Strona 10 z 26

Re: The Celestial War

: pt, 10 lip 2015, 18:20
autor: Nestardiel
Dobra, teraz inne pytania. Co robimy z konkwistadorami i innymi świrami? I od kogo rzeczywiście zaczynamy?
Jest tego trochę, więc zbierzmy to wszystko do kupy i ustalmy plan działania. Chyba nie muszę nikomu mówić, że konieczne będzie pilnowanie swoich pierwszych narzędzi i innych nowości technologicznych?
Lepiej zostawcie wszystkie telefony i fejsbuki tutaj.
- BO CO - wydarł się Mątek.
- Jest spora szansa, że zgubisz swoje urządzenie i jakiś dzikus, który przypadkiem strzeli sobie nim selfie, zaburzy czasoprzestrzenny ład bardziej ode mnie. Stworzy się przez to potężna Czarna Dziura, która nie dość, ze uaktywni naszą alternatywę w oczach Lazariusa, to jeszcze zeżre wszystko dookoła.

Re: The Celestial War

: pt, 10 lip 2015, 18:39
autor: Czarnoksieznik
Co z nimi zrobimy?...
Pod żadnym pozorem nie zabijamy. Dopóki przeżyją - możemy to zawsze odkręcić. Najlepiej byłoby porwać i gdzieś ukryć.
Zacznijmy jak najwcześniej - jak już mówiłem, wówczas możemy nie musieć nic naprawiać później. Epoka konkwistadorów.
Okej, żeby nie było, że coś przeze mnie się stało... Arsenał Chaosu zostaje tu. Innych nowinek nie mam przy sobie.

Re: The Celestial War

: pt, 10 lip 2015, 18:43
autor: Autor8
Ja nic nowoczesnego przy sobie nie mam. Szkoda.
Dobra, Nesti, chodźmy porwać komkwistadorów.

Re: The Celestial War

: pt, 10 lip 2015, 21:37
autor: Z. Art
To ja też zostawiam wszystko. W każdym razie czołg czy pilot do Roka. Bicz i włócznię wezmę.
Swoją drogą, jestem przeciwny usuwaniu konkwistadorów, Hernan Cortez zresztą do najgorszych nie należał, ale jak chcecie.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 13:50
autor: Nestardiel
I nagle, ni stąd ni zowąd... Znajdowaliśmy się już na jakimś statku. Była noc i prawie wszyscy spali. Wszyscy, z wyjątkiem kapitana.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 13:54
autor: Dawid6
Czy w tym Cyrku będą Jack i Rose? SHT, ZARAZ ZGINIEMY, ROZBIWSZY SIĘ O GÓRĘ LODOWĄ.

A tak na poważnie to bym się rozejrzał.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 13:55
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Czarny przycupnął za jakimś zwojem lin czy czymś. Trzeba obmyślić plan i tak dalej... dobra, niech tam obmyślają, a on się zdrze... eee... postoi na warcie...

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 13:59
autor: Z. Art
Art dołączył do Czarnego.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 14:36
autor: Nestardiel
Pokład był brudny, niesterylny i walały się po nim butelki wina. Nie chcę wydawać żadnych osądów, ale wiele wskazuje na to, ze całkiem niedawno zakończyła się tu libacja alkoholowa.
Kapitan raczej nie miał żadnej obstawy. Stał przy sterze i nuci sobie jakąś morską piosenkę.

AbigailHmm... Gdyby był trochę starszy... albo chociaż nieśmiertelny...

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 14:52
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Czarny nachylił się do Abigail.
Możesz go przecież ugryźć, jesteś wampirzycą... NAWET NIE PRÓBUJ, TYLKO TEGO NAM BRAKUJE...
Dobra, trzeba się do niego podkraść, palnąć w łeb i związać. Kto na ochotnika?

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 16:36
autor: Z. Art
Ja bym wolał się dowiedzieć, kim jest... ale w sumie można by go samego zapytać, jak już go złapiemy... Tylko trzeba go ogłuszyć tak, żeby nie wrzeszczał, bo pobudzi załogę.
Swoją drogą, od kiedy to kapitan stoi przy sterze?

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 18:27
autor: Nestardiel
Czemu kapitan a nie sternik? Cholera wie. Sternik nie wygląda jak kapitan. I tego... teraz na nas patrzy i jest przerażony. A to wszystko dlatego, że Czarny wydarł się na Abgail.

??AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA MARY NIECZYSTE MORSKIE DEMONY


DelayaDobra, już chyba jest za późno. I tak już obudził cały statek. Proponuje go udusić, a następnie ugotować. Papugi są wyjątkowo smaczne.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 18:37
autor: Autor8
To go łapiemy :lol:
Oj, będzie dziś papuga na obiad. Oby tylko była jadalna.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 18:38
autor: Z. Art
Ale kto to?
Art zamachnął się biczem i złapał Kapitana za szyję, zaciskając coraz mocniej.

Re: The Celestial War

: ndz, 12 lip 2015, 18:54
autor: Czarnoksieznik
Ajć. Okej... to ja będę pilnował, żeby nas za szybko nie zaatakowali...
Narrator pisze:Jednak mógł wziąć część Arsenału, ale cóż... na razie wystarczy sztylet. Przycupnąwszy przy jednym z wejść na pokład, Czarny zaczął dźgać każdego wychodzącego w brzuch.