Magix:

Ridlak Ununhex:
Krzesła nie ulegają twoim zaklęciom. Stoją jak stały i prawdopodobnie czekają na odpowiedni moment by zaatakować. Jest też druga opcja, gdzie krzesła są normalnymi i nieszkodliwymi krzesłami. Wyczuwasz przynajmniej kilkanaście możliwych spisków, które mogły być ukartowane przez te potworne istoty. Z drugiej jednak strony, kusi cię jak najszybsze opuszczenie tego miejsca i znalezienie kogoś kto tak bardzo, rzecz jasna według tego co sam napisał " chciał ci pomóc".
Spoglądasz z pożądaniem na drzwi oznaczone numerem piątym.
Co by tu zrobić?
a) Nadal atakuje w nie sernikiem.
b) Otwieram drzwi do pokoju numer 5
c) Na wszelki wypadek każę Kajtkowi zjeść krzesła.
d) Robię coś innego, napisz co.
Polska:
dawid6:
Pan dziwna istota popatrzył na ciebie ze zlekceważeniem. W końcu odparł, że masz rację i tym razem da ci coś prostszego. Mówi coś o budynku, który egzystuje w dwóch światach, w tym niebiańskim jak i w tym ziemskim.
Ma on 41 pięter i jest pozbawiony windy, więc samo wejście na niego kosztuje bardzo ale to bardzo dużo wysiłku.
W końcu docierasz na ostatnie piętro, gdzie zauważasz wiadomość pozostawioną na jednym ze stołów. Z zaciekawieniem bierzesz do łapy kartkę i sprawdzasz jej zawartość. Jak się później okazuje, słowa z kartki papieru są wskazówką do tego jak się teleportować. Brzmią one " Aby przejść musisz znaleźć się w dwóch miejscach naraz ".
Co by tu zrobić?
a) Robię coś, co będzie zgodne ze wskazówką. Napisz co robisz.
b) Robię coś, co będzie zgodne ze wskazówką. Napisz co robisz.
c) Robię coś, co będzie zgodne ze wskazówką. Napisz co robisz.
d) Robię coś, co będzie zgodne ze wskazówką. Napisz co robisz.

Anubis:
Maurycy prawdopodobnie stracił humor, bo od razu powiedział, że równie dobrze można iść na żywioł. I tak wszyscy umrzecie, bo przetrwanie boskiej próby jaką jest apokalipsa jest wręcz niemożliwe. Pingwin proponuje wyjść z auta i trzymać się w ściśle określonym szyku, dzięki któremu łatwiejsze będzie zdobycie czegokolwiek ze składu broni.
Uznajesz jego pomysł za dosyć dziwny i zbyt nieprzemyślany. Postanawiasz poważnie zastanowić się nad swoim kolejnym ruchem.
Co by tu zrobić?:
a) Hamuję propozycję Maurycego i sam coś wymyślam. Napisz co robisz, mówisz itd.
b) Przystaję na propozycję Maurycego i wychodzę z resztą znajomych na "żywioł".
c) Pytam kogoś o inne propozycje. Napisz co mówisz.
d) Robię coś innego, napisz co.
Rosja:

Autor:
Hmm chyba będzie trzeba wymyślić coś innego. Reporterów jest na tyle dużo, że laureat nie nadąża odpowiadać na pytania samych dwóch stacji. Problem w tym że jest ich mniej więcej 10 razy więcej, co uniemożliwia jego słowną i wyjaśniającą wiele rzeczy kontrę na twoje pytania.
Co by tu zrobić?
a) Robię coś, dzięki czemu będę miał możliwość porozmawiania sam na sam z laureatem.
b) Atakuję natarczywych reporterów. Napisz jak.
c) Zdesperowany wracam do domu i idę spać.
d) Robię coś innego, napisz co.

Agarin Jewgienij Krietow:
Pan dziwna istota patrzy na ciebie z ciągłym niedowierzaniem. Ma mieszane uczucia do twoich ostatnich poczynań w pośmiertnym tunelu i nadal zastanawia się czy dobrym pomysłem będzie danie ci szansy na powrót. W końcu jednak decyduje ci się taką dać. Mówi, że w norze pewnego zrzędliwego Kreta zamieszkującego podwórko Reksia znajduje się korytarz, który jest położony najgłębiej w stosunku do innych korytarzy. Mniej więcej w okolicach tego miejsca, radar istoty wykrył obecność legendarnej podkowy Pegaza. Nikt jeszcze jej nie wydobył. Osoby, które próbowały to zrobić, narzekały na niesamowity i nieopisywalny w swoim zapachu smród. Twierdzili, że w jej posiadaniu jest żołnierz, który rzuca granatami, co było ich kolejnym powodem do ucieczki. Ostatnim było jednak zobaczenie gadającego sprzętu rolnego, który już wystraszył ich na amen. Stwierdzili, że już nigdy więcej nie zapuszczą się w tak dziwne i straszne miejsca.
Aby zyskać kolejną szansę na grę w RPG, musisz wykorzystać wszystkie wskazówki zaznaczone tym właśnie kolorem w tekście. Jeśli już znajdziesz legendarną podkowę pegaza, wklej jej obrazek w swojej odpowiedzi.
Co by tu zrobić?
a) Przynoszę Podkowę Pegaza. Wklej jej zdjęcie w swoim poście.
b) Przynoszę Podkowę Pegaza. Wklej jej zdjęcie w swoim poście.
c) Przynoszę Podkowę Pegaza. Wklej jej zdjęcie w swoim poście.
d) Przynoszę Podkowę Pegaza. Wklej jej zdjęcie w swoim poście.
Stany Kretów Zjednoczonych, SKZ:

Waruga:
V prawdopodobnie stwierdził, że nie dowie się od ciebie niczego konkretnego, bo sam jesteś niewystarczająco dobrze poinformowany. Prosi cię żebyś powiedział mu coś więcej na ich temat i to jak było z nimi od początku. Mimo zachowania kultury i bycia bardzo grzeczną osobą, używa w pewnym sensie perswazji. Nadal powtarza znane już przez ciebie zdanie " Jeśli będziesz współpracował to będziemy dla ciebie łagodni". Przeraża cię jego ton wypowiedzi i zaczynasz mieć wątpliwości czy powiedzenie mu dokładnie o wszystkim będzie dobrą rzeczą. W końcu skoro wiesz już o ich prowizorycznej a zarazem chorej działalności to chyba nie będzie im potrzebny jakiś niepotrzebny świadek, co ?
Co by tu zrobić?
a) Przygotowuję bystrą odpowiedź. Napisz co mówisz.
b) Zmieniam temat i pytam V czym tak właściwie zajmuje się jego grupa. Napisz co mówisz.
c) Próbuję się jakoś wyrwać. Napisz jak.
d) Robię coś innego, napisz co.
Macedonia:

Patryk780c:
Autobusy widmo jak każde przeciętne autobusy widmo, nie pozwalają swoim pasażerom korzystać z usług telekomunikacyjnych, a co za tym idzie - z telefonów. Cóż... Opracowanie swojego prowizorycznego mistrzostwa w byciu złym i przepotwornym wychodzi im zdecydowanie dobrze. Decydujesz się więc na "ogarnięcie" poszczególnych miejsc siedzących w nawiedzonym pojeździe. Sprawdzając wszystkie po kolei wreszcie znajdujesz swojego przyjaciela. Wygląda on zupełnie w taki sam sposób jak zdążyłeś go zapamiętać z wcześniejszych spotkań; na mieście oraz gdy wsiadał do tego miejsca.
Co by tu zrobić?
a) Próbuję go jakoś przebudzić. Napisz jak.
b) Nadal dzwonię na policję, mając tym razem nadzieję, że będę miał zasięg.
c) Robię coś innego, napisz co.
Australia:

Patryk:
Kangury wyglądają na zdezorientowane, gdyż nie widzą niczego nawet po odwróceniu się. Cóż.. Prawdopodobnie tylko ty widzisz widmo żołnierza... no i to coś co przez cały czas udawało Edwarda. Czyżby było z tym jakieś powiązanie? Coraz to dziwniejsze pytania zaczynają przychodzić ci do głowy. Kangury mimo wszystko nie ustępują i zaczynają cię wlec po ziemi.
Prawdopodobnie chcą zaprowadzić cię na wyznaczony przez nich teren rytuału.
Co by tu zrobić?
a) Proszę o wypuszczenie.
b) Pytam o coś kangury.
c) Próbuję uciec, napisz jak.
d) Robię coś innego, napisz co.
Bobror:

Tomek:
Wygląda na to, że bestia jest piekielnym demonem, który za środowisko do rozmnażania się i ogólnego życia, wybrał sobie WULKAN. Liczy 40 metrów wzrostu i posiada rozżarzone ciało, które płonie wiecznym ogniem, niezależnie od warunków klimatycznych w których się właśnie znajduje. Barandalf pokonując bestię 10 lat temu i uchodząc sam ledwo co żywy z tego zadania, zawarł ze swoją radą umowę. Mówiła ona o tym, że sam czarodziej będzie walczył tylko jeden i jedyny raz z tym czymś. Bestia prawdopodobnie jest nieśmiertelna i wraca co 10 lat. Nikt jeszcze do tej pory nie wymyślił jak można przedłużyć okres jej powrotu, bądź po prostu jak ją na dobre unicestwić. Bocian spogląda ci prosto w oczy i pyta: " Więc Tomku, wchodzisz w to? "
Co by tu zrobić?
a) Pytam bociana o wyraźniejsze szczegóły jego opowieści. Napisz o co dokładnie pytasz.
b) Mówię że to nie na moje nerwy i zmieniam kolejny raz lokalizację w poszukiwaniu nowych to przygód.
c) Mówię że wchodzę w to i proszę o zapoznanie mnie z realiami przygotowań do wojny.
d) Pytam bociana o coś innego. Napisz o co.
Państwo Podziemne:

Ż.Art:
Pan władza wyśmiewa twoje prośby i mówi, ze nie zasługujesz na odwiedzenie samego Dowcipnisia. Mówi też, że zabiera cię na komisariat, by przesłuchać cię w sprawie próby włamania się do budynku, oraz próby nagrodzenia go korzyściami finansowymi. Masz wrażenie, że właśnie znalazłeś się w ślepej uliczce... Na całe szczęście było to tylko wrażenie. Nim dochodzicie do komisariatu, zza drzewa wyskakuje jakiś uzbrojony w pomidory wariat, który mówi, że nie zawaha się ich użyć. Wygląda przy tym dosyć komicznie, jednakże również przekonująco. Cóż... przecież widok gościa uzbrojonego po szyję pomidorami jest rzeczą nietypową i pewnie też straszną.
Co by tu zrobić?
a) Próbuję jakoś wykorzystać sytuację. Napisz co robisz.
b) Korzystając z zamieszania - uciekam. Napisz jak.
c) Pytam wariata z pomidorami dlaczego wybrał akurat tak niekonwencjonalny rodzaj broni.
d) Robię coś innego, napisz co.




