Przygody Kretesa

Obrazek
Tutaj możemy publikować swoją twórczość , pisać wierszyki i bawić się w różne zabawy literackie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dino102
Bywalec Nory
Posty: 60
Rejestracja: pn, 8 paź 2012, 16:19
Kontakt:

Przygody Kretesa

Post autor: Dino102 »

Zaczynam nowe opowiadanie. Pomaga mi takijeden. Jednak 1 rozdział piszę sam.
Rozdział 1 pt.Zaginięcie Reksia.
Pewnego pięknego dnia Kretes zastanawiał się o co chodziło w Reksio i Wehikuł Czasu.
Poszedł zapytać o to Reksia. Jednak Reksia nie było. Była tylko kartka przyczepiona do lodówki Reksia.
W kartce zawarte były takie słowa:
Wiedzieliśmy, że tu przyjdziesz Kretesie.
Porwaliśmy Reksia w kosmos na planetę Atomix.
Jest w innej galaktyce.
To wszystko.
Podpisane:
TKTPM i Zły Klon Reksia.

-O matku! Reksiu!
Krzyk Kretesa usłyszano na całym podwórku, także w Pokopane.
-Co się stało Kretesie?-spytał Kogut Wynalazca.
-O, Kogucie z nieba mi spadłeś. Reksia porwał TKTPM i Zły Klon Reksia.
-Och, Kretesie, a co ja mogę zrobić ko ko ko?
-O matku, jak to co? Zaprojektuj jakąś machinę czy coś w tym stylu.
Kogut ochoczo wziął się do pracy. Po jakiejś godzinie machina była gotowa. Złożona była z pralki, dwóch łopat i jednego zbiornika na wodę.
-No dobra. A jak to działa?-spytał Kretes ze swoją znaną dobrze animacją latającej łapy.
Kogut zaczął wyjaśniać:
-Najpierw pomyśl kto był TKTPM, a potem twoje myśli poprzez ten hełm przyczepiony do twojej głowy wlejemy do zbiornika na wodę.
Później wejdź do pralki i ustaw ją na program:Lot na planetę w innej galaktyce.
Pojawi się komputer w którym trzeba wybrać na jaką planetę chce się lecieć. Ty wybierz Atomix.
Pralka została wyposażona w moduł automatycznego lotu, a więc nie będziesz musiał nią sterować.
-Dobra. Zrozumiałem.
A więc Kretes zaczął myśleć.
-Hmm, ostatnim razem TKTPM był Serpentus Snejk.
_________________________________________________________________________________________________________________________
Co będzie dalej?
Tego dowiecie się w następnym rodziale mojego opowiadania.
Awatar użytkownika
HiperMonk
Bywalec Nory
Posty: 70
Rejestracja: ndz, 23 gru 2012, 19:47
Kontakt:

Re: Przygody Kretesa

Post autor: HiperMonk »

Bardzo fajne opowiadanie, lecz mogłeś machinę opisać bardziej szczegółowo. :wink: Poza tym, Serpentus Snake pisze się przez Snake a nie jak to ty napisałeś "Snejk". Nie mam więcej zarzutów :D Wszystko poza wymienionymi błędami wszystko gra jak trzeba :D
Siemka ;) Zapraszam na mój fanpage na Facebooku: https://www.facebook.com/NajlepsiPrzyja ... ts&fref=ts :D
Awatar użytkownika
Kacper98
Forumowy Artysta
Posty: 1778
Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
Naklejki: 6
Lokalizacja: Druga strona lustra

Re: Przygody Kretesa

Post autor: Kacper98 »

Całkiem nieźle napisane, ale do ideału sporo brakuje. Większym minusem jest dla mnie to że wszystko dzieje się trochę za szybko. Nie jest strasznie chaotycznie ale dobrze by było gdyby akcja trochę zwolniła. Błędów nie zauważyłem. Tak jak mówiłem opowiadania ma potencjał ale trzeba naprawić akcję. Wszystko inne spoko. Czekam na kolejne rozdziały. Ocena to 7/10.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.
:(
Awatar użytkownika
Lobon
Bardzo Stary Norman
Posty: 694
Rejestracja: czw, 10 lut 2011, 17:28
Lokalizacja: PODWÓRKO REKSIA

Re: Przygody Kretesa

Post autor: Lobon »

Znalazłem czy błędy:
1. Nie pisze się Snejk tylko Snake.
2. Wiesz, u nie wszystkich był Snejk ale ok bo to twoje opowiadanie.
3. Akcja trochę za szybko się dzieje.

