Kaskadowa Valhalla

Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Czarny spojrzał w górę, na odchodzącą Lily. Znowu ratuje im życie, daje niezbędne rady i odchodzi... pomyślał chwilę o Neście. Jest w stanie zgodzić się na sojusz z głównym złym, by pokonać główniejszego złego, ale... kurcze, kolejny nawrócony? Czemu choć jeden porządny zły nie może zostać zły?
Nie było jednak czasu na rozmyślania. Spojrzał w górę, na wieżę. Wątpił, by udało się dostać tam głównym wejściem, toteż postanowił zgodnie z powiedzeniem wejść oknem tam, skąd wyrzucają go drzwiami. Owszem, DOSŁOWNIE wejść oknem. Tylko trzeba jakieś znaleźć i otworzyć. Tu przyda się scyzoryk brzeszczotowy. A to coś mu przypomniało...
Autorze, dobrze zaopiekowałeś się moimi narzędziami, ale teraz proszę mi je oddać.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Z. Art »

Autor, oddawaj.
Z tymi słowy Art odebrał Autorowi swoją broń
To co teraz robimy?
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

Czarny:
Nie zastanawiając się długo, wzbiłeś się w powietrze. Ujrzałeś otwarte okno. To wystarczyło ci, aby ślepo wlecieć do środka.
Widok, jaki tam ujrzałeś.. delikatnie cię zszokował.
Spoiler:
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Nietoperz spojrzał na śpiącą. To chyba Alysia. Wnioskował po rasie oraz fakcie, że raczej była jeszcze żywa. A w każdym razie nie czuł jeszcze zapachu rozkładu. Całość przypominało mu pewną scenę z filmu "Shrek". Niestety, nie był ogrem i nie miał na sobie ciężkiej zbroi, więc wolał nie ryzykować używania tak brutalnych metod wybudzania. Szczególnie wobec mistrzyni świata w szermierce. Spróbuje delikatniej i bezpieczniej. Na wszelki wypadek wyciągnął sztylet, by móc sparować ewentualny cios, po czym podszedł do łóżka i potrząsnął lekko kołdrą.
Alysio... obudź się... halo, Alysio...
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Autor8 »

Narrator pisze:A Autor stał koło Arta i obserwował Czarnego.
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

Czarny:
A więc spróbowałeś delikatniej. Wiedziałeś z kim masz do czynienia, więc nie chciałeś się narażać. Jak to wyglądało w praktyce? Cóż.. stosunkowo łagodnie. Nie minęło kilka sekund, a potężny, choć kobiecy kopniak posłał cię na ścianę.
Dałbyś głowę za to, że przed twoimi oczami krążyły właśnie wszystkie gwiazdy wszechświata. Mimo mroczków, jednak udało ci się cokolwiek dostrzec. Była to szabla przystawiona do gardła.
- Dobrze kochany, wykonaj jeden niewłaściwy ruch, a twoje gardło będzie pełnić rolę krwawej chmury deszczowej. Wyrażę się jasno, bo nie lubię się powtarzać. Kim jesteś i czego chcesz?! Czarnobrody przerzucił się teraz na latających sługusów?!
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Nietoperz spokojnie wypuścił sztylet i minimalnie odsunął się od szabli. Ja widać, po raz kolejny znalazł się w więzieniu, którego kompetentni strażnicy nie uważają rozbrajania więźniów za konieczność.
Przyszedłem cię ratować. Czy ja ci wyglądam na nieumarłego? W każdym razie, ja i moi towarzysze mamy ważne zadanie do wykonania. Spotkaliśmy twojego stryja i obiecaliśmy mu pomóc cię uratować. Ale...
Narrator pisze:Po zastanowieniu postanowił nie wspominać jednak, co się stało z Olivierem.
Zresztą mało ważne... w każdym razie Czarnobrody już tu idzie i ma zamiar cię zabić. Nie jestem jego sługą, ba, zabił jednego z moich przyjaciół. Mogę pomóc ci stąd uciec. Widzisz?
Narrator pisze:Wskazał na sztylet leżący na ziemi.
Jestem nieuzbrojony.
Narrator pisze:W sumie miał jeszcze mordercze narzędzia, ale co tam.
A teraz chodź. Musimy uciekać. Słudzy Czarnobrodego zaraz tu będą...
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

- Jej... Rzeczywiście, już pokazałeś jaki jesteś odważny. Normalnie bym Cię ucałowała, ale nie zrobię tego. Wiesz czemu? - zapytała z delikatną dozą ironii. - Proszę, rozejrzyj się dookoła. - poradziła. Komnata w której się znajdowaliście była w kształcie koła. Nie dziwiło cię to zbytnio, bo w końcu mogła świadczyć o tym specyfika wieży z zewnątrz. Sęk jednak w tym, że pomieszczenie było totalnie pozbawione drzwi. Było tutaj jedynie okno.
- Zgaduję, ze nie miałeś nigdy okazji uratować księżniczki z opuszczonej wieży? Hihih. - zachichotała. - Tak coś myślałam. Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć...

