dawid6 pisze:Ja już chyba wiem całą historię: Najpierw przeszedł z wioski do wioski, potem wraz z kociołkiem poszedł do lasu nazbierać ziół, stanął obok jakiejś stromej góry albo stromego wzgórza, aby zerwać jakieś zioło, a na tej górze lub wzgórzu czaili się Wilkoni i zrzucili na niego głaz. Długo błąkał się w lesie, aż znalazł opuszczoną pieczarę, a w niej przepis na odzyskanie pamięci. Rozpalił ogień pod kociołkiem i czekał, aż ktoś przyjdzie i mu pomoże.
Oto historia wymyślona przeze mnie![]()
zgadzam się z tym ale mogło być też tak że zamiast nazbierać ziół poszedł szukać spokoju bo w wiosce było tak hałaśliwie że nie dało się skupić
myślę też że ci co pracowali nad RIU nie myśleli że ktoś będzie się czepiał takich szczegułów