Reszta może być największy minus za tą szybką akcje :) .

Ale dam 6,5/10 :wink:
Dawniej "lobon",teraz "Lobon"!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.
Spoiler:
Obrazek
Vamos!Na zawsze!
Awatar użytkownika
Sergio
Bywalec Nory
Posty: 73
Rejestracja: pn, 3 sty 2011, 19:59
Lokalizacja: Przy komputerze

Re: Przygody Kretesa

Post autor: Sergio »

Nieźle. Spróbuj spowolnić akcję - dodaj więcej opisów i wtrąceń w dialogach typu "... - powiedział zirytowany Komandor." i wyjdzie całkiem dobre opowiadanie. Powodzenia. :)
Awatar użytkownika
Lobon
Bardzo Stary Norman
Posty: 694
Rejestracja: czw, 10 lut 2011, 17:28
Lokalizacja: PODWÓRKO REKSIA

Re: Przygody Kretesa

Post autor: Lobon »

A i bede ty czarnym charakterem?
Dawniej "lobon",teraz "Lobon"!
7 miejsce w Zgoda i Niezgoda II. KIEROWNIK LITERACKI III ODDZIAŁU GWARDI REKSIA.
Spoiler:
Obrazek
Vamos!Na zawsze!
Awatar użytkownika
HiperMonk
Bywalec Nory
Posty: 70
Rejestracja: ndz, 23 gru 2012, 19:47
Kontakt:

Re: Przygody Kretesa

Post autor: HiperMonk »

Mam prawie to samo pytanie co lobon ;) Tylko że ja miałem być BOHATEREM ;)
Siemka ;) Zapraszam na mój fanpage na Facebooku: https://www.facebook.com/NajlepsiPrzyja ... ts&fref=ts :D
Awatar użytkownika
Matek
Pod-ziemniak
Posty: 1691
Rejestracja: czw, 26 lip 2012, 09:49
Naklejki: 10

Re: Przygody Kretesa

Post autor: Matek »

Zadam głupie pytanie:
Po co TKTPM powiesił na lodówce Reksia kartkę ?
Po to żeby ściągnąć do siebie Kretesa i go pokonać?
Czy żeby się pochwalić ?

Całkiem fajne opowiadanie 5,5/10
takijeden
Norman
Posty: 296
Rejestracja: śr, 18 kwie 2012, 13:12

Re: Przygody Kretesa

Post autor: takijeden »

Napiszę drugi rozdział, ale nadal nie wiem jak mam was tam umieścić. Czy mam po prostu na końcu opowiadania napisać, że ktoś tam był kimś tam? Odpowiedz Dino 102.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś spróbował zrobić ponownie mój stary avatar, ponieważ niefortunnie zgubiłem go.
Czerwony jest tylko, aby zwrócić Twoją uwagę.

Zapraszam na miejsce gdzie wiersze wstawiamy (niektórzy z tego sporo uciechy mamy).
http://www.przygodyreksia.aidemmedia.pl ... =23&t=7922
Spoiler:
takijeden
Norman
Posty: 296
Rejestracja: śr, 18 kwie 2012, 13:12

Re: Przygody Kretesa

Post autor: takijeden »

Ostatnio spojrzałem na to stare zapomniane przeze mnie opowiadanie i żal mi się zrobiło. Pomyślałem, że spróbuję opowiadanie kontynuować.
Zatem uwaga!...

Maszyna działała bez zarzutów - No, prawie. - Powiedział Kretes - Ten baniak na głowie trochę mi się w czoło wżyna...Ciekawe kiedy będę już w kosmosie... - Dodał. "Już niedługo." powiedział narrator po czym zaczął dalej snuć opowieść.

Kretes leciał szybko i spokojnie. - Podróż zapowiada się całkiem nieźle - powiedział nasz bohater. Miał rację. Podróż zapowiadała się całkiem nieźle. W rzeczywistości Kretes miał niedługo zawisnąć nad atmosferą Ziemi - Naprawdę? Pewnie ten kogut znowu o czymś zapomniał! - Kretes nie mylił się. Kogut Wynalazca zapomniał o silnikach odrzutowych. Łopaty, które działały jak śmigła, wystarczyły jedynie na czas, kiedy pojazd był w powietrzu - poza atmosferą były bezużyteczne - Ło matku! I co ja teraz zrobię?! - krzyknął Kretes. Narrator uspokoił go mówiąc, że poczeka na pomoc. - Aha! Niby od kogo?! - powiedział - Ode mnie! - krzyknęła Molly, która pojawiła się nie wiadomo skąd. - Narratorze, pomógłbyś? Nie chcę mi się opowiadać o tym jak tu dotarłam. Proszę! - "Dobrze!" powiedział narrator. Zaczynam!

