Narrator pisze:Kretes spał, śniły mu się dz... ekhem... dni, w których przeżywał wspaniałe przygody.
The Celestial War
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: The Celestial War
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: The Celestial War
Art też spał.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Nestardiel
- Lord Psychodeli
- Posty: 23
- Rejestracja: wt, 29 mar 2005, 09:06
Re: The Celestial War
Kapitan po jakimś czasie włączył w sobie tryb schizofrenika i zaczął toczyć zaciętą konwersację z samym sobą. Przynajmniej tak to wyglądało. Nigdzie nie dało się dostrzec osoby, z którą rozmawiał.
Gdyby jego rozmówca był niewidzialny, na pewno udałoby mi się to dostrzec. Coś było tu wyjątkowo nie tak.
Kilka chwil później na pokładzie pojawił się jeden z marynarzy. Był przestraszony i mówił językiem ciężkim do zrozumienia. Z jego paplaniny udało mi się wywnioskować, że jakaś zła pani czeka na dole na narzędzie.
Gdyby jego rozmówca był niewidzialny, na pewno udałoby mi się to dostrzec. Coś było tu wyjątkowo nie tak.
Kilka chwil później na pokładzie pojawił się jeden z marynarzy. Był przestraszony i mówił językiem ciężkim do zrozumienia. Z jego paplaniny udało mi się wywnioskować, że jakaś zła pani czeka na dole na narzędzie.
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: The Celestial War
Narrator pisze:To Autor się obudził i poszedł za Nestem.
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: The Celestial War
//ponownie myśli sobie WTF, ale się nie zabija, tylko budzi
//szykuje se pudełeczko
//zjada se placka jakiegoś
//idzie za Nestem
//bierze jakiekolwiek narzędzie po drodze tak na wszelki wypadek
//szykuje se pudełeczko
//zjada se placka jakiegoś
//idzie za Nestem
//bierze jakiekolwiek narzędzie po drodze tak na wszelki wypadek
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: The Celestial War
Narrator pisze:Czarny nie miał zamiaru po raz nie wiadomo który się narazić, więc zdecydował się olać sprawę i dalej udawać, że śpi.
A zresztą... prowadzący mu tego nie daruje... niechętnie wstał, po czym ruszył za resztą, ubezpieczając tyły i co chwila się oglądając.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: The Celestial War
Narrator pisze:Kretes wstał, ubrał się migiem i poszedł za Nestem. Był bardzo zaciekawiony, co się dzieje. Dla obrony zabrał ze sobą łom, który wygrzebał z torby.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Nestardiel
- Lord Psychodeli
- Posty: 23
- Rejestracja: wt, 29 mar 2005, 09:06
Re: The Celestial War
No nie powiem, zdenerwowałem się. Rzuciłem kulą ognia w stronę wejścia na pokład, albo i jak kto woli... wejścia do ładowni. Pierwotnie myślałem, że uda mi się usunąć tylko przeszkodę... ale przypadkiem... podpaliłem cały statek.
NO CO... zdarza się. Kapitanowi się należało! Przecież blefował, kradziej jeden! Oszust.. i ten... hihihi. Najwyżej Krzysiu nie dopłynie do Ameryki i zniszczymy całą historię waszej alternatywy.
NO CO... zdarza się. Kapitanowi się należało! Przecież blefował, kradziej jeden! Oszust.. i ten... hihihi. Najwyżej Krzysiu nie dopłynie do Ameryki i zniszczymy całą historię waszej alternatywy.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: The Celestial War
...
...
...
...NESTARDIEL TY #$^%#$^#%#&^#%&% IDIOTOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!
...
...
...NESTARDIEL TY #$^%#$^#%#&^#%&% IDIOTOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!
NEST, JAK ZGINIEMY... ZNOWU... TO JA CIĘ ZABIJĘ! GOŁYMI RĘKAMI UDUSZĘ!!! DZIADU!Narrator pisze:Nietoperz rozejrzał się za wiadrem albo czymś innym, co pomoże w ugaszeniu pożaru. Tylko szybko.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: The Celestial War
Oj, Nesti, Nesti, nieładnie podpalać statki na którym są śmiertelnicy których oprowadzasz po czasie i przestrzeni.
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: The Celestial War
//wyciąga zza pazuchy butelkę soczku 100% alkoholu zostawioną na czarną godzinę
//wylewa na pokład
//wylewa
//wylewa
//wylewa
...
{JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ}
...
//wylewa
//wylewa
//orientuje się, że to Butelka Bez Dna, którą zajumał kiedyś Czarnemu
//ogień gwałtownie się rozprzestrzenia
Sheeeeet, chyba nieco przesadziłem.
