Let The Story Inspire You - Rozgrywka II Rozdziału
- kari mata hari.w
- Roz-krecony
- Posty: 198
- Rejestracja: śr, 14 wrz 2011, 15:02
- Naklejki: 3
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Zastanawiam się nad naszymi opcjami. Wolę nie uciekać się do zabijania osób z tej listy... Może by tak spróbować ich ostrzec? Może w ten sposób udałoby się przeciągnąć ich na naszą stronę? Jest to jakaś opcja, ale co jeśli spróbują nas wydać Izzy'emu, po to, żeby odzyskać jego zaufanie? Cóż, zawsze można znaleźć jakiś sposób, żeby ich ostrzec nie wyjawiając swojej tożsamości... Zanim obmyślę dokładny plan działania, potrzebuję więcej informacji na temat Brasi'ego i Moonstera. Pytam Olivierra, co wie na ich temat. Potem opowiadam mu o mojej sugestii działania i pytam o jego zdanie.
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Casius przymknął oczy.
-12 krotodronów... - z trudem zapanował nad drżeniem rąk. - 12. Chrzanionych. Krotodronów...
Wziął kilka głębokich oddechów.
-Dobrze. Gdzie są? Możemy pomóc, ale potrzebujemy informacji.
Odwrócił się do swej drużyny, wczuwając się w rolę przywódcy.
-Musimy się rozdzielić - tym sposobem możemy zapanować nad większym obszarem. Elisa - pójdziesz z Ei w... jedną stronę. Virginia i Vudix - wy w drugą. Francis - idziesz ze mną w trzecią. - teraz musiał tylko dowiedzieć się, jakie to strony.
-12 krotodronów... - z trudem zapanował nad drżeniem rąk. - 12. Chrzanionych. Krotodronów...
Wziął kilka głębokich oddechów.
-Dobrze. Gdzie są? Możemy pomóc, ale potrzebujemy informacji.
Odwrócił się do swej drużyny, wczuwając się w rolę przywódcy.
-Musimy się rozdzielić - tym sposobem możemy zapanować nad większym obszarem. Elisa - pójdziesz z Ei w... jedną stronę. Virginia i Vudix - wy w drugą. Francis - idziesz ze mną w trzecią. - teraz musiał tylko dowiedzieć się, jakie to strony.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Ahm... Docieramy do Alphadorei, głównej bazy wroga, a tam otwarte i zniszczone miasto z ogromnym portalem pośrodku? Czy to aby na pewno nie jest jakaś drobna... PUŁAPKA? Polecam rozejrzeć się po mieście i pod żadnym pozorem nie zbliżać do tego czegoś, zachować szczególną ciszę i ostrożność, a także różne inne rzeczy. Przy okazji używam Ice Avoid, tak na wszelki wypadek. Zastanawiam się, czy brama się zamknie, jak już wejdziemy do miasta, przecież takie grube mury idealnie nadają się do więzienia innych w środku, a zdesperowani w końcu musielibyśmy użyć portalu... Czy nie powinniśmy się rozdzielić? Nie sądzę, zmniejsza to paradoksalnie nasze szanse przeżycia o połowę przynajmniej. Czas zbadać tę warownię.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
- Kurde, Sorrow! Chwyć Julię! Ja zaraz coś wyłuskam z mojego potężnego arsenału zaklęć. - wykrztusił nerwowo Hank. Nie zastanawiając się, Chestershire użył zaklęcia Vorpal Destroying na siebie i sojuszników, szczególnie na Julię, by wzmocnić siebie i innych przed działaniem zaklęć. Jak zasób pozwoli, to koneser gołyc... ojciec nieślubnych dzieci postanowił użyć czaru Invisible Explosion of Destruction na rzeczone macki.
Miał nadzieję, że jakoś pomoże to wyeliminować złą energię i uratować Julię z okowów wysoce niebezpiecznego właściciela ciemnych mocy, czyli macek.
Miał nadzieję, że jakoś pomoże to wyeliminować złą energię i uratować Julię z okowów wysoce niebezpiecznego właściciela ciemnych mocy, czyli macek.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
- Rozumiem, że lubisz się przechwalać, ale sam zdążyłem już się domyślić, że umiesz mówić - odpowiadam na zgryźliwość. - Co do powitania, no cóż, witam, kopę lat. Czyżbyś teraz zamierzał objaśnić nam szczegóły swego planu? A może uważasz to za niekonieczne, bo za chwilę sami się o tym przekonamy albo sądzisz, że wszystkiego się już domyśliliśmy? Zapewne wiesz, że w nasze ręce wpadł pewien straszak... Co prawda tylko na chwileczkę, ale miał przy sobie zabawną karteczkę... W tym momencie kończą się jednak rymowanki i zaczynają pytania. Jakie miejsce chcesz zająć? Teoretycznie jesteś przywódcą gildii, więc o to raczej nie chodzi... Czyli coś osobistego? Mam również nadzieję, że ta świecąca bryła to nie jest zamrożony Deadriel traktowany jakimś zaklęciem i nie służy to odwróceniu działania Frozen Sacrifice, o ile to w ogóle możliwe. I jeszcze jedno pytanko: za co chcesz się zemścić? Za tę prośbę o uratowanie życia innych? Sądzisz, że żywot minimum kilku dziesiątek osób jest mniej znaczący niż jednostka, nawet najprzedniejsza? Niż osobista satysfakcja?
