List do Alice.

Obrazek
Tutaj możemy publikować swoją twórczość , pisać wierszyki i bawić się w różne zabawy literackie
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kubulus
Bardzo Stary Norman
Posty: 552
Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
Kontakt:

List do Alice.

Post autor: kubulus »

Poniższy zapis jest jedynie opowiadaniem, nie odnosi się nijak do moich własnych przeżyć. Zbieżność imion postaci nie jest zamierzona.


Droga Alice,

Wiem, że oczekiwałaś na ten list od miesięcy, a może nawet więcej. Pewnie zamartwiałaś się, czy nic mi nie jest, czy czegoś mi nie zrobili. Wiem, że chciałaś mego powrotu. Ale teraz już nie mam dokąd wracać. Nie mam co ze sobą zrobić. Nie mogę wrócić do miasta.
Wszyscy mnie znienawidzili, za zdradę. Przeze mnie zginęło wielu niewinnych. Dlatego, że się nie przyznałem. To byłem ja, Alice. Wiem, że będziesz chciała wmówić sobie, że to tylko brednie, że to nie ja jestem temu winny, ale taka jest prawda. Nie mogłem już dłużej z tym żyć.
Nie wrócę już do Ciebie, więc proszę, zaopiekuj się babcią. Wiem, że niełatwo będzie ci jej uświadomić moje zniknięcie, ale coś wymyślisz. Twoje życie może nadal być jakie było.
Zrozumiałem, że już czas odejść. Że już na mnie pora. Nie próbuj mnie szukać.Wyjadę gdzieś bardzo daleko, zmienię nazwisko i spróbuję zacząć wszystko od nowa.
Wiedz, że zawsze kawałek mojego serca będzie należał do Ciebie.

Kocham Cię,
Robert.

______________

Naprawdę nie wiem, co to ma oznaczać i po co to napisałem, po prostu mnie natchnęło. c:
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
Awatar użytkownika
Rilana
Norman
Posty: 269
Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02

Re: List do Alice.

Post autor: Rilana »

Uwaga, ekhem, ekhem i te inne -

To taki początek, tak? Prolog zachęcający do czytania reszty? Nie wiem, [kurna]. Nie ważne. Tak to interpretuję.

Jak dla mnie powinno być trochę mniej poetyzmu, a więcej uczuć i dramatyzmu. Ludzie pod wpływem emocji nie potrafią pisać tak formalnie, często zbyt szybko kończą zdanie, mylą składnie, przekładają szyk wyrazów... wiesz, wszystko, żeby realistycznej było. Bo poczułam się tak trochę formalnie. D:

Ogółem, źle nie jest, ale po marudzić sobie musiałam. c: 7/10

Bez przeklinania mi tu.
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
ODPOWIEDZ

Wróć do „Opowiadania i Komiksy”