Reksio i wikingowie
- Lord Mord
- Bywalec Nory
- Posty: 50
- Rejestracja: śr, 21 mar 2007, 20:41
- Lokalizacja: z FORUM :)
- Kontakt:
- Lord Mord
- Bywalec Nory
- Posty: 50
- Rejestracja: śr, 21 mar 2007, 20:41
- Lokalizacja: z FORUM :)
- Kontakt:
- Shochuu
- Starszy Norman
- Posty: 496
- Rejestracja: pt, 15 gru 2006, 20:08
DziękiLord Mord pisze:Albo 10/10
Rozdział 6 Nie umiem pływać!
-Dziękujemy Dziadku Grozie!!
Reksio i Kretes natychmiast pojechali pojazdem na północ. Jechali, jechali i nagle spod lodu wynurzyła się wielka ryba i rozwaliła pojazd Reksia i Kretesa!
-Reksiu! Nie umiem pływać! Rek… bul bul bul… -Hau hau! Hau hau! ale herbatka dobra!!
Kretes już nie słyszał Reksia bo utonął… Reksio wypłynął na krę, chciał natychmiast wskoczyć po Kretesa, ale nie musiał… Ryba, która rozwaliła pojazd wynurzyła Kretesa…
-Witam. Jestem Ryba-Biba. Przepraszam że zepsułem wasz pojazd ale myślałem że to jakiś węgorz elektryczny… Wiecie, ryby mego gatunku zjadają węgorze elektryczne, aby mieć energię.
-Hau hau ale herbatka dobra hau hau!
-Tak, da się go wyleczyć…
-Hau hau hau?
-Już ja się tym zajmę…
Ryba-Biba wyjął z kieszeni dżdżownice i dał je Kretesowi…
-Ehu ehu! Ja żyję! Aaaaa!! Co to za wielki wielogrzyb (parodia: wieloryb, grzyb)?!
-Hau hau ale herbatka dobra hau hau, ale herbatka dobra hyba-hyba ale herbatka dobra hau hau hyłhauhe!
-Aha, przyjaciel, bo się bałem że chce nas pożreć! Eee... Reksiu… Muszę coś załatwić… Wiesz Gdzie jest kibelek??
-Tylko nie do wody!
Powiedział Ryba-Biba
-O matku! Gdzie tutaj krety robią psiu psiu?!
-Tu nie ma kretów…
-A wiesz gdzie mogą robić psiu psiu?
-Możesz zrobić psiu psiu na krze…
-Hej! Odwróćcie się! Kret nie może spokojnie zrobić psiu psiu?? Hej! Nie podglądać!
Ryba-Biba zabrał Reksia i Kretesa w podwodny świat i pokazał miasto rybne.
-Co wy tu jecie??
-Węgorze elektryczne…
-O matku! To pewnie nie macie dżdżownic!
-Wręcz przeciwnie-dżdżownice jemy na drugie danie.
-Aha. Masz trochę przy sobie??
-Mam, chcesz??
-Jasne!
-Hau hau ale herbatka dobra hau!
-No właśnie! Musimy dostać się do lodowej jaskini, podobno jest nie daleko…
-Lodowa jaskinia jest w lodowym lesie, który znajduje się dwa kilometry od nas, ale jest na górze (Czyli na krze gdzie Kretes robił psiu psiu).
-Więc zabierz nas na górę a my już znajdziemy ten lodowy lasek…
Ryba-Biba zabrał Kretesa i Reksia na górę a oni pożegnali się i poszli do lasku.
CO PRZYTRAFI SIĘ NASZYM BOHATEROM W LESIE?? CZY REKSIO DA RADĘ W POJEDYNKU CZARODZIEJI?? CZY KRETES DA RADĘ POJEDYNKU ŚPIEWNIA??
TEGO DOWIECIE SIĘ Z ROZDZIAŁU 7 PT. STRAŻNICY I POJEDYNKI
Ech...Długi ten rozdział...Fajny
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
-
Gość
- Shochuu
- Starszy Norman
- Posty: 496
- Rejestracja: pt, 15 gru 2006, 20:08
Dzięki za otuche Sandi 
Rozdział 7 Strażnicy i pojedynki
Reksio i Kretes dotarli do lasu. Tam Zobaczyli lodową jaskinię, ale była ona strzeżona przez strażników-wikingów.
-Wy tutaj nie przechodzić! My strzedz jaskini! Wy możecie przejść jak wy pokonacie w pojedynku nas!
-Pojedynku?! Jakim?!
-Pies musi mnie pokonać na różdżki, a kret musi pokonać mój przyjaciel śpiewanie…
-Hau ale herbatka dobra hau!
Reksio i pierwszy wiking stanęli do pojedynku.