W międzyczasie staram się wypróbować na różne sposoby te antymagiczne kajdanki. Skoro tamten lisek nie do końca chytrusek zbiegł z zabezpieczonej celi, to nam miałoby się nie udać?
Nie obawiam się za bardzo o nasze życia, bo w sumie Coldian chce, żebyśmy żyli (przynajmniej na razie) i oglądali, jak to określił, przedstawienie. Nie znam też do końca jego zamiarów, a nuż uwolni kogoś z naszej drużyny, bo będzie go (jej) do czegoś potrzebował? Czekam na rozwój oby nie wypadków.
W międzyczasie staram się wypróbować na różne sposoby te antymagiczne kajdanki. Skoro tamten lisek nie do końca chytrusek zbiegł z zabezpieczonej celi, to nam miałoby się nie udać?
Nie obawiam się za bardzo o nasze życia, bo w sumie Coldian chce, żebyśmy żyli (przynajmniej na razie) i oglądali, jak to określił, przedstawienie. Nie znam też do końca jego zamiarów, a nuż uwolni kogoś z naszej drużyny, bo będzie go (jej) do czegoś potrzebował? Czekam na rozwój oby nie wypadków.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Casius przeszedł się po pomieszczeniu, dokładnie się rozglądając i oświetlając ściany pochodnią w poszukiwaniu innych malowideł ("Wtf, po co mi pochodnia, skoro jestem magiem płomieni? Wtf, dlaczego w Endlessness starożytne ruiny zawierające wiedzę mogącą zmienić losy świata pogrzebane są pół metra pod ziemią, a archeologowie i tak nie mogą ich znaleźć od pokoleń? Wtf, miałem szukać Eusebina, dlaczego nagle jestem w jakimś chędożonym Wysokim Hrothgarze? Wtf, co to jest Wysoki Hrothgar?"). Słuchał opowieści Isaaca i Elisy, starając się domyślić, o kim mowa. Opukał też bardzo ostrożnie kilka ścian z nadzieją odkrycia czegoś więcej. Jeżeli zauważy cokolwiek godnego uwagi, przygotowany był do rzucenia czaru Fire Dragon: Flamethrower w celu dokładniejszego oświetlenia pomieszczenia.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Kreton Dykta 10
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 743
- Rejestracja: pt, 8 sty 2016, 20:15
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: Świat Rur
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
icha
Bardzo milo mi sie wspolpracowalo, ale wierze, ze PKD bedzie wykonywal moje obowiazki lepiej i z gramem mlodzienczego wigoru [...] i mianowac Pana Kretona Dykte na swojego nastepce, samemu przechodzac do Rady Medrcow ~Traktor, 31.05.2019 23:58
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Casius sięgnął do tyłu i ściągnął z pleców tarczę. Wycelował kolcem w generalnym kierunku wydobywania się gazu. Miał na sobie niewidzialny srebrny pancerz, co dawało mu pewną przewagę w walce z ephisterem. Używając czaru Flamethrower, otoczył się płomieniami. Miał nadzieję, że gaz nie przekroczy tej przeszkody. Jeżeli faktycznie to ephister, daje mu to jakąś nadzieję. Jeżeli nie... gotów był do powolnego wycofania się z podziemi. W przypadku eksplozji miał nadzieję, że efekt Fire Avoid ochroni go przed obrażeniami, jednocześnie jednak gotów był na użycie czaru Fire Eat w celu zmniejszenia jej mocy.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Polecam zabawienie się z panem Mayflowerem reszcie drużyny, gdyż to właśnie mnie, jako jedynego spośród nich (tak mniemam), łącza z Coldianem jakieś więzi. Dla zasady używam Ice Avoid, co by mnie przybrat nie trafił czymś tam gdzieś czy coś. Omijam szerokim łukiem tego rzeźnika, co idzie w naszym kierunku, ale tak, by nie zwrócić jego uwagi i próbuję przemówić Coldianowi do rozsądku, póki jeszcze jest czas (ciekawe, czy zginie).
Używam rozlicznych argumentów i sformułowań:
W poniższej rozprawce udowodnię Ci, drogi Coldianie, a także wam wszystkim, czytającym tę beznadziejną formę pisemną, iż rozmrażanie jakiegoś dziada daedrycznego Daedriela jest bezsensem w czystej postaci. Tak oto ma teza jest.
