Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Obrazek
Kto to Rycerz Jedi i dlaczego właśnie on nim jest? Czy Kiepski znajdzie w końcu pracę? Czy klocki Lego to tylko zabawa dla małych dzieci? Jaki jest ulubiony rodzaj sportu Angry Birds? A może kiedyś nadejdzie dzień w którym skończy się moda na sukces? Wszystko dowiesz się w tym dziale.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Patra
Działacz Podziemia
Posty: 780
Rejestracja: wt, 1 cze 2010, 18:32
Lokalizacja: CIAPSKŁAD

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Patra »

Na Technice
Nauczyciel się pyta co to za znak:
Obrazek

A taki jeden:
Kobieta za kierownica.....
xPatra dla przyjaciół (nie mam przyjacioł :) )
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Z. Art »

U nas było niedawno, jak mówiliśmy o narodzinach w przyrodzie i dzieciach zwierząt:

Pani: A jak się nazywają dzieci kury?
Ktoś: Kurnięta!
Pani: Kurczęta...
Bartek: Jajka na śniadanie!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Dadi
Mistrz Pisarstwa
Posty: 613
Rejestracja: pn, 31 gru 2007, 11:00
Naklejki: 7
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Dadi »

Wczoraj próbny test gimnazjalny pisaliśmy na 3 pierwszych lekcjach (łącznie z przerwami). Pisaliśmy go do godziny 10:00 (później mieliśmy normalne lekcje), a że lekcja trwa do 10:30 to pół godziny siedzieliśmy z nauczycielem w klasie. Nauczyciel wyciągną talię kart i się zapytał czy z nim zagramy. Na to mój kolega: "Proszę pana, a gramy na pieniądze?" A on na to: "Hazardu nie uprawiamy, tylko towarzysko." A kolega na to: "Dobrze to zagramy towarzysko na pieniądze." :)
Albo też po teście nauczyciel miał przy sobie butelkę wody i się zapytał czy ktos chce się napić. Na to mój kolega: "Pół litra?" Nauczyciel wzioł butelkę do ręki, przyjżał sie jej i powiedział: " Nie. Tu jest półtora litra, 0%. Chcesz czy nie?" :)

Na lekcji geografii.
Nauczyciel pyta się czy znamy jakiej produkty i firmy skandynawskie.
Na to mój kolega: "W Finlandii produkuje się wódkę "Finlandię". Mi osobiście nie smakuje". :)
Obrazek
Ten kolor został wybrany jako mój kolor do moderowania.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Czarnoksieznik »

Na rekoleekcjach:
Ksiądz jak zwykle do kazania przygotował scenkę. I potrzebował jakiegoś wysokiego chłopaka. Ja się natychmiast zgłosiłem.
Komizm powyższej sytuaci polega na tym, że jestem wyjątkowo malutki ( metr czterdzieści u szóstoklasisty to nie wiele...).
Na przyrodzie:
J-ja, P-pan od przyrody.
J: Na Afrykańskich sawannach żyją muchy tse-tse, przenoszące wirusa śpiączki afrykańskiej. Na ukąszenia tego owada odporne są osły...
P: [ obserwuje uczniów z tyłu, któży coś tam robili ] Dokładnie. Dodam jeszcze, że wy moglibyście się wybrać na sawannę i nic by wam się nie stało, bo w jesteście takie osły... :lol: :lol:

P: [ patrzy, jak rysuję marginesy, bo nasz pan wymaga marginesów, a ja dziwnym trafem kupuję zawsze zeszyty bez nich ] Ty wiesz co? Może rysuj od linijki [ było to nie możliwe - linijkę pożyczyłem rankiem siostrze ], bo już nasze polskie drogi są prostsze... :lol: :lol:
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Czarnoksieznik »

