NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
-
Przybysz
- Lider Podziemia
- Posty: 1418
- Rejestracja: śr, 25 lip 2007, 09:23
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: z Kurakis
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Pamiętajmy że uda nam się wydostać z pułapki tylko wtedy jeśli będziemy działać razem. Musimy się angażować wszyscy i utworzyć zgraną ekipę! - Zakrzyknął entuzjastycznie Kogut Wynalazca po czym zawołał - KTO JEST ZE MNĄ?
I poszli z nim kolejno: dzielny pies Reksio, kret Kretes, Kornelek - brat Wynalazcy, Molly - żona Kretesa i Kari Mata Hari.
I szli i szli i szli. I szli przez las i szli przez góry, i szli przez rzeki, przez przełęcze, przez strumienie, wąwozy, zapadliska. Pokonywali każdą przeszkodę która stanęła im na drodze. Nie zatrzymywali się i zawsze byli dla siebie wsparciem podczas tej wędrówki. Szli tak długo i tak wytrwale i tak niezłomnie i do tego skwapliwie że udało im się pozbyć ciążących metafizycznych kajdan które mieli założone na rękach i nogach, łapach i skrzydłach i kogucich nóżkach. I zerwały się starodawne łańcuchy, a uwolniła się prawdziwa przygoda.
Zaczęło się tak, że rozbili obóz na polanie... Byli bowiem bardzo zmęczeni.
Kiedy nazajutrz się obudzili wszystko wydało się jakieś inne.
I poszli z nim kolejno: dzielny pies Reksio, kret Kretes, Kornelek - brat Wynalazcy, Molly - żona Kretesa i Kari Mata Hari.
I szli i szli i szli. I szli przez las i szli przez góry, i szli przez rzeki, przez przełęcze, przez strumienie, wąwozy, zapadliska. Pokonywali każdą przeszkodę która stanęła im na drodze. Nie zatrzymywali się i zawsze byli dla siebie wsparciem podczas tej wędrówki. Szli tak długo i tak wytrwale i tak niezłomnie i do tego skwapliwie że udało im się pozbyć ciążących metafizycznych kajdan które mieli założone na rękach i nogach, łapach i skrzydłach i kogucich nóżkach. I zerwały się starodawne łańcuchy, a uwolniła się prawdziwa przygoda.
Zaczęło się tak, że rozbili obóz na polanie... Byli bowiem bardzo zmęczeni.
Kiedy nazajutrz się obudzili wszystko wydało się jakieś inne.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Polana stała się pustynią pełną piasku. Bohaterowie zaskoczeni rozejrzeli się.Wszędzie piasek... poza jednym miejscem. Dosyć niedaleko od nich znajdowała się małą chatka która niczym świetlik świeciła się. Wydawać by się mogło że jest jasna jak słońce. Zaskoczeni bohaterowie zaczęli zastanawiać się co zrobią...
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Nie musieli jednak podejmować decyzji - ktoś ją podjął za nich. Z chaty wyszedł mag. Był, biorąc pod uwagę czerwony, szpiczasty kapelusz oraz niebieski, zdobiony gwiazdkami płaszcz, członkiem Rady Siedmiu Czarodziejów. I był świetlikiem, co wyjaśniało blask chatki.
-Ach... to wy. Wreszcie tu doszliście. Zaczynałem się już trochę niecierpliwić, a to niecodzienne dla maga siedzącego na pustyni przez osiem tysięcy lat. Tyle na was czekałem. Kraina Czarów jest w niebezpieczeństwie i tylko wy możecie jej pomóc. Użyłem odrobiny magii, by spowolnić katastrofę, ale moja moc słabnie... I tu na scenę wkraczacie wy. Nowi Wybrańcy.
-Ach... to wy. Wreszcie tu doszliście. Zaczynałem się już trochę niecierpliwić, a to niecodzienne dla maga siedzącego na pustyni przez osiem tysięcy lat. Tyle na was czekałem. Kraina Czarów jest w niebezpieczeństwie i tylko wy możecie jej pomóc. Użyłem odrobiny magii, by spowolnić katastrofę, ale moja moc słabnie... I tu na scenę wkraczacie wy. Nowi Wybrańcy.

