Pewnego razu Reksio obudził się w swojej budzie. Był piękny słoneczny dzień. Reksio pomyślał o swoich wszystkich przygodach. Gdy tak myślał usłyszał pewną rozmowę.
- O Kretesie! Myślisz o tym już trzeci raz! Daj wreszcie spokój!
Reksio poszedł w kierunku z którego dochodził głos. Kretes na pewno o czymś myślał.
- Mówisz, że były trzy. Tak?
- Tak kogucie, trzy. I w każdej była ich historia.
Reksio postanowił wtrącić się do rozmowy:
- O czym mowa? - Spytał.
- Mówimy o kokokomnatach starożytnych kretonów.
- Dosyć już! Mówiłem bracie, że masz mi zbudować odbiornik radiowy. Straszna tu nuda, odkąd Play - Station się zepsuło!!! - powiedział Kornelek
-Dobrze bracie! Już projektuje tą maszynę.
Po godzinie kogut oznajmił:
No! Wreszcie skończyłem! Oto projekt odbiornika fal radiowych dla Kornelka! Trochę się nie starałem, ale da się coś odczytać. Musicie znaleźć: Moje radio, Antenę, Widły, Diesela, Drabinę, To coś od Ufo, balię i lejek!

Po zbudowaniu Odbiornika Kornelek włączył go czekając na jakiś sygnał. Ku jego zdumieniu już po pięciu minutach dał się słyszeć jakiś sygnał.
- ale herbatka dobra... Toniemy! ale herbatka dobra... Jesteśmmmyyyyy ale herbatka dobra...
3000 ale herbatka dobra... KIlometrówwwwwww wwwwwwrrrrRR... Od ale herbatka dobra MUUUuuuuuu! ale herbatka dobra...
Sygnał się skończył.
CO TYM RAZEM ZBUDUJE KOGUT?
GDZIE KARI – MATA ZECHCE PÓJŚĆ Z REKSIEM?
CZY REKSIO ZDĄŻY JESZCZE WYRUSZYĆ Z KRETESEM?
TRGO DOWIECIE SIĘ Z ROZDZIAŁU DRUGIEGO PT: DRYFAN I PIKNIK.