Odkop:
Właśnie wróciłem z biwaku. Oto Top10 najśmieszniejszych wydarzeń:
10. Graliśmy w komórkach w taką grę "alchemik". Trzeba było łączyć elementy, by stworzyć nowe. Łączymy człowieka i wódkę. Efekt: menel. Łączymy człowieka i człowieka. Efekt: spacer.
9. Patryk i nasz wychowawca grali w ping-ponga. Za Patrykiem stał śmietnik. W pewnym momencie pan trafił tam piłką i mówi:
-To było za dwa punkty.
8. Pływałem sobie w jeziorze, a reszta grała w rugby wodne (nie ma gry z piłką w roli głównej, do której nie wymyślili by odpowiednika wodnego), nagle piłka ląduje obok mnie, a po chwili przytłacza mnie fala, spowodowana rzuceniem się na nią chłopaków (i dziewczyn). Wydostaję się z pod wody:
Ja: Utopić mnie chcieliście!?
Patryk: No...
Ja: Dzięki za szczerość.
7. Szliśmy do restauracji, ale obaj Patrycy nas wyprzedzili. Stają przy drzwiach, zagradzają je, i: "bileciki do kontroli". A Martyna jednemu w twarz, drugiemu w twarz, i weszła bez biletu.
6. Adam śpiewał pod prysznicem (podobnie jak w zeszłym roku Patryk - patrz parę postów wyżej). Tekst piosenki był następujący (Uwaga: 10+):
Kiedyś cię zgwałcę, zgwałcę cię, po prostu zgwałcę [...]
Na szczęście (jego) wychowawcy nie było w pobliżu.
5. W pewnym momencie wszyscy chłopacy byli zebrani w jednym miejscu, a wychowawca był u siebie. I jak zawsze w takich sytuacjach - gdyby ktoś nas nagrał, to potem w tym filmiku nie było by słychać nic poza cenzurą. Ja w pewnym momencie:
-Nosz k***a mać, ja p******e, zaraz przestaniecie przeklinać, albo wam tak p*******e...
Innymi słowy "przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli".
4. Przy śniadaniu coś tam gadaliśmy o krzywdzeniu istot żywych. Ja się odzywam:
-Ja jem sporo chińskich zupek, bo to bardzo ekologiczny produkt - żadna roślina ani zwierze nie ucierpi przy jej produkcji. Bo to sama chemia...
3. Po kąpaniu wywiesiliśmy na sznurkach przed domami kąpielówki i ręczniki. Wieczorem zaczęło padać, a ja:
-Ech... dlaczego zawsze pada, jak wywieszam pranie!?
2. Uwaga: 10+!
Na plaży był z nami mały, czarny piesek. Na kocu leżał Adam. Ten piesek zaczął się do niego dobierać (konkretnie do przestrzeni między nogami, a potem do siedzenia).
1. Najlepsze. W dzień kupiliśmy plastikowe kubki i zapas coli, a potem w nocy urządziliśmy imprezę: wszyscy chłopacy w jednym, sześcioosobowym pokoju (było nas dziewięciu). Pozajmowaliśmy dwa 2-osobowe łóżka i oglądaliśmy telewizję. Potem położyliśmy się spać w tym samym pokoju (wszyscy), z czym mieliśmy kłopoty, bo była jeszcze tylko jedna kołdra, więc mogliśmy użyć tylko jednego jednoosobowego łóżka. Adam i Tomek w końcu przenieśli się do innego, a mnie i Norberta wygonili na jednoosobówkę. Nie wiem, jak sobie oni poradzili w pięciu, ale my zrobiliśmy tak: ja położyłem się z głową z jednej strony, a Norbert-z drugiej. Wprawdzie jak jeden podciągnął kołdrę, to zabierał ją drugiemu, ale nie zmienia to faktu, że sobie poradziliśmy.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Luk
Lider Podziemia
Posty: 1340
Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Luk »

Parę klasyków od mojego byłego wuefisty.

Gramy w piłkę nożną i odgwizdano faul.
- A on to może faulować i pan nie odgwizduje!
Cała drużyna ma pretensję do wuefisty, a ten :
- A on, a on, a on, takie aony z was.

Wybieramy drużyny do gry w nogę i jeden chłopak mówi :
- A ja?
Na to wuefista.
- Aja to są Indianie w Australii.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Czarnoksieznik »

Byliśmy pod koniec roku na wycieczce do Poznania i odwiedziliśmy między innymi stare ZOO. Nasz przewodnik utrzymywał, że tylko dlatego, że było wśród nas parę małp. Przy okazji na tej wycieczce zabłysłem swoim talentem do... spania. Drzemałem przez pół podróży, a ostatnie pięć minut (zerkałem na zegarek tuż przed zaśnięciem i tuż po obudzeniu się) przespałem. zresztą nic dziwnego - zbiórka była o 5:45 na dworcu kolejowym, co oznaczało, że musiałem wstać wpół do piątej.
Żałujcie, że nie mogliście zobaczyć, jak tańczę na balu szóstoklasisty. A jaki bankiecik... mmm, palce lizać! Dali jedną pizzę na dwie osoby. Ja siedziałem obok Dawida, więc miałem jedną z nim. Podają pizzę:
D: O! Pizza! [otwiera] NIEEEEEEEEEEEEEEE... hawajska! [popycha karton z pizzą w moim kierunku] bierz sobie całą!
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Modnisia
Roz-krecony
Posty: 125
Rejestracja: czw, 18 sie 2011, 17:34