-Hau ale herbatka dobra!
-Ciemność!
Krzyknął wiking.
-Hau ale herbatka dobra!
-Ha, hu, ha!!! Już po tobie!! Znam więcej czarów niż ty!! Keksperiamus! (parodia: expeliarmus)
Czar wikinga powalił Reksia. Reksio wstał i wyszczekał tylko jedno:
-Hau hau ale herbatka dobra!
Reksio i wiking polegli…
-O matku! Reksiu!!!
-Ha ha ha! Twój kundel poległ!
-To tak samo jak twój kolega! Był remis! Jak ja wygram w pojedynku na śpiewanie, mogę przejść!
-Racja, ale ty przegrasz!
Wiking i Kretes odbyli pojedynek.
-Na na na! O baybe! Mru mru mru!!
-Ha! Ty być dobry! Teraz ja będę! Tu fru! Kiu kiu kiu! La la la!
-O matku! O maj baybe! Pa pa pa rifu!
-Grrrr… Hip-Hop to jest to! Ja kieszenie mam na sto!
-No nie wierzę! Muszę się udać do ostateczności! Opera francuska: Oooooooooooooooooo!!!!! Ja Khetes! Ja Khetes! Ty Mokky! Ty Mokky! Oooooooooooo!!!!
Wiking ogóchł, a Kretes szybko przekonał się, że ci wikingowie to były tylko zdalnie sterowane roboty… Kretes wziął na ręce Reksia i ruszył do jaskini.
CO ZNAJDUJE SIĘ W JASKINI?? CO BĘDZIE Z REKSIEM?? CZY WIKINGOWIE SĄ SPRYTNIEJSI OD KOGUTA WYNALAZCY??
TEGO DOWIECIE SIĘ Z KOLEJNEGO ROZDZIAŁU PT. SPRYTNA UCIECZKA
fajne??
Rozdział 7 Strażnicy i pojedynki
Reksio i Kretes dotarli do lasu. Tam Zobaczyli lodową jaskinię, ale była ona strzeżona przez strażników-wikingów.
-Wy tutaj nie przechodzić! My strzedz jaskini! Wy możecie przejść jak wy pokonacie w pojedynku nas!
-Pojedynku?! Jakim?!
-Pies musi mnie pokonać na różdżki, a kret musi pokonać mój przyjaciel śpiewanie…
-Hau ale herbatka dobra hau!
Reksio i pierwszy wiking stanęli do pojedynku.
-Hau ale herbatka dobra!
-Ciemność!
Krzyknął wiking.
-Hau ale herbatka dobra!
-Ha, hu, ha!!! Już po tobie!! Znam więcej czarów niż ty!! Keksperiamus! (parodia: expeliarmus)
Czar wikinga powalił Reksia. Reksio wstał i wyszczekał tylko jedno:
-Hau hau ale herbatka dobra!
Reksio i wiking polegli…
-O matku! Reksiu!!!
-Ha ha ha! Twój kundel poległ!
-To tak samo jak twój kolega! Był remis! Jak ja wygram w pojedynku na śpiewanie, mogę przejść!
-Racja, ale ty przegrasz!
Wiking i Kretes odbyli pojedynek.
-Na na na! O baybe! Mru mru mru!!
-Ha! Ty być dobry! Teraz ja będę! Tu fru! Kiu kiu kiu! La la la!
-O matku! O maj baybe! Pa pa pa rifu!
-Grrrr… Hip-Hop to jest to! Ja kieszenie mam na sto!
-No nie wierzę! Muszę się udać do ostateczności! Opera francuska: Oooooooooooooooooo!!!!! Ja Khetes! Ja Khetes! Ty Mokky! Ty Mokky! Oooooooooooo!!!!
Wiking ogóchł, a Kretes szybko przekonał się, że ci wikingowie to były tylko zdalnie sterowane roboty… Kretes wziął na ręce Reksia i ruszył do jaskini.
CO ZNAJDUJE SIĘ W JASKINI?? CO BĘDZIE Z REKSIEM?? CZY WIKINGOWIE SĄ SPRYTNIEJSI OD KOGUTA WYNALAZCY??
TEGO DOWIECIE SIĘ Z KOLEJNEGO ROZDZIAŁU PT. SPRYTNA UCIECZKA
fajne??
-
Gość
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
- Shochuu
- Starszy Norman
- Posty: 496
- Rejestracja: pt, 15 gru 2006, 20:08
Dzięki wszystkim
Ko-kolejny rozdział
Rozdział 8. Sprytna ucieczka
W jaskini był tylko zapalony ogień.
-O matku! Wykiwali nas!
Reksio obudził się i powiedział:
-Hau ale herbatka dobra! Hau hau!
