Land Of Immortals - Rozgrywka
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
b) Decyduję się sprawdzić szuflady, może będzie tam latarka.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- kari mata hari.w
- Roz-krecony
- Posty: 198
- Rejestracja: śr, 14 wrz 2011, 15:02
- Naklejki: 3
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Atakuję czarami.
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
-Ale tu na prawde ktoś był!!! Chciał mnie zaklaunować... Proszę, jak mi pan nie pomoże to on może powrócić!
Jeszcze chwilkę, poszukajmy jakichś śladów! Proszę!!!
Jeszcze chwilkę, poszukajmy jakichś śladów! Proszę!!!

- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
- Nie, dzięki Mietek, ja już wypiłem trochę w drodze. Jestem już zbyt zapchany, żeby cokolwiek wypić lub zjeść. Pij ty, w końcu umowa była taka, że sok jest dla ciebie.
- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Pytam Mrocznego Kozucha co ma zamiar zrobić.
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
A, B i C.
-Słuchaj, Lucyfer, tą rundę na piętrze 666 wygrałeś przez zaskoczenie, ale jeszcze się spotkamy! - warknął Ridlak do słuchawki, włączył piłę mechaniczną, pociął telefon z budki na drobne drzazgi, po czym pogłaskał potworka. Mutant, jakkolwiek groźnie wyglądał, zaczął mruczeć z zadowolenia jak duży kot. Ciacher Macher wpadł na pomysł.
Podbiegł do muru i podniósł piłę mechaniczną. Jednym szybkim ciosem odciął rękę, która przebiła się przez barierę. Dygotała dziwnie, jakby chciała nadal walczyć. Bez względu na to Ridlak ostrożnie złapał ją w przegubie, po czym zawołał:
-Kajtek, otwórz pyszczek, leci papu!
Rzucił rękę w kierunku ,,Kajtka". Potwór miał na tyle rozumu, że załapał swoje nowe imię i posłusznie otworzył jedną z paszczy. Przez chwilę pobawił się ręką jak kot zabitą myszą, po czym bezceremonialnie ją zjadł z szerokimi uśmieszkami na twarzach. Odbiło mu się.
-Na zdrowie. Mam nadzieję, Kajtek, że ci smakowało, zaraz będziemy chyba mieć tego pod dostatkiem.
Ridlak spojrzał na barykadę. Pstryknął kilkanaście razy, dorzucił z trzydzieści ciast. Jednocześnie się cofnął i przygotował piłę. Miał jeszcze jeden pomysł, który mógł go uratować w ostatniej chwili, ale wolał najpierw pobawić się tym cackiem.
-Słuchaj, Lucyfer, tą rundę na piętrze 666 wygrałeś przez zaskoczenie, ale jeszcze się spotkamy! - warknął Ridlak do słuchawki, włączył piłę mechaniczną, pociął telefon z budki na drobne drzazgi, po czym pogłaskał potworka. Mutant, jakkolwiek groźnie wyglądał, zaczął mruczeć z zadowolenia jak duży kot. Ciacher Macher wpadł na pomysł.
Podbiegł do muru i podniósł piłę mechaniczną. Jednym szybkim ciosem odciął rękę, która przebiła się przez barierę. Dygotała dziwnie, jakby chciała nadal walczyć. Bez względu na to Ridlak ostrożnie złapał ją w przegubie, po czym zawołał:
-Kajtek, otwórz pyszczek, leci papu!
Rzucił rękę w kierunku ,,Kajtka". Potwór miał na tyle rozumu, że załapał swoje nowe imię i posłusznie otworzył jedną z paszczy. Przez chwilę pobawił się ręką jak kot zabitą myszą, po czym bezceremonialnie ją zjadł z szerokimi uśmieszkami na twarzach. Odbiło mu się.
-Na zdrowie. Mam nadzieję, Kajtek, że ci smakowało, zaraz będziemy chyba mieć tego pod dostatkiem.
Ridlak spojrzał na barykadę. Pstryknął kilkanaście razy, dorzucił z trzydzieści ciast. Jednocześnie się cofnął i przygotował piłę. Miał jeszcze jeden pomysł, który mógł go uratować w ostatniej chwili, ale wolał najpierw pobawić się tym cackiem.