Coldianie, uznaję, owszem, Twą potęgę, aczkolwiek pamiętaj, że sama Grace, nasza mistrzyni, nie podołała demonowi. Rozumiem, że mogłeś znaleźć w tym uniwersum jakiegoś czita (Casius mi kiedyś o nich opowiadał), który pozwoliłby Ci wbić POTĘŻNY poziom albo po prostu osiągnąłeś to ciężką pracą i determinacją, odradzam jednakże bezpośrednią konfrontację z demonem. Wiem, że sam wiesz, iż nie wiesz, jakie stanowi on zagrożenie i czy mu podołasz.
Drugi argument jest krótki, a mam nadzieję, iż przy tym sentymentalny. Otóż: Coldian, jełopie, przestań xD
Następny argument będzie o wiele bardziej merytoryczny: chcesz uczcić mistrzynię, Coldianie? Nie niszcz zatem jej dzieła, nie czyń jej ofiary daremną. To primo. Secundo, pokonując demona samojeden, to Ty zyskujesz chwałę, nie ona. Tertio: co, jeśli go nie pokonasz? Jeśli będziesz musiał... zrobić to samo... co Grace?
Reasumując, pomysł jest beznadziejny, co niniejszym potwierdzam: Potwierdzam i pozdrawiam, Dove Golly. Pomijając beznadziejną parodię rozprawki w tej wiadomości, uważam, iż nikt nie powinien rozmrażać jakiegoś piekielnego demona z bryły demonicznego lodu.
P.S. Ej, a co jeśli on się sam rozmroził przez ten czas i teraz tylko czeka, aż osłabisz się czarami roztapiającymi?
Całuski,
Twój przyrodni brat Golly
Używam rozlicznych argumentów i sformułowań:
W poniższej rozprawce udowodnię Ci, drogi Coldianie, a także wam wszystkim, czytającym tę beznadziejną formę pisemną, iż rozmrażanie jakiegoś dziada daedrycznego Daedriela jest bezsensem w czystej postaci. Tak oto ma teza jest.
Coldianie, uznaję, owszem, Twą potęgę, aczkolwiek pamiętaj, że sama Grace, nasza mistrzyni, nie podołała demonowi. Rozumiem, że mogłeś znaleźć w tym uniwersum jakiegoś czita (Casius mi kiedyś o nich opowiadał), który pozwoliłby Ci wbić POTĘŻNY poziom albo po prostu osiągnąłeś to ciężką pracą i determinacją, odradzam jednakże bezpośrednią konfrontację z demonem. Wiem, że sam wiesz, iż nie wiesz, jakie stanowi on zagrożenie i czy mu podołasz.
Drugi argument jest krótki, a mam nadzieję, iż przy tym sentymentalny. Otóż: Coldian, jełopie, przestań xD
Następny argument będzie o wiele bardziej merytoryczny: chcesz uczcić mistrzynię, Coldianie? Nie niszcz zatem jej dzieła, nie czyń jej ofiary daremną. To primo. Secundo, pokonując demona samojeden, to Ty zyskujesz chwałę, nie ona. Tertio: co, jeśli go nie pokonasz? Jeśli będziesz musiał... zrobić to samo... co Grace?
Reasumując, pomysł jest beznadziejny, co niniejszym potwierdzam: Potwierdzam i pozdrawiam, Dove Golly. Pomijając beznadziejną parodię rozprawki w tej wiadomości, uważam, iż nikt nie powinien rozmrażać jakiegoś piekielnego demona z bryły demonicznego lodu.
P.S. Ej, a co jeśli on się sam rozmroził przez ten czas i teraz tylko czeka, aż osłabisz się czarami roztapiającymi?
Całuski,
Twój przyrodni brat Golly
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
I przyszedł czas, w którym Hank nie wiedział co zrobić. Chciał użyć jednej ze swoich umiejętności, jednakże nie chciał działać zbyt pochopnie. Postanowił się spytać tej istocie, co się dzieje z dzieckiem i jak może pomóc. W każdym bądź razie szepnął do grupy, aby miała się na baczności w razie niebezpieczeństwa odpowiednio zareagować - być może dziecko okaże się być pułapką zastawioną na niego. Mimo to Chestershire postanowił pomóc, trzymając w drugiej ręce swój atrybut, dzięki któremu może unicestwić zagrożenie.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Pan Kreton Dykta 10
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 743
- Rejestracja: pt, 8 sty 2016, 20:15
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: Świat Rur
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Zabijam palenie Czarnego
Bardzo milo mi sie wspolpracowalo, ale wierze, ze PKD bedzie wykonywal moje obowiazki lepiej i z gramem mlodzienczego wigoru [...] i mianowac Pana Kretona Dykte na swojego nastepce, samemu przechodzac do Rady Medrcow ~Traktor, 31.05.2019 23:58
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Let The Story Inspire - Rozgrywka II Rozdziału
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.