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Modnisia »

U mnie w klasie na religii pani złapała mojego kolegę davida na podawaniu karteczki do
Sandry i powiedziała :
Na randki proszę umawiać się na przerwie lub po szkole
wszyscy się z nich śmiali
Coś o mojej skromnej osobie, jeśli ktoś ciekawy ^^:
Spoiler:
Zapraszam na mój blog: http://czarno-czerwony-swiat.blogspot.com/ :D
Awatar użytkownika
krys95
Norman
Posty: 293
Rejestracja: wt, 2 wrz 2008, 14:57
Lokalizacja: Moon of Endor

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: krys95 »

A więc... oto kilka spektakularnych wyczynów moich kolegów :mrgreen:

1. Wigilia klasowa (ostatnia, z 5 klasy). Ja się spóźniłam tak troszkę (haha, troszkę. z badania krwi przyjechałam do szkoły na 4 lekcję ;D ) Wchodzę, plecak pod ławkę, łamię się z kolegami opłatkiem. Sielanka. Aż tu nagle jeden z chłopaków bierze piernik, oblepia go śniegiem i wyrzuca za okno. Tak, to moze jeszcze ujdzie. Ale najlepsze, że trafił jakąś panią w głowę !
W dodatku musiał nieźle się zamachnąć; nasza klasa jest najwyżej. W każdym razie obniżono mu zachowanie.

2. Jeden z ostatnich wf w tym roku. Chłopaki przebierają się w szatni, dziewczyny w swojej. Aż tu nagle słyszymy wybuch w szatni chłopaków. Okazało się, że otworzyli roztrzepaną colę :/.
Zapraszam do rejestracji w Margonem - można mnie tam spotkać pod nickiem Kryska :]
http://www.margonem.pl/?task=profile&id=1308886
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Czarnoksieznik »

Pierwszy dzień w szkole... i już coś się dzieje. Pomimo, że jeszcze nie znamy nowych nauczycieli, to już na ich lekcjach się dzieje, oj, się dzieje! Gimnazjum zapamięta nas na zawsze.
Jeden z naszych nowych kolegów (spadochroniarz) zasypiał na lekcji. Wychowawca podchodzi do niego, odsuwa mu krzesło od ławki i:
-Teraz jak zaśniesz, to usłyszymy, jak spadasz...
A jak szukaliśmy gabinetu historycznego, to Patryk w pewnym momencie:
-To chyba tu...
My podchodzimy, a na tabliczce nad drzwiami jak byk stoi: "Gabinet Pielęgniarki".
Acha, tak a propos historii: czy komuś jeszcze na tym forum zdarzyło się, że miał w podstawówce nauczyciela i potem okazało się, że uczy też w gimnazjum, ale innego przedmiotu? Bo nauczycielem histori w gimnazjum jest informatyk z podstawówki...
A wczoraj na mszy (konkretnie przed mszą) dwóch chłopaków rozmawia:
-Idziemy na chór?
-Ta, może jeszcze na ambonę?
-No... "Drodzy parafianie, mam pi******ąć kazanie"...
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Luk
Lider Podziemia
Posty: 1340
Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Luk »

super reksiu pisze:Acha, tak a propos historii: czy komuś jeszcze na tym forum zdarzyło się, że miał w podstawówce nauczyciela i potem okazało się, że uczy też w gimnazjum, ale innego przedmiotu? Bo nauczycielem histori w gimnazjum jest informatyk z podstawówki...
U mnie podobnie, tylko informatyk z podstawówki to matematyk w gimnazjum. Szkoda tylko, że nie mamy z nim lekcji.
Dzisiaj, historia. Przyszedł chłopak starszy o 2 lata i miał podłączyć rzutnik. Żeby na przyszłość nie przychodził, spytała się kto się zna, wybrała kogoś i mówiła temu chłopakowi, żeby wyjaśnił co i jak. A ten :
- Tu masz taki długi kabel. Tu jest zielony włącznik.
Mieliśmy z tego niezłą polewkę, a zwłaszcza ze spojrzenia nauczycielki po "tłumaczeniu" :lol: .
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Czarnoksieznik »