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
"Sprawdzę ostrość moich zębów i go ugryzę."-pomyślał Ż. Art.
Jak pomyślał, tak uczynił.
Jak pomyślał, tak uczynił.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- MrF11
- Bywalec Nory
- Posty: 59
- Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 17:58
- Lokalizacja: Prospit
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
c) Decyduję się na zawołanie niedźwiedzia, może on pomoże mi w tak trudnej sytuacji.
Biorąc pod uwagę to że niedźwiedź panicznie wystraszył się biegającego drzewa, nie powinien zachowywać się agresywnie bo co najwyżej sprowadzi na siebie gniew innych entów. Nawet jeśli Encybut był jedynym takim, to Żryls nie koniecznie musi o tym wiedzieć.
Biorąc pod uwagę to że niedźwiedź panicznie wystraszył się biegającego drzewa, nie powinien zachowywać się agresywnie bo co najwyżej sprowadzi na siebie gniew innych entów. Nawet jeśli Encybut był jedynym takim, to Żryls nie koniecznie musi o tym wiedzieć.

Spoiler:
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Postanawiam naprawić koło różnymi metodami. Po chwili namysłu przypomniałem sobie że mam zapasowe koło. Robię również sobie broń z kaktusa. Biorę kaktus i obklejam go do mocnego patyka.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Nika
- Projektantka Mostów
- Posty: 307
- Rejestracja: ndz, 28 sie 2011, 20:11
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: W kapeluszu. Chyba.
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
B. Uciekam, jak nic się nie stanie i istota wyjdzie z domu, wtedy ją atakuje.
To właśnie jest kolor mojej magicznej aury. Pamiętaj, że po niej zawsze przychodzi czas na zaklęcie.
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!
Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!
Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
- reksio30
- Bywalec Nory
- Posty: 53
- Rejestracja: śr, 28 gru 2011, 15:57
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Wybieram:
a) Biorę torbę z piaskiem i sypię jej zawartość w stronę ognia.
a) Biorę torbę z piaskiem i sypię jej zawartość w stronę ognia.
http://halloween-w-domu.bloog.pl/ polecam ten blog o przygotowaniach do halowenn.
Sibuna !
Sibuna !
TDA ządzi.
http://reksioland.jimdo.com/ extra strona o reksiu.
Sibuna !
Sibuna !
TDA ządzi.
http://reksioland.jimdo.com/ extra strona o reksiu.
- Dadi
- Mistrz Pisarstwa
- Posty: 613
- Rejestracja: pn, 31 gru 2007, 11:00
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Wbiegam z kolegą do jego mieszkania przez drzwi, by uratować kuchnię i lodówkę.

Ten kolor został wybrany jako mój kolor do moderowania.
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Moonlight Falls:

Adam Landgraab:
Po kilku minutach burzliwych dyskusji i przekonywań, pracownik policji, wreszcie decyduje się sprawdzić, czy faktycznie mówisz prawdę. Zaczyna od poszukiwania poszlak. Pokazujesz mu zjedzone w połowie łóżko. Ten robiąc dziwną minę, zaczyna drapać się po głowie....
- Ale... Jak !? Żaden policjant przez kilkanaście wieków, jeszcze nie spotkał się z tym że napastnik zeżarł większą część łóżka... Z reguły wyłamywali oni zamki bądź niszczyli drzwi i okna... ale łóżka? No kto by pomyślał...
Policjant przeprasza cię, że z początku nie wierzył w twoje słowa... Postanawiasz mu zrobić kawę w podzięce za nie zabranie cię na komisariat. Ten zgadza się. Po kilku minutach, po wyjściu stróża prawa, słyszysz w swoim pokoju dziwne hałasy...
Co by tu zrobić ?
a) Dzwonie kolejny raz po policjanta i mówię mu, że to coś wróciło.
b) Wchodzę do pokoju i sam atakuję kolejnego to włamywacza.
c) Uciekam z domu jak najprędzej.
d) Robię coś innego, napisz co.
Tymczasem w Polsce:

dawid6:
Gość, którego przypadkiem trzasnałeś w głowę telewizorem z okna wygląda na dosyć wkurzonego. Zapraszasz go do swojego domu i dzwonisz po karetkę, tłumacząc jak było. Dziwisz się znacznie, gdy tym razem zauważasz, że jest zasięg. Majstowanie z anteną ewidentnie pomogło. Spoglądasz przez okno, sprawdzając co sekundę czy jeszcze nie przyjechało pogotowie. Jakie jest twoje zdziwienie, gdy zauważasz tam trąbę powietrzną, zbliżającą się właśnie w stronę twojego domu... (xD)
Co by tu zrobić?
a) Otwieram okno i wyganiam swoim tęgim głosem wichurę, a nuż odleci.
b) Przygotowuję plan ucieczki z domu i schowania się, napisz jaki.
c) Uciekam z domu zostawiając, gościa, na którego niedawno zrzuciłem zniszczony telewizor, napisz jak.
d) Uciekam z domu, z gościem na którego nie dawno zrzuciłem zniszczony telewizor, napisz jak.
e) Robię coś innego, napisz co.

Brixen:
Znajdujesz latarkę... Bądź coś co z niej zostało... Wygląda na to, że pożar strawił doszczętnie prawie że wszystko.
Co by tu zrobić?
a) Próbuję zapalić szmatkę na patyku, może uda mi się zrobić pochodnię.
b) Wchodzę po ciemku do równie ciemnego pomieszczenia.
c) Wychodzę z domu, stwierdzając, że nic tu po mnie i idę spać.
d) Robię coś innego, napisz co.

Saimon:
Wygląda na to, że "moc" worka z piaskiem jest w miarę odpowiednia, jednak jedynie starcza na małe zbiorowisko płonieni... Nagle z jednego, jeszcze nie palącego się domu, wychodzi zaspany mężczyzna z psem.
- To ty podpaliłeś okolicę !? - pyta zburzony, gdy cię zauważa.
Co by tu zrobić?
a) Tłumaczę mu, że to nie tak jak mu się wydaje, napisz jak.
b) Uciekam, napisz w którą stronę.
c) Atakuję go, a nuż okaże się zły
d) Robię coś innego, napisz co.

Arivald:
Portal już zanikł, więc postanawiasz przejść przez drzwi. Wchodzisz z przyjacielem do jego mieszkania. Na samym wejściu wita was czterech facetów w prześcieradłach. Zauważacie też, że nie są to wszyscy wasi potencjalni przeciwnicy... Gdyż z kuchni wydobywa się hałas, jakby ktoś próbował podnieść lodówkę, bądź właśnie ciągnął ją po podłodze.
Co by tu zrobić?
a) Atakuję facetów w prześcieradłach, może sam dam radę czterem.
b) Próbuję uciec i jak najszybciej udać się do kuchni, napisz jak.
c) Wychodzę z mieszkania i wracam do siebie.
d) Robię coś innego, napisz co.
Tymczasem w Rumuni...

Lukas:
- O stary... Nie wiem jak ci dziękować.... - Rzecze ucieszony Mietek.
- Spoko, czego się nie robi dla przyjaciół... - odpowiadasz.
- Ale zapach... Mm... Będzie kac przez kilka dni... - mówiąc to, wypija do dna, jeden raz połykając.
Gratulacje! Udało ci się przywrócić przyjacielowi jego poprzednią formę. + 10 Exp
Twoje doświadczenie wynosi teraz 100/100. Exp.
Zdobywasz kolejny poziom, 2.
Twoje doświadczenie wynosi teraz 0/150 Exp.
Możesz rozdać teraz 5 kolejnych punktów statystyk.
Zapisz to sobie w temacie o postaci.
Mietek po chwili wstaje i pyta zdziwiony przekręcając co drugie słowo i sepleniąc: " Ale faza... Stary ten napój wymiata... Przynieś mi jeszcze taki jeden. Proszę." Mówiąc to, zasypia, tym samym głośno chrapiąc.
Co by tu zrobić?
a) Wybieram się do miasta w poszukiwaniu nowych to przygód.
b) Zostaję przy Mietku na wszelki wypadek.
c) Robię coś innego, napisz co.
Tymczasem w Państwie Podziemnym:

Ż. Art:

Co by tu zrobić?
a) Idę dalej aż dojdę podziemną metropolią do jakiegoś miasta.
b) Postanawiam przekopać się do Chin, może znajdę tam coś ciekawego.
c) Robię coś innego, napisz co.
Tym czasem za Wzgórzami daleko stąd...