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Lobon
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 694
- Rejestracja: czw, 10 lut 2011, 17:28
- Lokalizacja: PODWÓRKO REKSIA
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
-Kogoś mi przypominasz-Powiedział Kret Kretes.
-Nie czas na szczegóły!
-Nie czas na szczegóły!
Dawniej "lobon",teraz "Lobon"!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.

Vamos!Na zawsze!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.
Spoiler:

Vamos!Na zawsze!
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Mag wypowiedział jakieś zaklęcie. Wszyscy spodziewali się przeniesienie do krainy magii. Jednak tak nie było.
-No nie... tylko tu się zasiedziałem że zapomniałem tego zaklęcia- powiedział mag- musimy udać się pieszo do Krainy Czarów.
-Co?!-zapytał wkurzony Kretes.
-Spokojnie znam pewien skrót... Prowadzi on przez...
-No nie... tylko tu się zasiedziałem że zapomniałem tego zaklęcia- powiedział mag- musimy udać się pieszo do Krainy Czarów.
-Co?!-zapytał wkurzony Kretes.
-Spokojnie znam pewien skrót... Prowadzi on przez...
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
- (...) BAR SAŁATKOWY!
Reksio, Kretes i mag wybrali się do baru sałatkowego. Mag zaprowadził ich na zaplecze gdzie stały obudowane w żelazo wielkie drzwi.
- Co za tym jest?- zapytał Kretes.
- Przejście do świata surówek, a stamtąd można na nogach przejść do Krainy Czarów... - odparł mag
- Spoko.
Reksio pochwycił wielką stalową klamkę i pociągną z całej siły. Drzwi jednak nawet nie drgnęły. Mag domyślił się iż ktoś celowo zablokował wrota
czarami, dlatego postanowił je wyważyć. Miał zamiar użyć do tego gigantycznego karczocha. Machnął więc różdżką w stronę kuchni z
której przyleciało warzywo. Po drugim machnięciu zaczarowanym patykiem karczoch urusł do wielkości 3-drzwiowej szafy.
Następne machnięcie sprawiło, że zielenina uderzyła w drzwi które wywaliła z wielkim hukiem. W momencie otwarcia przejścia bohaterów
zassał wir powietrza i wciągną do świata surówek. Nagle wszyscy obudzili się na plaży przed wielkim drogowskazem. Jedna strzałka wskazywała morze, druga ogród warzywny, trzecia wielką salaterkę, a czwarta oczywiście Krainę Czarów...
- Kraina Czarów! - krzyknął ze szczęścia Kretes gdyż podróż do świata surówek wywołała u niego ból głowy
Nagle na drodze bohaterów staną wielki i zły pan Po'Midor, który zagroził złapaniem ich.
Bohaterowie postanowili się mu przeciwstawić.
Reksio, Kretes i mag wybrali się do baru sałatkowego. Mag zaprowadził ich na zaplecze gdzie stały obudowane w żelazo wielkie drzwi.
- Co za tym jest?- zapytał Kretes.
- Przejście do świata surówek, a stamtąd można na nogach przejść do Krainy Czarów... - odparł mag
- Spoko.
Reksio pochwycił wielką stalową klamkę i pociągną z całej siły. Drzwi jednak nawet nie drgnęły. Mag domyślił się iż ktoś celowo zablokował wrota
czarami, dlatego postanowił je wyważyć. Miał zamiar użyć do tego gigantycznego karczocha. Machnął więc różdżką w stronę kuchni z
której przyleciało warzywo. Po drugim machnięciu zaczarowanym patykiem karczoch urusł do wielkości 3-drzwiowej szafy.
Następne machnięcie sprawiło, że zielenina uderzyła w drzwi które wywaliła z wielkim hukiem. W momencie otwarcia przejścia bohaterów
zassał wir powietrza i wciągną do świata surówek. Nagle wszyscy obudzili się na plaży przed wielkim drogowskazem. Jedna strzałka wskazywała morze, druga ogród warzywny, trzecia wielką salaterkę, a czwarta oczywiście Krainę Czarów...
- Kraina Czarów! - krzyknął ze szczęścia Kretes gdyż podróż do świata surówek wywołała u niego ból głowy
Nagle na drodze bohaterów staną wielki i zły pan Po'Midor, który zagroził złapaniem ich.
Bohaterowie postanowili się mu przeciwstawić.

