Całkiem fajne postacie. Najbardziej brakuje mi tu Żabby i Shlafrocka. Mogli być też jacyś inni czarodzieje (zwłaszcza zamiast Gulguldryka) czy Jean Paul Kretien. Nie mogę się doczekać kolejnych (mam nadzieję) regularnych głosowań.
Mu matku! Pozdrawiam was wszystkich, ludziki dobrej woli!
Mój avatar został przygotowany przez MRX-a, za co serdecznie mu dziękuję.
Kornelek to tajemnicza, ale mimo to bardziej rozwinięta postać - jedna z moich ulubionych z serii, dlatego głos dla niego. Nie zmienia to faktu, że samemu bardziej wolałbym się odgrywać rolę szamana - nie jestem chyba aż tak zamknięty jak Kurator, lubię żartować i wydawać dziwne dźwięki.
Mu matku! Pozdrawiam was wszystkich, ludziki dobrej woli!
Mój avatar został przygotowany przez MRX-a, za co serdecznie mu dziękuję.
Archetyp "afrykańskiego szamana" raczej kłóci się z wykształceniem wyższym, które Rafiku-Miku posiadał. To co mi się co najwyżej nie podoba to ten sposób mówienia za pomocą bezokoliczników, ale to jest coś na tyle rozpowszechnionego, że ciężko winić twórców. Mimo wszystko jest mega sympatyczną postacią, z którą wiąże się masa świetnych żartów. Oddaję głos na niego, żeby miał chociaż jeden, chociaż oczywiście uważam, że na zwycięstwo zasługuje raczej Kornelek.
Mój avatar narysował MRX, za co jestem mu bardzo wdzięczny
Oczywiście dla mnie wygrywa Szalony Kapelusznik, bo to bardzo radosny twórca, który przez 3 części łamie 4 ścianę. Prowadzi nawet akcję Przegrywasz Przegrywasz w zastępstwie za Pana Policjanta. Burmistrz miasta Pocopane to charyzmatyczny antagonista, ale tylko w kilku scenach, więc nie widzę powodu, żebym stawiał go wyżej niż Kapelusznika, który też pojawia się tylko s kilku scenach, ale dostarcza tam więcej radosnych przeżyć i materiału do spekulacji.
Mu matku! Pozdrawiam was wszystkich, ludziki dobrej woli!
Mój avatar został przygotowany przez MRX-a, za co serdecznie mu dziękuję.