Trevor:
- Nie wiem przyjacielu, może nie wiedziały, że to twoje rzeczy... Nie mogę ich ukarać, gdyż nie mam żadnych dowodów. Jeśli chcesz, mogę pójść tam z tobą i wtedy ewentualnie poszukasz sam... Cóż... smutna sytuacja.
Co by tu zrobić?
a) Zgadzam się i ruszam z kozuchem w kierunku obozowiska więźniów bractwa.
b) Idę sam, bojąc się, ze mogę zostać na czymś złapany.
c) Robię coś innego, napisz co.
Australia... :

Patryk:
Kaktus nie wydaje się utrzymywać na patyku... Opada za każdym razem na ziemie, przy czym kaleczysz sobie palce. Postanawiasz wymienić koło zepsute na zapasowe.
Gratulacje! Udało ci się naprawić samochód! +10 exp.
Twoje doświadczenie wynosi teraz 40/100 exp.
Zapisz to sobie w temacie o postaci.
Co by tu zrobić?
a) Jadę do bardziej zaludnionej dzielnicy miasta poszukać nowych to przygód.
b) Jadę do swojego domu.
c) Pytam jeszcze o coś starszego pana.
d) Robię coś innego ( napisz co dokładnie. )
Tymczasem w Rosji:

Anika:

Co by tu zrobić?
a) Badam czarną substancję i porównuję ją z tą zieloną.
b) Sprawdzam, czy pokonany już przeciwnik, przypadkiem nie narobił bałaganu w salonie.
c) Włączam komputer i szukam informacji, napisz jakich.
d) Robię coś innego, napisz co.

Borys Markovitch:
Szukasz Pana Żrylsa po całym lesie. Okrążasz kilka razy teren w którym ostatnio miałeś go okazję spotkać.
Nie znajdujesz nic. Znudzony siadasz na kamieniu bądź na czymś, co go przypomina... Wydobywa się nagle głośny ryk. Rozglądasz się dookoła siebie. Nad tobą właśnie góruje ten sam Żryls. Jest on jednak kilka... ba... kilkanaście razy większy od tego, którego ostatnio widziałeś.
- Czego on się nażarł... Przerażony zadajesz sobie pytanie...
Co by tu zrobić?
a) Pytam Pana Żrylsa o coś, może będzie tak miły i mnie nie zje. Napisz o co.
b) Uciekam, napisz jak.
c) Biegnę, po czym wskakuję do wody, decydując się szukania Encybuta.
d) Robię co innego, napisz co.
Magix:

Ridlak Ununhex:
Wykończywszy powtora z małą pomocą Kajtka, zdobywasz 20 Exp!
Twoje doświadczenie wynosi teraz 20/100 Exp
Zapisz sobie to w temacie o postaci.
Jako, że potwory długo nie przychodziły, Kajtek zgłodniał i zeżarł twoją piłę mechaniczną. Próbowałeś ją ratować, jednakże po chwili zacząłeś jedynie słyszeć cichawe brzękotanie w brzuchu oswojonego potwora. Załamany usiadłeś na podłodze i zacząłeś lekko szlochać. Monstrum przyglądało się tobie przez chwilkę, jakby nie wiedziało co się stało. Chwilkę potem zbliżyło się do ciebie, poklepało cię po plecach i wydało jeszcze bardziej specyficznie pachnące beknięcie, jak to w przypadku dziadka z windy. Wtem zacząłeś słyszeć dziwne stukanie z okolic ciastkowej bariery. Wydawało się one głośniejsze i bardziej silniejsze. Sekundę po odgłosie zobaczyłeś gigantyczną rękę, całą w bandażach, która właśnie przebiła mur. Owe tajemnicze coś, wydało odłos, który przewrócił cię na ziemię. W oddali słyszałeś też lekkie stękania bladych dziwadeł, które podążały za swoim większym kolegą.
Co by tu zrobić?
a) Atakuję! Napisz jak.
b) Próbuję jakoś stąd wyjść. Napisz jak.
c) Wykorzystuje swój sekretny plan, jaki właśnie przygotowałem na taką sytuację.
d) Robię coś innego, napisz co.
Francja:

Clara Loft:

- Ładnie sobie z nim poradziłaś - mówi z uśmieszkiem wilk za kierownicą... po czym załączył radio.
" Plaga we Francji, Kilkadziesiąt osób zniknęło już w niewyjaśnionych okolicznościach. Skażone osoby prawdopodobnie najadły się jakiś przeterminowanych żabich udek. Radzimy zachować ostrożność, gdy patrzy się na was coś bladego i dziwnie się uśmiecha. Proponujemy też dla bezpieczeństwa trzymać się z daleka od sklepów mięsnych i stawów".
Dojechaliście właśnie do miasta. Jest ono niestety w podobny sposób zniszczone, jak to poprzednie. Na samym środku drogi znajduje się barykada z płonących samochodów.
- No to jazda zakończona... - ze zdenerwowaniem zauważa wilk.
Spostrzegasz, że jedna z restauracji w podobny sposób zapełniona jest od bladych dziwadeł. Właśnie próbują wydostać się na ulicę...
Co by tu zrobić?
a) Chowam się, napisz gdzie.
b) Zostaję w samochodzie i udaję martwą.
c) Każę Policjantowi znaleźć jakąś drogą, którą moglibyśmy ominąć tą barykadę... o ile rzecz jasna taka jest.
d) Robię coś innego, napisz co.
Adam Landgraab:
Po kilku minutach burzliwych dyskusji i przekonywań, pracownik policji, wreszcie decyduje się sprawdzić, czy faktycznie mówisz prawdę. Zaczyna od poszukiwania poszlak. Pokazujesz mu zjedzone w połowie łóżko. Ten robiąc dziwną minę, zaczyna drapać się po głowie....
- Ale... Jak !? Żaden policjant przez kilkanaście wieków, jeszcze nie spotkał się z tym że napastnik zeżarł większą część łóżka... Z reguły wyłamywali oni zamki bądź niszczyli drzwi i okna... ale łóżka? No kto by pomyślał...
Policjant przeprasza cię, że z początku nie wierzył w twoje słowa... Postanawiasz mu zrobić kawę w podzięce za nie zabranie cię na komisariat. Ten zgadza się. Po kilku minutach, po wyjściu stróża prawa, słyszysz w swoim pokoju dziwne hałasy...
Co by tu zrobić ?
a) Dzwonie kolejny raz po policjanta i mówię mu, że to coś wróciło.
b) Wchodzę do pokoju i sam atakuję kolejnego to włamywacza.
c) Uciekam z domu jak najprędzej.
d) Robię coś innego, napisz co.
Tymczasem w Polsce:
dawid6:
Gość, którego przypadkiem trzasnałeś w głowę telewizorem z okna wygląda na dosyć wkurzonego. Zapraszasz go do swojego domu i dzwonisz po karetkę, tłumacząc jak było. Dziwisz się znacznie, gdy tym razem zauważasz, że jest zasięg. Majstowanie z anteną ewidentnie pomogło. Spoglądasz przez okno, sprawdzając co sekundę czy jeszcze nie przyjechało pogotowie. Jakie jest twoje zdziwienie, gdy zauważasz tam trąbę powietrzną, zbliżającą się właśnie w stronę twojego domu... (xD)
Co by tu zrobić?
a) Otwieram okno i wyganiam swoim tęgim głosem wichurę, a nuż odleci.
b) Przygotowuję plan ucieczki z domu i schowania się, napisz jaki.
c) Uciekam z domu zostawiając, gościa, na którego niedawno zrzuciłem zniszczony telewizor, napisz jak.
d) Uciekam z domu, z gościem na którego nie dawno zrzuciłem zniszczony telewizor, napisz jak.
e) Robię coś innego, napisz co.

Brixen:
Znajdujesz latarkę... Bądź coś co z niej zostało... Wygląda na to, że pożar strawił doszczętnie prawie że wszystko.
Co by tu zrobić?
a) Próbuję zapalić szmatkę na patyku, może uda mi się zrobić pochodnię.
b) Wchodzę po ciemku do równie ciemnego pomieszczenia.
c) Wychodzę z domu, stwierdzając, że nic tu po mnie i idę spać.
d) Robię coś innego, napisz co.
Saimon:
Wygląda na to, że "moc" worka z piaskiem jest w miarę odpowiednia, jednak jedynie starcza na małe zbiorowisko płonieni... Nagle z jednego, jeszcze nie palącego się domu, wychodzi zaspany mężczyzna z psem.
- To ty podpaliłeś okolicę !? - pyta zburzony, gdy cię zauważa.
Co by tu zrobić?
a) Tłumaczę mu, że to nie tak jak mu się wydaje, napisz jak.
b) Uciekam, napisz w którą stronę.
c) Atakuję go, a nuż okaże się zły
d) Robię coś innego, napisz co.

