Sorry, za dwa postyn pod rząd ale rozdział już jest!
Rozdział 20: Najpotworniejszy plan i zalane zdjęcie
Nie udało mi się zdobyć tego ziarenka. Szkoda, bo miał bym większą szanse na to, że uda mi się eksperyment. – Miaul był w swojej kwaterze głównej. Myślał o tym co wydarzyło się w Atlantydzie. – Służba! Do mnie!
Natychmiast przybiegł do niego trochę dziwnie wyglądający, czarny ptak.
Co mam zrobić mój Panie? – Zapytał swoim piskliwym i trochę strachliwym głosikiem.
Przygotować Miaulot. Wyruszamy natychmiast.
Tak Panie. Tylko dokąd?
Nie marudź! Szykuj go!
Rozkaz! Mój Panie!
Po kilku minutach Miaulot był gotowy.
Doskonale, doskonale. Najpierw jednak musimy pozbyć się Reksia.
Po co Mój Panie?
A, po to, ty tępy głupcze, żeby nie przeszkadzał mi w moim najpotworniejszym dziele.
Dobrze, Mój Panie. Ale Jak?
Posłuchaj...
***
Kretes zaczął budzić Molly. Po otwarciu oczu powiedziała:
Pies? A tak. Jak byłam jeszcze mała to w moim domu pojawił się Pies podobny do Reksia. Na strychu mam jego zdjęcie.
Niestety. Zdjęcie było całe pomazane czarnym atramentem. Na odwrocie bardzo koślawym pismem napisane było:
Ha, Ha, Ha!!!
D.M.
Ani Kretesowi, ani Molly nie podobała się wiadomość.
D.M? Co to niby znaczy?!
Nie wiem Kretesku. Jak ostatnim razem widziałam to zdjęcie wszystko było w porządku.
Oto jak wyglądało zalane atramentem zdjęcie.
A tak wyglądało na odwrocie.

KOGO REKSIO SPOTKA W TAWERNIE?
CO TEN KTOŚ MU POWIE?
I CZY STRAŻNICY WPUSZCZĄ GO DO PAŁACU?
TEGO DOWIECIE SIĘ Z ROZDZIAŁU DWUDZIESTEGO PIERWSZEGO PT: TAWERNA I TAJEMNICZY JEGOMOŚĆ.
W następnym rozdziale obrazka nie będzie ( przykro mi) w 22 też nie ( przykro mi). Ale za to 22 będzie dłuuuuuuuuuuuuuuuuugi

i będzie SUPEROWA AKCJA!!!!

.
Oceniajcie plz i piszcie co mogłabym zmienić.
Sorry że tak długo nie było, ale miałam szkołe po uszy i nie mogłam.