Dziś na wych. fizycznym skakaliśmy wzwyż. Ja przeskoczyłem poprzeczkę. W połowie. Tzn. jedną nogę miałem przed poprzeczką, a drugą-za nią. Bolało. Ale nie strąciłem poprzeczki :D . Potem na chemii strzeliłem sobie krawatką (kazali nam przyjść na galowo) i udawałem, że się duszę. A parę dni wcześniej Patryk chwilę przed geografią na kogoś się wściekł i zaczyna:
-Ja p******e...
I słyszy za sobą chrząknięcie. Odwraca się, patrzy-pani od gegry.
Albo na polskim. Nauczyciel wzywa Miłosza do odpowiedzi. Zadaje mu pytanie. Ten mówi, że nie wie. A nauczyciel:
-Pisz na tablicy 1:0 dla mnie.
Potem następne pytanie. Miłosz znowu nie wie. Nauczyciel:
-2:0 dla mnie.
Następne pytanie, a Miłosz już nic nie mówi tylko na tablicy pisze "3:0".
Potem nauczyciel do niego jakimś tam tekstem walnął. Nie pamiętam całego, ale zakończenie brzmiało:
-Percepcja mojej mentalności nie obliguje mnie do prowadzenia konwersacji.
Sporo było tam takich wyrazów nie używanych w życiu codziennym.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Sergio
Bywalec Nory
Posty: 73
Rejestracja: pn, 3 sty 2011, 19:59
Lokalizacja: Przy komputerze

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Sergio »

Pierwsza lekcja wychowania do życia w rodzinie w tym roku (kl. II gim). Pani prosi o napisanie na karteczkach pytań, zbiera pytania i odpowiada. Kilka osób napisało na karteczkach, dla śmiechu, nazwy potraw. Po trzeciej takiej karteczce pani powiedziała: "Cóż, moi drodzy, przez żoładek do serca". Wszyscy wybuchnęli śmiechem.
Awatar użytkownika
Patra
Działacz Podziemia
Posty: 780
Rejestracja: wt, 1 cze 2010, 18:32
Lokalizacja: CIAPSKŁAD

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: Patra »

NIE DLA DZIECI!

Sprzątamy świat z klasą i nabijamy się z klasą na ławce.
Ja: Ej nagrywam na komórce. Mówcie coś!
Paweł: W d*** h*** wy****** gów******
Kacper: To powiedział Paweł. Teraz moje słowa. Witaj...
Paweł: Gów*****
...
Paweł: Ej ja tego nie powiedziałem! To Kacper powiedział a nie Paweł.
Kacper: Wy******
...
Kacper: Albo czekaj! Taki tekst: Eeeeee... To było...
Paweł: Kacper jest ggłupi!
Kacper: Na każdej koloni gdzie słoneczko świeci jak tą maszyno dorobiłem dziewczyno moja... Nie czekaj nie tak! Zaspiewam na następnej bo to jest zarąbiste.
Ja: Ej mów coś Szymon!
Szymon: G****
Ja: Zjedz se równo.
LOL LMAO XD
Ja: A ty Szymon umiesz lepsze teksty dawać?
Szymon: No ja umiem!
Ja: To dawaj...
Szymon: Eee... Dzisiaj... odwołaliśmy dziś szkołę!!!!
THE END
xPatra dla przyjaciół (nie mam przyjacioł :) )
Awatar użytkownika
kubulus
Bardzo Stary Norman
Posty: 552
Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
Kontakt:

Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły

Post autor: kubulus »

Lekcja polaka. Wpewnym momencie odzywa się Zuzia:
- Dlatego tak napisano, bo myślano, aby pokazać prawdę, chociaż to nieprawda.
Pani:
Nie, no, Paulina trzymaj mnie, bo skoczę!

Na niemcu:
- [ISZ GEHE IN DI SZULE] - Ich gehe in die Schule. xD

Matma:
Koleżanka: Pssst... PSSSST...
Ja: No co?
K: Ile jest siedem razy pięć?
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
ODPOWIEDZ