Arivald:
Portal już zanikł, więc postanawiasz przejść przez drzwi. Wchodzisz z przyjacielem do jego mieszkania. Na samym wejściu wita was czterech facetów w prześcieradłach. Zauważacie też, że nie są to wszyscy wasi potencjalni przeciwnicy... Gdyż z kuchni wydobywa się hałas, jakby ktoś próbował podnieść lodówkę, bądź właśnie ciągnął ją po podłodze.
Co by tu zrobić?
a) Atakuję facetów w prześcieradłach, może sam dam radę czterem.
b) Próbuję uciec i jak najszybciej udać się do kuchni, napisz jak.
c) Wychodzę z mieszkania i wracam do siebie.
d) Robię coś innego, napisz co.
Tymczasem w Rumuni...

Lukas:
- O stary... Nie wiem jak ci dziękować.... - Rzecze ucieszony Mietek.
- Spoko, czego się nie robi dla przyjaciół... - odpowiadasz.
- Ale zapach... Mm... Będzie kac przez kilka dni... - mówiąc to, wypija do dna, jeden raz połykając.
Gratulacje! Udało ci się przywrócić przyjacielowi jego poprzednią formę. + 10 Exp
Twoje doświadczenie wynosi teraz 100/100. Exp.
Zdobywasz kolejny poziom, 2.
Twoje doświadczenie wynosi teraz 0/150 Exp.
Możesz rozdać teraz 5 kolejnych punktów statystyk.
Zapisz to sobie w temacie o postaci.
Mietek po chwili wstaje i pyta zdziwiony przekręcając co drugie słowo i sepleniąc: " Ale faza... Stary ten napój wymiata... Przynieś mi jeszcze taki jeden. Proszę." Mówiąc to, zasypia, tym samym głośno chrapiąc.
Co by tu zrobić?
a) Wybieram się do miasta w poszukiwaniu nowych to przygód.
b) Zostaję przy Mietku na wszelki wypadek.
c) Robię coś innego, napisz co.
Tymczasem w Państwie Podziemnym:

Ż. Art:

Co by tu zrobić?
a) Idę dalej aż dojdę podziemną metropolią do jakiegoś miasta.
b) Postanawiam przekopać się do Chin, może znajdę tam coś ciekawego.
c) Robię coś innego, napisz co.
Tym czasem za Wzgórzami daleko stąd...

Trevor:
- Nie wiem przyjacielu, może nie wiedziały, że to twoje rzeczy... Nie mogę ich ukarać, gdyż nie mam żadnych dowodów. Jeśli chcesz, mogę pójść tam z tobą i wtedy ewentualnie poszukasz sam... Cóż... smutna sytuacja.
Co by tu zrobić?
a) Zgadzam się i ruszam z kozuchem w kierunku obozowiska więźniów bractwa.
b) Idę sam, bojąc się, ze mogę zostać na czymś złapany.
c) Robię coś innego, napisz co.
Australia... :

Patryk:
Kaktus nie wydaje się utrzymywać na patyku... Opada za każdym razem na ziemie, przy czym kaleczysz sobie palce. Postanawiasz wymienić koło zepsute na zapasowe.
Gratulacje! Udało ci się naprawić samochód! +10 exp.
Twoje doświadczenie wynosi teraz 40/100 exp.
Zapisz to sobie w temacie o postaci.
Co by tu zrobić?
a) Jadę do bardziej zaludnionej dzielnicy miasta poszukać nowych to przygód.
b) Jadę do swojego domu.
c) Pytam jeszcze o coś starszego pana.
d) Robię coś innego ( napisz co dokładnie. )
Tymczasem w Rosji:

Anika:

Co by tu zrobić?
a) Badam czarną substancję i porównuję ją z tą zieloną.
b) Sprawdzam, czy pokonany już przeciwnik, przypadkiem nie narobił bałaganu w salonie.
c) Włączam komputer i szukam informacji, napisz jakich.
d) Robię coś innego, napisz co.

