Więc i ja dołączyłem do grona osób, którzy przeszli RIKN. Teraz podziele się swoją opinią.
Razem z Michałem (7 lat) i Agatą (10 lat) przeszliśmy Reksia w ok. 12,5 h. Rodzeństwo przechodziło przygodówki, ja zaś zręcznościówki i tzw. logiczne. Graliśmy bez pośpiechu, bo po co on nam ?
Fabuła jest strasznie rozwinięta (oczywiście to dobrze). Dużo wątków i po prostu dużo się dzieje. Co chwila przechodzisz dalej i dalej. I to jest super.. Także fabuła zdecydowanie najlepsza ze wszystkich gier z Reksiem. I chciałbym tu nawiązac do dzikiego zachodu: tam się dzieje mniej niż gdzieś indziej, ale może to celowo ? Może powinno być tak właśnie "smętnie, spokojnie i zaspale" ? Bo właśnie z tym mi się kojarzą takie małe miasteczka na dzikm zachodzie. I dodatkowe plusy za Chucka (świetnie ujęta jest jego siła i sprawność, i akcent też

)
Gry zręcznościowe i logiczne- ich jest naprawde sporo. Praktycznie co chwila się pojawia nowa. I musze przyznać że maciie fajne pomysły na te gry (moje ulubione to balon, dorożki i.... drugie wykopaliska- najlepsza gerka logiczno- zręcznościowa w całej serii). Tak trzymać !
Scenariusz- co tu dużo mówić, chyba każdy wie że dialogi (i monolog

) to najlepsze w Reksiu. Są naprawade śmieszne, a Kretes to wymiata po prostu. No i Chuck też. W RIKN są bardzo rozbudowane i długie sekwencje filmowe. Intro jest długie, ale skoro jest śmieszne to dlaczego nie ma być długie ?
Wspomnę też o poziomie trudności i szufladach. Poziom trudności dobrze, że jest podzielony. W takiej sytuacji ja mogę grać na poziomie dostosowanym do swojego wieku, tak samo Michał.
Szuflady to też fajny pomysł. Wcześniej nie było możliwości grać osobno na jednym komputerze w Reksia. Teraz jest, co ułatwia granie mi i rodzeństwu.
A minusy?
Po pierwsze brak czegoś (Szalony Kapelusznik wie czego, wy się domyślcie

)
Po drugie zapis stanu gry. On jest dobry, ale mógłby być lepszy. Mianowicie połączyć sposób zapisywania z Nemo ze sposobem zapisywania z Czarodzieji i Wehikuły. W ogóle można tak ?
A ostatni minu to ... za szybko się skończyło

.
Na RIKN warto było czekać i warto było wydawać 50 zł. Inne, gorsze gry kosztują dużo więcej a nikt nie narzeka. Więc nawet można by dołożyć za te nieprzespane noce i litry kawy rankiem
