Przygody Reksia, Kretesa i Kuratora

Obrazek
Tutaj możemy publikować swoją twórczość , pisać wierszyki i bawić się w różne zabawy literackie
Awatar użytkownika
Czak Noriss
Roz-kreca się
Posty: 14
Rejestracja: wt, 3 kwie 2007, 08:45
Lokalizacja: Ja ?

Post autor: Czak Noriss »

Kretes245 pisze:Tomek już chyba nie wróci na forum. Bo z nim rozmawiałem bo chodzi do mojej klasy i mówił że chyba nie wróci.
Proszę cię kretesie nie odswieżaj tematu!
Awatar użytkownika
Kondi
Lider Podziemia
Posty: 1013
Rejestracja: ndz, 16 lip 2006, 19:43
Lokalizacja: Z Chrzanowa

Post autor: Kondi »

To nie on Chuk!To MATEUSZSZ! :twisted:
Zapraszam do opowiadania "Kretes i dawny wróg"
http://www.przygodyreksia.pl/pliki/kret ... 640#165640
:)
Awatar użytkownika
Tomek 31195
Norman
Posty: 227
Rejestracja: sob, 22 kwie 2006, 16:00
Lokalizacja: z Tibii

Post autor: Tomek 31195 »

Kretes245 pisze:Tomek już chyba nie wróci na forum. Bo z nim rozmawiałem bo chodzi do mojej klasy i mówił że chyba nie wróci.
co ty mówisz, bede pisal tylko musze sie zastanowic nad nastepnymi odcinkami dajcie jeszcze czasu plx
Spuśćmy bombę atomową na Kokoszki i Kiełpino Górne...
Awatar użytkownika
Kretes245
Bardzo Stary Norman
Posty: 572
Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Kretes245 »

Ja tematu nie odświeżałem! Odświeżył go Tomke. A jest autorem wiec chyba może :?
Obrazek
Obrazek Piszę poprawnie po polsku
Wróciłem :)
Pozdro dla Forum ;)
Awatar użytkownika
Tomek 31195
Norman
Posty: 227
Rejestracja: sob, 22 kwie 2006, 16:00
Lokalizacja: z Tibii

Post autor: Tomek 31195 »

Rozdział VIII, czyli problem ze sklepem rolniczym


Od pierwszej misji minęło parę dni.
Kiedy Reksio siedział u Kretesa i pił herbatkę, w telewizji (oglądali WIADOMOŚCI) nadano komunikat:
-"Wszystkich mieszkańców naszego miasta prosimy o nie wychodzenie z domów. Policja prosi, aby mieszkańcy nie interesowali sie sprawą ataku nieumarłych kur aż do odwołania".
Kretes zamyslił się:
- Hmmm... Wszystko OK, ale czemu policja zabrania wychodzić z domów? I dlaczego nie chcą, żeby nie interesować się tymi zombiakami?
- Hauuu, wuuff, hau.
- Racja Reksiu, to jest bardzo podejrzane.
W pewnej chwili zadzwonił telefon.
Kretes podbiegł, żeby go odebrać.
-Słucham!
-Kretes? Razem z Kuratorem i Reksiem jesteście potrzebni do pewnego zadania.
-Jakiego?
-Przyjdzcie do bazy, to wam powiem o co chodzi.
Reksio z Kretesem wyszli z domu i poszli po Kuratora. Potem we trójkę poszli do bazy.

***
-Misja polega na tym, żeby pójść do sklepu rolniczego "U Władka" i przepytać jego właściciela. Podobno jest w tym sklepie tajne laboratorium, w którym produkuje się substancje odżywcze dla nieumarłych kur. Jeżeli trzeba, aresztujcie go i przeszukajcie sklep. Zrozumiane?
-Tak jest!!!
Nasi bohaterowie wyszli z bazy, nie wiedząc, że w sklepi "U Władka" zdarzy się coś nieocze3kiwanego...
Spuśćmy bombę atomową na Kokoszki i Kiełpino Górne...
Awatar użytkownika
KK
Roz-krecony
Posty: 155
Rejestracja: czw, 3 sie 2006, 19:54
Lokalizacja: Gorzyce

Post autor: KK »

No, bardzo fajne. :-D
Pozdrawiam wszystkich Aidemmediaków (innych też)
Jak powiedział Kudłaty: "Piraci to wariaci" ;)

Fan filmów: Star Wars i Indiana Jones
Fan gier: Sam & Max

KK wraca do akcji
Awatar użytkownika
Kondi
Lider Podziemia
Posty: 1013
Rejestracja: ndz, 16 lip 2006, 19:43
Lokalizacja: Z Chrzanowa

Post autor: Kondi »

Extra!!
Zapraszam do opowiadania "Kretes i dawny wróg"
http://www.przygodyreksia.pl/pliki/kret ... 640#165640
:)
Awatar użytkownika
Tomek 31195
Norman
Posty: 227
Rejestracja: sob, 22 kwie 2006, 16:00
Lokalizacja: z Tibii

Post autor: Tomek 31195 »

Rozdział IX, czyli walka w sklepie


Weszli do sklepu.
Kretes zapytał się Kuratora:
- Co mamy właściwie zrobić?
- Hmmm... Myślę, że trzeba pogadać trochę z właścicielem, a jak będzie podejrzany, to go aresztujemy i gites!

Za ladą stał starszy człowiek z długą,, siwą brodą.
- Czy mogę w czymś pomóc?
- Tak, mamy kilka pytań.
- Słucham.
- Po pierwsze: czy zna się pan trochę na chemii?
- Tak, w młodości robiłem różne mieszaniny, ale wielkim chemikiem nie jestem.
- Miał pan kiedyś laboratorium?
- Nie.
- Czy możemy obejrzeć sklep?
- Proszę bardzo.

Weszli na zaplecze. Jednak oprócz mioteł i kartonów nie było niczego.
- No i koniec! - powiedział sobie Kretes.
Jednak Reksio warknął.
- ale herbatka dobra...
Kretes pomyślał, że gdzieś może być tu tajne przejście. Na myśl o tym, że będzie musiał przełazić ciasnymi przejściami, zaczynał się bać.
Nagle potknął się o miotłę. Za miotłą poleciały kartony. Kretes ujrzał drzwi...
- Czy możemy tam wejść? - zapytał grzecznie Kurator.
- Nie!!! - krzyknął właściciel sklepu. W jego oczach malował się strach.
- A to dlaczego?
- Bo tak i już!
Kurator wyciągnął idetyfikator.
- Proszę pana, musimy przeszukać ten sklep. Mamy zadanie...
- Nic nie macie! - krzyknął starzyk - Moi żołnierze, macie cel!
Z zakamarków zaczęły wyłazić kury zombie. Nasi bohaterzy zaczęli strzelać, ale kury miały zbroje kuloodporne.
Kretes pomyślał:
- No to po nas...
Spuśćmy bombę atomową na Kokoszki i Kiełpino Górne...
ODPOWIEDZ