//chowa butelkę z powrotem
Co złego, to nie ja.
Spalmy tę ruderę.
Ej, Neścik, znasz się na tych Zaczarowanych Ołówkach, nie? Jak na przykład mam takie pudełeczko, to jak złapię kogoś za rękę i nacisnę, to przeniesie tylko mnie, czy tego tam kogoś też? Bo jakby pożar był pożarny, to możemy się złapać za rę... (HAAAA HEIIII), za nwm cośtam i nacisnąłbym i siuuuu.
//wylewa na pokład
//wylewa
//wylewa
//wylewa
...
{JAKIŚ CZAS PÓŹNIEJ}
...
//wylewa
//wylewa
//orientuje się, że to Butelka Bez Dna, którą zajumał kiedyś Czarnemu
//ogień gwałtownie się rozprzestrzenia
Sheeeeet, chyba nieco przesadziłem.
//chowa butelkę z powrotem
Co złego, to nie ja.
Spalmy tę ruderę.
Ej, Neścik, znasz się na tych Zaczarowanych Ołówkach, nie? Jak na przykład mam takie pudełeczko, to jak złapię kogoś za rękę i nacisnę, to przeniesie tylko mnie, czy tego tam kogoś też? Bo jakby pożar był pożarny, to możemy się złapać za rę... (HAAAA HEIIII), za nwm cośtam i nacisnąłbym i siuuuu.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: The Celestial War
Zabieraj nas stąd, dziadu!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: The Celestial War
Oż kurde... Nest! Co żeś narobił? Szybko, ugasić to! A najlepiej to... wiać, gdzie pieprz rośnie! Do szalup!
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Nestardiel
- Lord Psychodeli
- Posty: 23
- Rejestracja: wt, 29 mar 2005, 09:06
Re: The Celestial War
Wspólnymi siłami udało się ugasić pożar. Trwało to dłuższą chwilę, gdyż żaden z obecnych tu jełopów, nie wpadł na pomysł użycia wody.
Lepszym rozwiązaniem było oczywiście wrzeszczenie i przekrzykiwanie się wzajemnie w zdaniach o tym, jaki to Nest jest zły, okrutny, beznadziejny i w ogóle żałosny.
Najdziwniejsze było jednak to, że żaden członek (nie Dawid, nie myśl o tym) załogi, nie zainteresował się zaistniałą sytuacją. Wszyscy bezpiecznie siedzieli pod pokładem i nie zawracali sobie głowy akcją, która ewentualnie mogłaby uratować Santa Marię.
Nadszedł więc czas by skonfrontować nasze myśli z rzeczywistością. Nadszedł czas, by sprawdzić, jakie tajemnice tak naprawdę skrywa ładownia statku samego Krzysztofa Koguta.
Pomieszczenie znajdujące się pod widzialną z zewnątrz stroną statku było przesadnie ciemne. I nie... wcale nie przesadzam. Było tak ciemno, że ne widzieliśmy nawet siebie, nie widzieliśmy wykonywanych przez nas ruchów, ani nie widzieliśmy schodów, które zaprowadziły nas do tego miejsca.
- Witam - wtem rozległ się męski głos. - Na pierwszy rzut okiem, wszyscy macie zdrowo przerżnięte. Może nie powinienem wam o tym mówić, ale wpadliście w moją pułapkę. Pewnie zdążyliście już zauważyć, że coś tu jest nie tak. Przykre, że pozbawiłem was wszystkich ewentualnych środków obronnych.
- Świetnie... Zgaduje, że jesteś jednym z wymarłych? Czekaj, sam zgadnę... Mamy do czynienia z Nemesiss, Zephyrem, Dragonfly, Zerem i Starlightem... Hihihi. Nie jesteś kobietą, tak więc grono poszukiwanych się zawęża. Nie wiesz nic o składni, ani o potędze języka polskiego, jesteś zerem, ale nie możesz być Zerem, bo to by było zbyt proste. Musisz być Zephyrem. Tylko ten jełop z całej feralnej siódemki jest tak staroświecki, że droczy się z ofiarami przed śmiercią. Droczy? Ha... mało powiedziane. Chce na siłę udowodnić jaki jest potężny, fajny i w ogóle super.
- Może tak, może nie.
- Ale gościu... do jasnej ciasnej, po co wprowadzasz wątek jakiejś złej pani? Chcesz żeby te dziady, które wszystko opisują, znowu znalazły jakąś dziurę w fabule?
- Przykro mi.
- Mi też. Weźmy to zakończmy, w ogóle ten cyrk. To takie beznadziejne jest.
