Co było najtrudniejsze w RiWC?

Obrazek

Czy sofanie w czasie szkodzi na linię? Jak nauczyć się języka jaskiniowców? Czy fanatyzm Ryżokitowców był spowodowany za ciasnymi nakryciami głów? Tu piszemy tylko o czwartej części przygód Reksia.
Awatar użytkownika
Kacper98
Forumowy Artysta
Posty: 1778
Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
Naklejki: 6
Lokalizacja: Druga strona lustra

Post autor: Kacper98 »

Układanie stołów zajęło mi to 1 rok :shock: :oops:
Awatar użytkownika
smokos
Roz-krecony
Posty: 155
Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 15:30

Post autor: smokos »

układanie stołów
Awatar użytkownika
ufokura
Roz-krecony
Posty: 115
Rejestracja: śr, 1 kwie 2009, 08:30
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: ufokura »

lochy
lubię :D grać :D w :D margonem :D i :D reksia :D zapraszam :D http://www.margonem.pl/ - expić!!!-to mój cel :D :D :) ;@ :P

Obrazek


Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kretes102
Poznaniak Nieszczelny
Posty: 2435
Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
Naklejki: 17
Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
Kontakt:

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Kretes102 »

@odkop

Najtrudniejsze dla mnie były te obrazy w zamku Rabarbar. Męczyłem się z tym około roku. Ale w końcu zobaczyłem, co tam było i się udało. Trudna też była prehistoria z lekka, gdyż męczyłem się z tym teleportem. Reszta była w miarę łatwa.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście :)
Awatar użytkownika
Kogut.wynalazca
Bywalec Nory
Posty: 82
Rejestracja: pn, 5 sie 2013, 12:43
Lokalizacja: Planeta Gallifrey, TARDIS

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Kogut.wynalazca »

Według mnie najtrudniejsze były te stoły w karczmie pod różą. Gdyby nie internet, to nadal bym to przechodził :)
Allons-y Alonzo
Awatar użytkownika
Matek
Pod-ziemniak
Posty: 1691
Rejestracja: czw, 26 lip 2012, 09:49
Naklejki: 10

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Matek »

Dla mnie najtrudniejsze było otworzenie tajnego przejścia w Średniowieczu...
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Autor8 »

Dla mnie najtrudniejsze z tej gry była pierwsza podróż samochodem... Prehistoria ogólnie była trudna. I jeszcze złamanie kodu do leja w przyszłości... Szukałem w Internecie wtedy poradników, ale nie mówił on o ostatnim przycisku, więc sam doszedłem do tego...
Awatar użytkownika
Kogut.wynalazca
Bywalec Nory
Posty: 82
Rejestracja: pn, 5 sie 2013, 12:43
Lokalizacja: Planeta Gallifrey, TARDIS

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Kogut.wynalazca »

Zgadzam się ten labirynt w piramidzie był nieźle zagmatwany, a co za tym idzie - trudny.
Allons-y Alonzo
Awatar użytkownika
AdamZet27
Norman
Posty: 276
Rejestracja: ndz, 11 sie 2013, 09:36

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: AdamZet27 »

Stoły.
Awatar użytkownika
Anonim944
Roz-kreca się
Posty: 36
Rejestracja: pt, 2 lip 2021, 12:07
Lokalizacja: Siedziba Zakonu Ryżokitowców

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Anonim944 »

Herb Korybuta, Wpisywanie kodu do leja (w złej przyszłości) i twierdza Rabarbark.
Awatar użytkownika
Newt Salamander
Starszy Norman
Posty: 366
Rejestracja: pn, 25 maja 2020, 12:08
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Newt Salamander »

O tak, kod do leja to była katorga. Tortur bardzo nie lubię, i za dzieciaka miałem spory problem z wyczuciem rytmu. I to chyba tyle
Zapraszam tu: https://m.youtube.com/channel/UCLb2pUSf ... w/featured

Avatar zrobiony przez Miszcza Jodę. Serdecznie dziękuję i polecam
Spoiler:
Awatar użytkownika
Hurricane
Roz-krecony
Posty: 148
Rejestracja: pt, 13 lis 2020, 13:05
Lokalizacja: Kryjówka Kapłona Hurricane'a.
Kontakt:

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Hurricane »

Teraz najtrudniejsze dla mnie jest uzupełnienie herbu Korybuta. Wcześniej problemy mi sprawiały tortury, ale obecnie nie denerwuję się podczas tej części gry. :kuratoren:
"Łaska Boga Twaroga jest... naprawdę olbrzymia."
Awatar użytkownika
kretonpodziemny
Bardzo Stary Norman
Posty: 665
Rejestracja: śr, 1 sie 2012, 18:14
Lokalizacja: Międzysieć
Kontakt:

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: kretonpodziemny »

Też kiedyś spędzałem trochę czasu na herbie Korybuta, bo nawet przy zapisanym a później zapamiętanym układzie symboli i kolorów, trzeba jeszcze znaleźć optymalną drogę przesuwania. Natomiast nigdy nie sprawiało mi to tyle trudu jak tortury, chociaż w końcu je też nauczyłem się przechodzić sprawnie. Na drugim miejscu byłby z pewnością Koń Robert - chyba nieraz zdarzało mi się wpaść do dołu z wapnem. Reszta gry jest raczej prosta (tylko trzeba wpaść metodą prób i błędów jak opuścić parów, a potem jak dostać się do kopca w prehistorii, a w przyszłości odgadnąć metodą prób i błędów kod - albo wziąć go z jakiego gameplayu bądź solucji :lol: ). Nadal może nie zawsze obieram najszybszą ścieżkę w labiryntach ze sterowaniem myszką (twierdza Ryżokitowców i piramida), ale to naprawdę niewielkie trudności jak na niespeedrunerski poziom.
Mu matku! Pozdrawiam was wszystkich, ludziki dobrej woli!
Mój avatar został przygotowany przez MRX-a, za co serdecznie mu dziękuję.
Awatar użytkownika
Kaczor Dziennikarski
Norman
Posty: 230
Rejestracja: wt, 11 sie 2020, 03:51
Lokalizacja: Gdzie go wiatr tudzież środki komunikacji miejskiej poniosą
Kontakt:

Re: Co było najtrudniejsze w RiWC?

Post autor: Kaczor Dziennikarski »

Dla mnie totalnie zapędzanie dinożarłów. Bardzo długo miałem z tym problem, nadal w sumie mam. Nigdy mi się nie udawało tych z góry przeprowadzić tak idealnie po tym zielonym, podniesionym kawałku ziemi tam tuż przy dinoporterze, zawsze mi zlatywały na dół. A wprowadzanie ich z powrotem na tę górkę to katorga. Nie mówiąc, że ze kogutodontem i T-rexem nie ma innej opcji jak iść tą drogą. Ale to w sumie jedyna taka ciężka sprawa w tej grze, taka którą grając za pierwszym razem można się zirytować. Większość minigierek jest tu imo bardzo prosta i rozkminiając krótką chwilę/będąc odpowiednio ostrożnym można bez problemu wszystko sobie na spokojnie przejść. Myślę, że to spory plus Wehikułu i właśnie z tego powodu jest szczególnie ciekawy dla młodszych graczy (dla mnie był), bo mogą szybciej postępować z fabułą, a nie zatrzymują się na kilka tygodni w jednym punkcie. Wartka akcja zawsze pozytywnie wpływa na zainteresowanie odbiorcy.
Mój avatar narysował MRX, za co jestem mu bardzo wdzięczny :love:
ODPOWIEDZ