Tymczasem na dole:

- Smutno tak tutaj na dole. - zauważył lew. - Niby wiesz, że to emocjonujące, bo czekasz, stresujesz się, ale kiedy nic się nie dzieje, no to pojawia się również nuda. - zaczął narzekać. Jak się pewnie domyślacie, zrobił to w najbardziej odpowiednim momencie.
Nie minęła sekunda, a naszym oczom kolejny raz ukazał się Czarnobrody w tle ciągnącej się za nim zielonej mgły.
Tym razem jednak chciał pochwalić się swoimi umiejętnościami. Nie bacząc na grawitację, chodził najzwyczajniej w świecie po powietrzu, a pokonywanie pionowych przeszkód, nie sprawiało mu żadnych kłopotów.
Spokojnym tempem szedł po wieży, łamiąc jakiekolwiek prawa fizyki i zmierzał w stronę okna... albo i drzwi. Zależy o czyjej perspektywie mówimy.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Z. Art »

Art ukrył się i czekał na rozwój wydarzeń. Wolał nie zadzierać znów z Czarnobrodym.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Nietoperz miał z góry przyszykowany plan na taką okoliczność. Alysia nie wydawała się ważyć zbyt wiele, więc mógłby być w stanie utrzymać się z nią w powietrzu... albo przynajmniej posłużyć za spadochron. Niestety - pewien brodaty duch wspinający się właśnie po ścianie wieży czynił wykonanie tego planu niemożliwym.
Radzę przygotować szablę.
Narrator pisze:Podniósłszy swój sztylet, podszedł do okna, rozejrzał się za czymś ciężkim, po czym cisnął z całej siły w kierunku Czarnobrodego.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Z. Art »

Art widząc, co robi Czarny, uciekł na jakieś 20 m od wieży, pociągając za sobą Awtora, PP i Videlspelfica.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

- Zaskakujące... Książę z bajki jednak przybył. - zaśmiał się Czarnobrody, odpierając twój atak. W jaki sposób to zrobił? Cóż.. było to mimo wszystko za szybkie, by długo to tłumaczyć. Chcąc ująć to najkrócej, można byłoby powiedzieć że jednym ruchem ręki zmienił tor lotu twojej "siły uderzeniowej". Dopiero po jakimś momencie ujrzałeś wystające z jego kurtki skrzydło.
- Ach.. podoba ci się moja nowa zabawka? Tak ci powiem, że mi też. Szkoda tylko mi tej syrenki, której Kraken zniszczył całe podwodne miasto. Było całkiem ładne.. nie powiem. - powiedział.
- Ach.. jak już o destrukcji, to Alysiu.. moja kochana... czy twój rycerzyk powiedział Ci już o Olivierze? - zapytał
- Co z nim?! Co mu zrobiłeś łajdaku?!
- Ja ? Niee.. skądże.. ja mu nic nie zrobiłem. Twój wujek po prostu... jakby to najłagodniej ująć.. ZOSTAŁ ZADŹGANY NA ŚMIERĆ PRZEZ PEWNEGO PSYCHOPATĘ. - wykrzyczał. Ta wiadomość kompletnie załamała Alysię. Stała w miejscu, nie reagując na żadne zewnętrzne bodźce. Z jej oczu zaczęły się sączyć łzy. Nie miała siły na wypowiedzenie jakiegokolwiek zdania, a tym bardziej słowa.
- Nie smuć się. Mi tez smutno. Chciałem zrobić to samo na twoich oczach. Ale.. no nie wyszło. Dlatego... Mwahahah. - zaśmiał się jak zawsze piekielnym głosem. Wyjął z kieszeni czarny worek, a później lupę.
- Tak, to też pamiątka po waszej królowej. Mwahahahhah! To coś z kolei zwą pierwszą lupą... Pozwala dowolnie zmieniać wielkość danego przedmiotu. Jak myślisz Alysiu.. co jest w tym worku? Mwahahahahah! - kontynuował koncert przerażającego śmiechu. Chwycił lupę i przystawił ją do wyjętego wcześniej z kieszeni przedmiotu. Ten niedługo później przybrał bardziej rzeczywisty rozmiar.
Pirat chwycił już duży worek do swoich skostniałych łap i zaczął powoli prezentować jego zawartość.
Kiedy ujrzałeś głowę Oliviera, wszystko stało się jasne. Czarnobrody podjął się niezwykle podłego planu. Spojrzałeś na Alysię. Oparta o ścianę trzęsła się i szlochała, jakby przeżywając właśnie swój najgorszy koszmar.
- NO TO CO?! TO CHYBA PORA NA DOTRZYMANIE OBIETNICY! - wyjął z kieszeni szablę i zamachnął się.

Tymczasem na zewnątrz:
- To trochę niepokojące. Długo ich nie ma. - zauważył Lew.
- Wierzę w Czarnego, na pewno nas nie zawiedzie. - powiedziałem z przekonaniem.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Z. Art »

Art usłyszał wrzaski i wbiegł do więzienia (nie do wieży. Do samego budynku). Spodziewał się, że spotka znajomych uprzejmych szkielecików*.





* :3
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

TY! Zarośnięty! Weź się ogól, bo wyglądasz jak menel, a nie porządny pij... pirat!
Narrator pisze:Nietoperz odepchnął Alysię na bok ramieniem i sparował cios sztyletem. Jednocześnie drugim skrzydłem wyciągnął pocisk z miotacza sierpów.
Wprawdzie nie wiem którędy, ale Uciekaj! Ja do ciebie dołączę!
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Autor8 »

Narrator pisze:Autor razem z lwem i drugim niebieskim kretem nadal był 20 m od wieży.
Zablokowany