-
Przybysz
- Lider Podziemia
- Posty: 1418
- Rejestracja: śr, 25 lip 2007, 09:23
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: z Kurakis
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Zrobię z ciebie ketchup, Po'Midorze ty! - Zawołał wojowniczo kret Kretes i dobył wielkiego miecza.
- Uważaj! To pułapka! Ten miecz został wyczarowany na naszą zgubę. Nie waż się nim kogokolwiek atakować. - Zawołał mag który wybiegł przed Kretesa. - To jest magia! To jest potężna magia sosu pomidorowego. Magia której nie uda nam się przeciwstawić. Biegnijcie do krainy magii. To koniec. Ja zajmę się Po'Midorem, a wy musicie pójść na górę Essef Dfeo i tam sprawić by cała moc magiczna została wessana tam skąd przyszła na świat. Magia przestała być bezpieczna. Jest w rękach pomidorowej armii. Uciekajcie. Ja przytrzymam Po'Midora.
- Nie zostawimy cię. Magu, musi być inne wyjście... - Krzyczał Kretes
- Szybciej, jeśli chcecie uratować mieszkańców krainy. Mamy mało czasu.
Nasi bohaterowie ruszyli więc pospiesznie z nową misją - odnaleźć przełącznik magii na górze Essef Dfeo i wyłączyć magię tak aby została zassana przez krater przy Essef Dfeo i pozostała w ziemi zneutralizowana już na zawsze.
Biegli bardzo szybko aż dotarli na rynek miasta Magix. Rynek był cały w czerwonej mazi - To był niestety sos pomidorowy... Widok był druzgocący.
- Uważaj! To pułapka! Ten miecz został wyczarowany na naszą zgubę. Nie waż się nim kogokolwiek atakować. - Zawołał mag który wybiegł przed Kretesa. - To jest magia! To jest potężna magia sosu pomidorowego. Magia której nie uda nam się przeciwstawić. Biegnijcie do krainy magii. To koniec. Ja zajmę się Po'Midorem, a wy musicie pójść na górę Essef Dfeo i tam sprawić by cała moc magiczna została wessana tam skąd przyszła na świat. Magia przestała być bezpieczna. Jest w rękach pomidorowej armii. Uciekajcie. Ja przytrzymam Po'Midora.
- Nie zostawimy cię. Magu, musi być inne wyjście... - Krzyczał Kretes
- Szybciej, jeśli chcecie uratować mieszkańców krainy. Mamy mało czasu.
Nasi bohaterowie ruszyli więc pospiesznie z nową misją - odnaleźć przełącznik magii na górze Essef Dfeo i wyłączyć magię tak aby została zassana przez krater przy Essef Dfeo i pozostała w ziemi zneutralizowana już na zawsze.
Biegli bardzo szybko aż dotarli na rynek miasta Magix. Rynek był cały w czerwonej mazi - To był niestety sos pomidorowy... Widok był druzgocący.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Bohaterowie nie zastanawiając się długo zaczęli szukać góry. Idąc przez rynek Reksio zauważył pusty stragan. Był bardzo dziwny. Były na nim same pomidory i jedna surówka. Chociaż sprzedawcy nie było towary same się sprzedawały.
- Popatrzcie...-powiedział Reksio.
-Nie mamy czasu musimy odnaleźć górę!- powiedzieli inni.
Reksio jednak nie mógł oderwać wzroku z dziwnego straganu.
- W czymś pomóc?- odezwał się jakiś głos ze straganu.
-Ja...ja...
Reksio jednak nie dokończył... Ze straganem zaczęły dziać się dziwne rzeczy...
- Popatrzcie...-powiedział Reksio.
-Nie mamy czasu musimy odnaleźć górę!- powiedzieli inni.
Reksio jednak nie mógł oderwać wzroku z dziwnego straganu.
- W czymś pomóc?- odezwał się jakiś głos ze straganu.
-Ja...ja...
Reksio jednak nie dokończył... Ze straganem zaczęły dziać się dziwne rzeczy...
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Lobon
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 694
- Rejestracja: czw, 10 lut 2011, 17:28
- Lokalizacja: PODWÓRKO REKSIA
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Zaatakowała go nie wiadomo skądś kula budyniu połączona z jakimś dziwnym czarem....
-Co to za CZAR!
-Uciekajcie to broń potężniejsza jaką znał ktokolwiek z Krainy Magii......
Stragan zniknął a Reksio nadal był zszokowany tym co się stało.
-Co to za CZAR!
-Uciekajcie to broń potężniejsza jaką znał ktokolwiek z Krainy Magii......
Stragan zniknął a Reksio nadal był zszokowany tym co się stało.
Dawniej "lobon",teraz "Lobon"!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.

Vamos!Na zawsze!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.
Spoiler:

Vamos!Na zawsze!
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Na miejscu straganu została już tylko dziura pozbawiona jakiejkolwiek magii. Na rynku wybuchło duże zamieszanie spowodowane atakiem na Reksia. Gdy dzielny pies również chciał uciec coś go zatrzymało. Usłyszał wyraźnie dźwięk w miejscu w którym stał stragan.
-Widział za dużo...Ser pomidor nas zabije!- usłyszał Reksio.
- To nie on uciekajmy - powiedział inny głos.
-No dobra... przenieśmy stragan. Ale jak coś to wasza wina- usłyszał.
Dźwięki przestały być słyszane.
-Widział za dużo...Ser pomidor nas zabije!- usłyszał Reksio.
- To nie on uciekajmy - powiedział inny głos.
-No dobra... przenieśmy stragan. Ale jak coś to wasza wina- usłyszał.
Dźwięki przestały być słyszane.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Lobon
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 694
- Rejestracja: czw, 10 lut 2011, 17:28
- Lokalizacja: PODWÓRKO REKSIA
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
-To oznacza że stragan ma coś wspólnego z Po'midorem-powiedział Kogut
-Kiedyś już słyszałem ten głos-Powiedział Kornelek
-Hau,hau wry..HAU!
-Reksiu, przejdzie ci ja też mam migrenę.
-Kiedyś już słyszałem ten głos-Powiedział Kornelek
-Hau,hau wry..HAU!
-Reksiu, przejdzie ci ja też mam migrenę.
Dawniej "lobon",teraz "Lobon"!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.

Vamos!Na zawsze!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.
Spoiler:

Vamos!Na zawsze!
- Waruga
- Roz-krecony
- Posty: 145
- Rejestracja: sob, 20 mar 2010, 20:43
- Lokalizacja: Pff jak by cię to wogule interesowało :/
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Nagle ni z tąd ni z owąd zauważyli że ktoś zniknąl a mianowicie....
Taaaak ludzie wróciłem siać chaooos i zniszczenie!!!!
A tak po prawdzie wróciłem bo tża wrócić kiedyś na stare śmieci
Mój awek z cieniem wykonał Mątek
A tak po prawdzie wróciłem bo tża wrócić kiedyś na stare śmieci
Mój awek z cieniem wykonał Mątek
- Lobon
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 694
- Rejestracja: czw, 10 lut 2011, 17:28
- Lokalizacja: PODWÓRKO REKSIA
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Kogut!
Dawniej "lobon",teraz "Lobon"!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.

Vamos!Na zawsze!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.
Spoiler:

Vamos!Na zawsze!
- Waruga
- Roz-krecony
- Posty: 145
- Rejestracja: sob, 20 mar 2010, 20:43
- Lokalizacja: Pff jak by cię to wogule interesowało :/
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
-a mam go w nosie chodźmy dalej - powiedział kretes
Taaaak ludzie wróciłem siać chaooos i zniszczenie!!!!
A tak po prawdzie wróciłem bo tża wrócić kiedyś na stare śmieci
Mój awek z cieniem wykonał Mątek
A tak po prawdzie wróciłem bo tża wrócić kiedyś na stare śmieci
Mój awek z cieniem wykonał Mątek
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: NIEKOŃCZĄCA SIĘ OPOWIEŚĆ
Zrozumieli jednak, że muszą mieć jakąś broń. Tylko Kogut może wymyślić szalone, tym razem użyteczne coś. Sami na tym polu leżeli. Bez broni nie uda się im dotrzeć na górę.
-Ten Po'Midor jest sprytniejszh niż ja!
Jedyną nadzieją była pewna osoba...
-Ten Po'Midor jest sprytniejszh niż ja!
Jedyną nadzieją była pewna osoba...

