Był tu ostatnio taki jeden w szarym kapturze i z kosą czy czymś, też się dopytywał... jemu bym nie zaufał. Ale panom mogę.
Zasadniczo sprawa przedstawia się prosto: przejmujemy miejski targ.
Nie, oczywiście kompletnie legalnie. Biznesowo. Zrobiłbym to sam, ale... no problem jest. Turki mnie nie chcą wpuścić... że tam nieczysty niby czy coś... no, potrzebuję tu pomocy. Zyskami się dzielimy po równo.
Więc tak.
Tak mniej więcej wygląda uproszczona mapa rynku. Chodzi o to, by wykupić wszystkie stragany.
Długo by tłumaczyć, jak dokładnie ma to wyglądać, ale całość wygląda mniej więcej tak.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eurobusiness
Myślę, że jak zaczniemy 3 sierpnia i będziemy się spotykać, aby przedyskutować sprawę, tak raz na trzy dni przez dwa tygodnie, będzie dobrze.



