Tak jak w oryginalnej grze, czasu nie da się cofać! Nie da się uniknąć tego co napisał użytkownik, który zabrał nam serwer. Skoro napisał post, to serwer po prostu należy najpewniej do niego. Nie dajcie nikomu (ani społeczności
W tej zabawie jesteście nieśmiertelni i cokolwiek by się Wam nie stało, możecie zregenerować się w następnym poście. Choćby ktoś Was spopielił laserem kwantowym, prochy wysłał do innego wymiaru, a potem wysadził zaświaty, żeby nawet Wasz duch nie miał spokoju i choćby nie wiem jak usilnie odcinano nas od komputera, internetu i discorda, to i tak w następnym poście możecie nawiązać kontakt z fandomem i spiskować jak gdyby nigdy nic (nie trzeba koniecznie uściślać, w jaki sposób się powróciło, ale zawsze jest to okazja do napisania czegoś ciekawego).
Dodatkowych przykładów chyba nie muszę podawać, bo mamy drugą zabawę w kanalizacji, żeby się na niej wzorować.
Zacznę tak:
Po wielu latach, gdy nikt już nie pamięta o Reksiu, odnajduję pod kamieniem zapisaną na dysku twardym zarchiwizowaną wersję ostatniego reksiowego serwera Discord. Zafascynowany licznymi poruszonymi na nim tematami, postanawiam odtworzyć to miejsce wraz z grupą znajomych. Platforma Discord przetrwała te lata dzięki staraniom mojego kolegi informatyka i to właśnie jego proszę o założenie reksiowego serwera bliźniaczo podobnego do tego, który znalazłem. Kiedy zakończył i przekazał mi ownera, wyszedł, ponieważ nie interesuje się Reksiem i nie ma czasu na granie w takie gry czy dyskusje o nich. Teraz każdy, komu powiemy o Reksiu ma tylko jedną opcję.
Mój serwer.
