaje mi się, że raz opisujesz forum, a raz dom. To mi trochę przeszkadza. Ale ogółem nieźle, nie ma błędów, staranne. Bez wyrzutów sumienie mogę postawić 10/10
To właśnie jest kolor mojej magicznej aury. Pamiętaj, że po niej zawsze przychodzi czas na zaklęcie.
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!

Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
Awatar użytkownika
Matek
Pod-ziemniak
Posty: 1691
Rejestracja: czw, 26 lip 2012, 09:49
Naklejki: 10

Re: Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Post autor: Matek »

Fajne, 9,5/10. :wink:
Awatar użytkownika
nieznany
Mistrz Gry
Posty: 2045
Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
Naklejki: 4
Lokalizacja: Uniwersum Kreacji

Re: Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Post autor: nieznany »

Nice. A swoją drogą, wolę, gdy forum jest opisywane w opowiadaniach jako dom, faktyczna lokalizacja, nora Kretesa.
9/10
Obrazek
Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api. :)
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Post autor: Autor8 »

Chyba każdy woli, starałem się by był takim domem... Znając życie jednak coś tam pewno napisałem nie tak :oops:
Awatar użytkownika
Kretes102
Poznaniak Nieszczelny
Posty: 2435
Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
Naklejki: 17
Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
Kontakt:

Re: Opowiadanie Upamiętniające Dzień 7.05.2013(OUD)

Post autor: Kretes102 »

Autor, super opowiadanie. Jest dużo fajnych zdań i moja postać.... ach po prostu to jest piękne. Nie no jest super, nie idealnie ale super. 9/10
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście :)
ODPOWIEDZ