Borys Markovitch:
Szukasz Pana Żrylsa po całym lesie. Okrążasz kilka razy teren w którym ostatnio miałeś go okazję spotkać.
Nie znajdujesz nic. Znudzony siadasz na kamieniu bądź na czymś, co go przypomina... Wydobywa się nagle głośny ryk. Rozglądasz się dookoła siebie. Nad tobą właśnie góruje ten sam Żryls. Jest on jednak kilka... ba... kilkanaście razy większy od tego, którego ostatnio widziałeś.
- Czego on się nażarł... Przerażony zadajesz sobie pytanie...
Co by tu zrobić?
a) Pytam Pana Żrylsa o coś, może będzie tak miły i mnie nie zje. Napisz o co.
b) Uciekam, napisz jak.
c) Biegnę, po czym wskakuję do wody, decydując się szukania Encybuta.
d) Robię co innego, napisz co.
Magix:

Ridlak Ununhex:
Wykończywszy powtora z małą pomocą Kajtka, zdobywasz 20 Exp!
Twoje doświadczenie wynosi teraz 20/100 Exp
Zapisz sobie to w temacie o postaci.
Jako, że potwory długo nie przychodziły, Kajtek zgłodniał i zeżarł twoją piłę mechaniczną. Próbowałeś ją ratować, jednakże po chwili zacząłeś jedynie słyszeć cichawe brzękotanie w brzuchu oswojonego potwora. Załamany usiadłeś na podłodze i zacząłeś lekko szlochać. Monstrum przyglądało się tobie przez chwilkę, jakby nie wiedziało co się stało. Chwilkę potem zbliżyło się do ciebie, poklepało cię po plecach i wydało jeszcze bardziej specyficznie pachnące beknięcie, jak to w przypadku dziadka z windy. Wtem zacząłeś słyszeć dziwne stukanie z okolic ciastkowej bariery. Wydawało się one głośniejsze i bardziej silniejsze. Sekundę po odgłosie zobaczyłeś gigantyczną rękę, całą w bandażach, która właśnie przebiła mur. Owe tajemnicze coś, wydało odłos, który przewrócił cię na ziemię. W oddali słyszałeś też lekkie stękania bladych dziwadeł, które podążały za swoim większym kolegą.
Co by tu zrobić?
a) Atakuję! Napisz jak.
b) Próbuję jakoś stąd wyjść. Napisz jak.
c) Wykorzystuje swój sekretny plan, jaki właśnie przygotowałem na taką sytuację.
d) Robię coś innego, napisz co.
Francja:
Clara Loft:

- Ładnie sobie z nim poradziłaś - mówi z uśmieszkiem wilk za kierownicą... po czym załączył radio.
" Plaga we Francji, Kilkadziesiąt osób zniknęło już w niewyjaśnionych okolicznościach. Skażone osoby prawdopodobnie najadły się jakiś przeterminowanych żabich udek. Radzimy zachować ostrożność, gdy patrzy się na was coś bladego i dziwnie się uśmiecha. Proponujemy też dla bezpieczeństwa trzymać się z daleka od sklepów mięsnych i stawów".
Dojechaliście właśnie do miasta. Jest ono niestety w podobny sposób zniszczone, jak to poprzednie. Na samym środku drogi znajduje się barykada z płonących samochodów.
- No to jazda zakończona... - ze zdenerwowaniem zauważa wilk.
Spostrzegasz, że jedna z restauracji w podobny sposób zapełniona jest od bladych dziwadeł. Właśnie próbują wydostać się na ulicę...
Co by tu zrobić?
a) Chowam się, napisz gdzie.
b) Zostaję w samochodzie i udaję martwą.
c) Każę Policjantowi znaleźć jakąś drogą, którą moglibyśmy ominąć tą barykadę... o ile rzecz jasna taka jest.
d) Robię coś innego, napisz co.
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Jadę do stacji telewizyjnej w moim mieście i chcę porozmawiać o obsadach kangurów w reklamach.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
Re: Odjechane RPG - Rozgrywka
Nie, chodziło mi o plany kozucha dotyczące podboju świata. c;
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...