- No... Przecież i tak nikt tego nie czyta. Teraz to wszędzie chińczycy panie, wszędzie... mieszają makarony łokciem, ubijają mało i w ogóle to jakieś azjatyckie to wszystko. Już nawet Potworium zrobiło się chamskie i hińskie, bo to jest tak skośnookie, że nawet nie da się tego napisać bez ortografa. Bosz, wspominałem już że nie lubię Api?
- Nie, ale będą smoki.
- bolesne
- Może mnie ktoś przytulić?
- To nie twoja sprawa. kuzyn
- Ten wąs.. nie jedną pomidorową trząsł.
- W sumie
- Suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion... ooo ufo leci.
- A zresztą.. i tak się zastrzelę.
Lepszym rozwiązaniem było oczywiście wrzeszczenie i przekrzykiwanie się wzajemnie w zdaniach o tym, jaki to Nest jest zły, okrutny, beznadziejny i w ogóle żałosny.
Najdziwniejsze było jednak to, że żaden członek (nie Dawid, nie myśl o tym) załogi, nie zainteresował się zaistniałą sytuacją. Wszyscy bezpiecznie siedzieli pod pokładem i nie zawracali sobie głowy akcją, która ewentualnie mogłaby uratować Santa Marię.
Nadszedł więc czas by skonfrontować nasze myśli z rzeczywistością. Nadszedł czas, by sprawdzić, jakie tajemnice tak naprawdę skrywa ładownia statku samego Krzysztofa Koguta.
Pomieszczenie znajdujące się pod widzialną z zewnątrz stroną statku było przesadnie ciemne. I nie... wcale nie przesadzam. Było tak ciemno, że ne widzieliśmy nawet siebie, nie widzieliśmy wykonywanych przez nas ruchów, ani nie widzieliśmy schodów, które zaprowadziły nas do tego miejsca.
- Witam - wtem rozległ się męski głos. - Na pierwszy rzut okiem, wszyscy macie zdrowo przerżnięte. Może nie powinienem wam o tym mówić, ale wpadliście w moją pułapkę. Pewnie zdążyliście już zauważyć, że coś tu jest nie tak. Przykre, że pozbawiłem was wszystkich ewentualnych środków obronnych.
- Świetnie... Zgaduje, że jesteś jednym z wymarłych? Czekaj, sam zgadnę... Mamy do czynienia z Nemesiss, Zephyrem, Dragonfly, Zerem i Starlightem... Hihihi. Nie jesteś kobietą, tak więc grono poszukiwanych się zawęża. Nie wiesz nic o składni, ani o potędze języka polskiego, jesteś zerem, ale nie możesz być Zerem, bo to by było zbyt proste. Musisz być Zephyrem. Tylko ten jełop z całej feralnej siódemki jest tak staroświecki, że droczy się z ofiarami przed śmiercią. Droczy? Ha... mało powiedziane. Chce na siłę udowodnić jaki jest potężny, fajny i w ogóle super.
- Może tak, może nie.
- Ale gościu... do jasnej ciasnej, po co wprowadzasz wątek jakiejś złej pani? Chcesz żeby te dziady, które wszystko opisują, znowu znalazły jakąś dziurę w fabule?
- Przykro mi.
- Mi też. Weźmy to zakończmy, w ogóle ten cyrk. To takie beznadziejne jest.
- No... Przecież i tak nikt tego nie czyta. Teraz to wszędzie chińczycy panie, wszędzie... mieszają makarony łokciem, ubijają mało i w ogóle to jakieś azjatyckie to wszystko. Już nawet Potworium zrobiło się chamskie i hińskie, bo to jest tak skośnookie, że nawet nie da się tego napisać bez ortografa. Bosz, wspominałem już że nie lubię Api?
- Nie, ale będą smoki.
- bolesne
- Może mnie ktoś przytulić?
- To nie twoja sprawa. kuzyn
- Ten wąs.. nie jedną pomidorową trząsł.
- W sumie
- Suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion... ooo ufo leci.
- A zresztą.. i tak się zastrzelę.
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: The Celestial War
bolesne 
Ej, jak mogłeś mnie niby pozbawić moich środków ochrony, skoro mam je tu w ręce i w kieszeniach, a nawet jakby ci się udało, to i tak nie potrafiłbyś pozbawić mnie niebiańskiej aury ochronnej v3.643
którą się wzięliśmy zaochroniliśmy
(może się nie skapnie, że blefuję albo ja go zagadam, a wy go spróbujcie zatłuc tego dziada).
Ej, jak mogłeś mnie niby pozbawić moich środków ochrony, skoro mam je tu w ręce i w kieszeniach, a nawet jakby ci się udało, to i tak nie potrafiłbyś pozbawić mnie niebiańskiej aury ochronnej v3.643
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.

