Kretoni

Obrazek
Czy strażnik z Egiptu miał sklerozę? Czy doktor Jones przybył do Egiptu w poszukiwaniu magicznego kielicha? Jak przebrnąć przez egipskie ciemności?
Czemu zaawansowani technologicznie Starożytni Kretoni bali się starcia z prymitywnymi Jaskiniowcami? Tu rozmawiamy o piątej części przygód Reksia.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
piotrek
Bardzo Stary Norman
Posty: 506
Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 09:11
Lokalizacja: GóRny Śląsk
Kontakt:

Kretoni

Post autor: piotrek »

Blubb walnął młotkiem i krety znalazły się na początku, a Kretes dał im bułe. Czy udało im się wydostać?
Awatar użytkownika
Szalony Kapelusznik
Kierownik Budowy
Posty: 958
Rejestracja: pt, 4 lut 2005, 14:26
Naklejki: 4
Lokalizacja: z Gdyni
Kontakt:

Post autor: Szalony Kapelusznik »

No przecież byli na końcu gry. To chyba się udało... ;)
pozdrawiam,
Szalony Kapelusznik
Awatar użytkownika
piotrek
Bardzo Stary Norman
Posty: 506
Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 09:11
Lokalizacja: GóRny Śląsk
Kontakt:

Post autor: piotrek »

A jak się wydostali?
Awatar użytkownika
J.P. Kretien
Operator Koparki
Posty: 35
Rejestracja: śr, 9 lut 2005, 14:17
Naklejki: 2
Lokalizacja: z dachu

Post autor: J.P. Kretien »

No jak? Normalnie! Zagrali w grę, przeszli całą na trudnym poziomie i znaleźli się na końcu. Proste....
Różne wyrazy i ukłony. J.P.K.
Awatar użytkownika
piotrek
Bardzo Stary Norman
Posty: 506
Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 09:11
Lokalizacja: GóRny Śląsk
Kontakt:

Post autor: piotrek »

A co teraz robią?
Awatar użytkownika
czak nornik i Net
Roz-kreca się
Posty: 39
Rejestracja: pn, 8 sty 2007, 18:12
Lokalizacja: Sprzed komputera

Post autor: czak nornik i Net »

Przechodzą w kółko grę bo ich ciągle cofa.Chyba że Blubb już nie walnoł młotkiem.
Ostatnio zmieniony pt, 12 sty 2007, 21:46 przez czak nornik i Net, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
piotrek
Bardzo Stary Norman
Posty: 506
Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 09:11
Lokalizacja: GóRny Śląsk
Kontakt:

Post autor: piotrek »

czak nornik i Net pisze:Siedzą w wulkanie cha cha...cha :twisted: :twisted: :twisted:
Przestań SPAMOWAĆ! :evil:
Awatar użytkownika
kretonpodziemny
Bardzo Stary Norman
Posty: 665
Rejestracja: śr, 1 sie 2012, 18:14
Lokalizacja: Międzysieć
Kontakt:

Re: Kretoni

Post autor: kretonpodziemny »

Bardzo ciekawy temat. Dziwne, że w tylu falach odkopów od 2020, nikt tu nie dotarł, więc zaszczytną łopatę podejmę ja - w końcu jestem Kretonem.
Scena z końca RiKN rzeczywiście nasuwa sporo pytań, co do dalszych losów członków KRO. Jak słusznie zauważył Kaczor - w RiU byli bardziej samodzielnymi postaciami, za to w następnych częściach już prawie wyłącznie parodią twórców (jedną z dwóch, obok równolegle funkcjonującej Herbatki). No i jako parodie twórców można powiedzieć, że zagrali w grę, wydostając się z więzienia i lądując w filmiku na końcu (tylko to by oznaczało, że utknęli w pętli - jak potem znaleźli się w RiKwA?). Trzeba się jednak zastanowić, co to znaczy, że "zagrali w grę", jeśli równocześnie mamy do czynienia ze zwykłymi rebeliantami z Kurana. Tak jakby w świecie gry istniał przedmiot "gra", którą Kretoni mieli przy sobie i nie wiadomo na jakim sprzęcie odpalili ją - w dodatku w więzieniu i ta gra była zdolna do przeniesienia ich (graczy) w dowolny moment fabuły w obrębie Przygody. Technologia ta przypomina nieco album, o którym krążą teorie, że jest artefaktem starożytnych kretonów. Może to właśnie po to BlooMoo zostało wydobyte z ruin Mu.
Zawsze sobie dopowiadałem, że Kretoni chcieli po prostu zdążyć na przyjęcie z okazji powrotu Reksia i Kretesa do naszych czasów (czemu nie polecieli z Molly? Może polecieli już wcześniej na Ziemię, aby odnaleźć ten cenny wynalazek - wszyscy poza Krettim, który został wysłany do nich przez Molly jako zaufany człowiek, żeby wracali na podwórko, bo Kretes się zbliża). Wygląda na to, że ponieważ jak zwykle z tego typu wynalazkami coś poszło nie tak, spóźnili się (chyba, że to oni byli przysłowiowymi "kretami z kwiatami" poza kadrem).
Jeśli uznać za kanon wypowiedzi twórców w tym temacie, Kretoni cały czas krążą między dodatkiem do poziomu trudnego a początkiem obu poziomów trudności (na szczęście lokacja, w której się znajdują wygląda identycznie w obu poziomach). Pojawia się jednak paradoks (jeśli uznajemy RiKwA za kanon): wiemy, że jeśli Kretoni wydostaną się z pętli - a w jakiś sposób wydostać się muszą, jeśli mają wpaść do Kretesa na maraton Kleystation a potem wyjść po zmroku przy mrocznej muzyce - zabraknie ich na początku RiKN, przez co Reksio i Kretes nie wrócą do swoich czasów (a przynajmniej w znany nam sposób z łomem od Kretonów po drodze). Także problemy są 3:
1. jak wyjść z pętli (dlaczego Blubb miałby wybrać pokrętło lub klucz albo BlooMoo zareagować inaczej na młotek),
2. gdzie znaleźć się, wychodząc z pętli,
3. jak równocześnie spełnić swoją rolę na początku RiKN.
Ciekawym rozwiązaniem byłby wybór poziomu łatwego przez Kretonów, gdyby w cutscenki końcowe różniły się i na podwórku pojawiali się Kretoni na poziomie łatwym, a na trudnym już nie. W takim przypadku można by było poziomy trudności traktować jak alternatywne linie czasowe - na trudnym Kretoni znikają z przyszłości i krążą w pętli, a na łatwym pojawiają się w RiKwA i tak dalej.
Ale może po prostu za którymś razem, niezależnie od poziomu, który wybrali, Kretoni uznali, że zamiast przenosić się do sceny po napisach, przeniosą się poza kadr i staną się "kretami z kwiatami", wykorzystując wieloznaczność słów Narratora. Tak w ogóle to chętnie zobaczyłbym fanart "Kretoni z Kwiatami".
Mu matku! Pozdrawiam was wszystkich, ludziki dobrej woli!
Mój avatar został przygotowany przez MRX-a, za co serdecznie mu dziękuję.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Reksio i Kapitan Nemo”