Molly właśni wyszła z nory. Była zła, bo Kretes nie wywiesił prania tak jak mu kazała. Jeszcze bardziej rozdrażnił ją brak samego Kretsesa. Molly uznała, że Reksio powinien coś wiedzieć na ten temat. Reksia też nigdzie nie było.
- Kari Mato! - Krzyknęła Molly. - Gdzie jest Reksio?!
- Sama chciałam ciebie o to zapytać! Może poszedł gdzieś z Kretesem?
- Może tak. Tylko gdzie?
- Przeczuwam, że Kogut będzie coś o tym wiedział.
- Masz rację chodźmy do niego!
Dwie poirytowane partnerki poszły do szopy Koguta
- Kogucie gdzie nasi mężowie?!!! - powiedziały chórem.
- Rrereksia podobno porwał jakiś klon i TKTPM, a Kretes pposzedł go odszukać.
- Co?! Kretes leci w kosmos i zostawia całą norę na mojej głowie?!!!!!! Tego mu nie daruje!
- Może polecisz za nim? - zaproponował Wynalazca.
- Czemu miałabym to robić? - ofuknęła go Molly.
- Bo... Tttak tu myślę, i pojazd, który mu dałem nie może latać w kosmosie. Nie ma dodopalaczy.
- Świetnie! Czyli teraz będę musiała go ratować?
- Na to wygląda.
- Właściwie dlaczego nie dałeś mu Wajchadłowca? W końcu niedawno znowu go naprawiłeś. - Zdziwiła się Molly.
- Nie mogłem mu go dać. Nie miał pojemnika na myśli i naprowadzacza. - Wyjaśnił Kogut.
- Aha. To może ja nim polecę po tego lenia? Już ja go tu zaciągnę! - Powiedziała po czym zaśmiała się diabolicznie
- Chyba nie zostawisz mojego Reksia na pastwę tego potwora?! - Przeraziła się Kari.
- No dobrze. Kogucie! Podjęłyśmy decyzję polecimy razem, pomożemy Kretesowi i odbijemy Reksia!
- Masz rację! Kogucie! Szykuj Wjhadłowiec!
- Nie mogę. Kretes zabrał pralkę.
- Weź moją. Jest jeszcze lepsza... i różowa. - orzekła z radością Mata.
- No dobrze dajcie mi chwilę na montaż.
Po więcej niż pięciu chwilach nowy statek kosmiczny był gotowy.
- Lecimy! - Orzekła Molly i wskoczyła razem z Kari Matą Hari do pralki.
- Dobrze. Molly wie jak sterować, więc jesteście bezpieczne. Szczegóły przekaże wam Kretes powodzenia!
Nasze dzielne bohaterki wzbiły się w powietrze. Leciały ładną stałą linią. W końcu zaczęły wykłócać się jak nazwać nowo powstały statek. Kari Mata miała takie propozycje jak: "Psie piękno", "Różowa buda", czy "Pancerna kość". Molly natomiast uważała za lepsze: "Nieślepy Kret", "Żelazny kopiec", czy "Kreci urok". W końcu kobiety zdecydowały się na "Potęga Krecicy i Suki".

- Tak właśnie doleciałyśmy tutaj. Właź mój Kretesku i załaduj ten złom. Użyjemy go jako GPS.

Tak oto nasza trójka udała się w podróż wahadłowcem o bardzo nie poważanej przez Kretesa nazwie "Potęga Krecicy i Suki". W tej chwili nawet sam narrator nie wiedział co jeszcze ich tam spotka. Wiedział jedynie, że pojawi się to w nastepnej części.
Ciąg dalszy (być może) nastąpi...[\b]
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś spróbował zrobić ponownie mój stary avatar, ponieważ niefortunnie zgubiłem go.
Czerwony jest tylko, aby zwrócić Twoją uwagę.

Zapraszam na miejsce gdzie wiersze wstawiamy (niektórzy z tego sporo uciechy mamy).
http://www.przygodyreksia.aidemmedia.pl ... =23&t=7922
Spoiler:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Opowiadania i Komiksy”