Przykład:
AlboPrzebieram się za krzak i wyskakuję na Artura z wrzaskiem, po czym gdy zacznie uciekać z krzykiem, biorę upuszczony przez niego album.
Mój album
A, i czasu nie da się cofać! Jeśli ktoś coś napisał, to jest to prawda, kanon, działa i inne rodzaje broni palnej. Nie da się uniknąć tego co napisał użytkownik, który zabrał nam album. Skoro napisał post, to księga po prostu należy najpewniej do niego. Nie dajcie nikomu cieszyć się nią zbyt długoZastawiam wnyki na niedźwiedzie, po czym zawieszam tuż przy nich obrazki anime dziewczynek. Kiedy Dawid6 przyjdzie po obrazki i wpadnie we wnyki, torturuję go machając mu dakimagurą przed nosem, ale tak, by mógł jej dotknąć, aż wreszcie podda się i odda album.
Mój album.
No to zaczynam:
Za pomocą milionów cebulionów zarobionych na obrocie konserwami mięsnymi niewiadomego składu i pochodzenia (
Mój album.
UPDATE: A, i jeszcze byłbym zapomniał - w tej zabawie jesteście nieśmiertelni i cokolwiek by się Wam nie stało, możecie zregenerować się w następnym poście. Choćby ktoś Was spopielił laserem kwantowym, prochy wysłał do innego wymiaru, a potem wysadził zaświaty, żeby nawet Wasz duch nie miał spokoju, to i tak w następnym poście możecie powrócić jak gdyby nigdy nic (nie trzeba koniecznie uściślać, w jaki sposób się powróciło, ale zawsze jest to okazja do napisania czegoś ciekawego).
W zapasie mam też drugą kradzioną zabawę, jak ta nie wypali