-No właśnie! Oni są sprytniejsi od koguta wynalazcy!
Reksio i Kretes obeszli całą jaskinię i znaleźli kawałek ubrania Kornelka. Kretes oparł się o ścianę, a ona się przewaliła!
-Reksiu! O matku, tu jest ukryte przejście!
Reksio i Kretes weszli do przejścia. Była tam gorąca lawa i most nad lawą.
-Musimy tam przejść!
-Hau hau hau!
-Co?! Masz lęk wysokości?!
-Hau hau hau…
-A jak szedłeś po moście w skarbie piratów w wulkanie? A jak szedłeś na mostkach w jaju?
-Hau ale herbatka dobra hau!
-Miałeś dublera?! O matku! Po prostu nie patrz w dół…
-Hau.
Reksio zrobił pięć kroków i się zawahał… Chciał uciec z mostku, ale wpadł na Kretesa i razem wypadli z mostu…
-Aaaaaaaaaa!! O matkuuuu! To końeeeeeec! Aaaaaaaaaa!!
-Hauuuuuuu!! Hauuuuuu!!
-Uratuje was!
Pies w przebraniu super bohatera złapał Reksia i Kretesa i rzucił na drugą stronę przepaści.
-O matku! Jestem w piekle! Ale widok taki sam jak przed śmiercią…
-Nie umarłeś krecie! Uratowałem was! Bo ja jestem Psajder man (parodia: Spider man)!
-Psajder manie, dziękujemy za uratowanie!
-Zawsze do usług! O i jeszcze jedno: następnym razem nie uratuje kreta grubasa!
-He-hej! Kto tu jest grubasem?! Chyba ty Szajsen manie! Hehehe!
-Nie drażnij się z super bohaterem!
-Ups.. Chyba sobie u niego nagrabiłem… Do widzenia panu…
Psajder man odleciał, a Reksio i Kretes ruszyli dalej…
GDZIE DOJDĄ NASI BOHATEROWIE? CZY ZOBACZĄ JESZCZE PSAJDER MANA? CZY SZKUNKSY ŚMIERDZĄ?
TEGO DOWIECIE SIĘ Z NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU PT. O MATKU! CO TU TAK JEDZIE?!
Fajne??
Rozdział 8. Sprytna ucieczka
W jaskini był tylko zapalony ogień.
-O matku! Wykiwali nas!
Reksio obudził się i powiedział:
-Hau ale herbatka dobra! Hau hau!
-No właśnie! Oni są sprytniejsi od koguta wynalazcy!
Reksio i Kretes obeszli całą jaskinię i znaleźli kawałek ubrania Kornelka. Kretes oparł się o ścianę, a ona się przewaliła!
-Reksiu! O matku, tu jest ukryte przejście!
Reksio i Kretes weszli do przejścia. Była tam gorąca lawa i most nad lawą.
-Musimy tam przejść!
-Hau hau hau!
-Co?! Masz lęk wysokości?!
-Hau hau hau…
-A jak szedłeś po moście w skarbie piratów w wulkanie? A jak szedłeś na mostkach w jaju?
-Hau ale herbatka dobra hau!
-Miałeś dublera?! O matku! Po prostu nie patrz w dół…
-Hau.
Reksio zrobił pięć kroków i się zawahał… Chciał uciec z mostku, ale wpadł na Kretesa i razem wypadli z mostu…
-Aaaaaaaaaa!! O matkuuuu! To końeeeeeec! Aaaaaaaaaa!!
-Hauuuuuuu!! Hauuuuuu!!
-Uratuje was!
Pies w przebraniu super bohatera złapał Reksia i Kretesa i rzucił na drugą stronę przepaści.
-O matku! Jestem w piekle! Ale widok taki sam jak przed śmiercią…
-Nie umarłeś krecie! Uratowałem was! Bo ja jestem Psajder man (parodia: Spider man)!
-Psajder manie, dziękujemy za uratowanie!
-Zawsze do usług! O i jeszcze jedno: następnym razem nie uratuje kreta grubasa!
-He-hej! Kto tu jest grubasem?! Chyba ty Szajsen manie! Hehehe!
-Nie drażnij się z super bohaterem!
-Ups.. Chyba sobie u niego nagrabiłem… Do widzenia panu…
Psajder man odleciał, a Reksio i Kretes ruszyli dalej…
GDZIE DOJDĄ NASI BOHATEROWIE? CZY ZOBACZĄ JESZCZE PSAJDER MANA? CZY SZKUNKSY ŚMIERDZĄ?
TEGO DOWIECIE SIĘ Z NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU PT. O MATKU! CO TU TAK JEDZIE?!
Fajne??
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:

