RPG rodem z Krainy Czarów!
- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
- Opowiedz mi całą historię od początku.
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
- kalmar
- Bywalec Nory
- Posty: 97
- Rejestracja: ndz, 10 kwie 2011, 11:40
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Chowam się w wodzie. W końcu jestem kalmar, nie? Potem próbuję jakoś telepatycznie wezwać policję, czy coś.
Zająłem 6 miejsce w tabeli roku 2011. Problem w tym, że od końca!
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Bot Botowski- kogut
- Spójrz, Bot pali w tym dziwnym świecie ognisko- powiedział Chrumburak pochylając głowę nad albumem i jednocześnie pijąc herbatę
- Może mu zimno po prostu- odparła Królowa Śniegu nasypując do miseczki ciasteczek.
- A może chce nam wysłać jakiś znak?- stwierdził wieprz
- ZNAK?- zapytała królowa ze zdziwieniem.
- Tak, zaraz polecę zobaczyć co u niego.- powiedział czarodziej chrupiąc ostatnie ciasteczko.
Wstał i poszedł do biblioteki. Wyciągnął różdżkę... machnął ją i regały z książkami odsunęły się na bok.
W ścianę wbudowany był terminal do portalu. Chrumburak położył album na postumencie i pociągnął dźwignię.
Na kamiennych wrotach zaczęły się kreślić ramy portalu. Ty tymczasem dokładałeś do ogniska. Nagle za twoimi plecami
pojawił się cień. Był to oczywiście wieprz. Razem z Reksiem ruszyliście do portalu, który mienił się magicznymi barwami zza warsztatu
Po chwili byliście już w domku Chrumburaka. Kilka godzin później lecieliście już do Magixu. Ty na miotle, Reksio na szufelce.
Zbliżała się jednak burza.
- Koniecznie musimy wylądować...- pomyślałeś.
No tak, tylko gdzie? Wymyśl coś...
kubulus- kot
- Jaką konkretnie historię? Znam wiele historii, wyczuwam jednak, że chcesz wiedzieć konkretnie wszystko o magionach, śmierć-żercach i o wszystkim, co mogło spowodować dzisiejszy bieg zdarzeń- powiedział i zaczął rysować w powietrzu cztery planety- Widzisz miliardy lat temu cztery wielkie planety: Mundo Mágico (dzisiejsza Kraina Czarów), Gatotierra, Tomates i Rozbrinda prowadziły ze sobą zaciętą wojnę, którą zapoczątkowało stworzenie przez mieszkańców Magix'u pierwszego w alchemii, magicznego pierwiastka na tyle potężnego, by mogli się tym posługiwać zwykli użytkownicy. Był to- UltraXonnoX. Pierwiastki typu UltraXonnoX są przechowywane w kryształach do dziś. Jest to najbezpieczniejszy sposób ich przechowywania. Wracając do tematu- te trzy planety walczyły o zdobycie mocy magicznej od Magix'u. Ta wojna jednak doszczętnie zniszczyła planety. Wreszcie król Gatotierry dogadał się z królem Krainy Czarów. To był bardzo ważny gest. Wkrótce jednak zmarł król Krainy Czarów- bezpotomnie. Król Gatotierry czując się zobowiązany do pomocy postanowił ustanowić prawo, które będzie mówiło o tym, że pokój zostanie zachowany tylko wtedy gdy Magix wybierze radę czarodziei zdolną do władania swoim światem. Ponieważ pokój był dla Krainy Czarów był bardzo korzystny (chociażby dlatego, że dużo taniej jest utrzymywać źródło magii przez dwa światy, niż tylko jeden) siostrzeniec króla, który miał wtedy największą władzę musiał się zgodzić z oczywistych powodów. Wkrótce został przewodniczącym pierwszego zbioru Rady Siedmiu Czarodziei. Prowadzone wojny z dwiema pozostałymi planetami (Tomates i Rozbrindii) były wciąż ciężkie, a pomoc z Gatotierry była mniej wyszkolona w dziedzinie magii. Dlatego wkrótce założono Uniwersytet Magii w Magix'sie. Wkrótce siła obu planet była tak wielka, że przeciwnikom nie opłacało się prowadzić wojny. Dlatego wszystkie cztery planety podpisały się pod "magicznym kontraktem wiążącym" o założenie Unii Międzyplanetarnej na przedmieściach Magixu (dzisiaj na cześć tamtych wydarzeń dzielnicę tą nazwano "Magix Unijny", a do dziś dzień stoi tam wielki budynek, w którym odbywają się obrady Unii). Od tamtej chwili wszystkie cztery planety były zdolne do wykorzystywania magii. Planet członkowskich oczywiście przybyło (aktualnie jest ich 164), wkrótce każda z czterech pierwszych planet założyła własne Uniwersytety. To właśnie Unia powołała stowarzyszenie Magionów. O Śmieć-żercach nie wiem dużo, ale mogą mieć coś wspólnego z TKTPM.- skończył pelikan i natychmiast zadał pytanie:
- Czy masz może jeszcze jakieś pytanie?
Donat Wespsiey- słoń
- Skończyłeś już?- zapytał Reksio zupełnie zażenowany, czuł się zupełnie tak jak gdyby wszyscy mieszkańcy patrzyli się na Ciebie (a nikogo tu przecież nie było...).
- Tak, skończyłem. Musimy kogoś naleźć i dowiedzieć się co się tu stało.- odparłeś i uspokoiłeś się. Ruszyliście przez ciche, głuche miasto. Jakieś pomysły gdzie szukać?
Kalmar Głowonóg- kalmar
Zobaczyłeś wielkiego ślimaka z różdżką w ręku (
). Bardzo Cię to zainteresowało... rozglądał się w około. Wydawało Ci się, że czegoś szukał. Okrążał drzewa wielokrotnie patrząc na korony. Wreszcie wyciągnął mapę Magixu, na której w jedno miejsce zaznaczone było X. Przyjrzałeś się jej dokładnie. Gdy bezkręgowiec obejrzał ją z dokładnością i schował, po czym ruszył dalej... Co robisz?
- Spójrz, Bot pali w tym dziwnym świecie ognisko- powiedział Chrumburak pochylając głowę nad albumem i jednocześnie pijąc herbatę
- Może mu zimno po prostu- odparła Królowa Śniegu nasypując do miseczki ciasteczek.
- A może chce nam wysłać jakiś znak?- stwierdził wieprz
- ZNAK?- zapytała królowa ze zdziwieniem.
- Tak, zaraz polecę zobaczyć co u niego.- powiedział czarodziej chrupiąc ostatnie ciasteczko.
Wstał i poszedł do biblioteki. Wyciągnął różdżkę... machnął ją i regały z książkami odsunęły się na bok.
W ścianę wbudowany był terminal do portalu. Chrumburak położył album na postumencie i pociągnął dźwignię.
Na kamiennych wrotach zaczęły się kreślić ramy portalu. Ty tymczasem dokładałeś do ogniska. Nagle za twoimi plecami
pojawił się cień. Był to oczywiście wieprz. Razem z Reksiem ruszyliście do portalu, który mienił się magicznymi barwami zza warsztatu
Po chwili byliście już w domku Chrumburaka. Kilka godzin później lecieliście już do Magixu. Ty na miotle, Reksio na szufelce.
Zbliżała się jednak burza.
- Koniecznie musimy wylądować...- pomyślałeś.
No tak, tylko gdzie? Wymyśl coś...
kubulus- kot
- Jaką konkretnie historię? Znam wiele historii, wyczuwam jednak, że chcesz wiedzieć konkretnie wszystko o magionach, śmierć-żercach i o wszystkim, co mogło spowodować dzisiejszy bieg zdarzeń- powiedział i zaczął rysować w powietrzu cztery planety- Widzisz miliardy lat temu cztery wielkie planety: Mundo Mágico (dzisiejsza Kraina Czarów), Gatotierra, Tomates i Rozbrinda prowadziły ze sobą zaciętą wojnę, którą zapoczątkowało stworzenie przez mieszkańców Magix'u pierwszego w alchemii, magicznego pierwiastka na tyle potężnego, by mogli się tym posługiwać zwykli użytkownicy. Był to- UltraXonnoX. Pierwiastki typu UltraXonnoX są przechowywane w kryształach do dziś. Jest to najbezpieczniejszy sposób ich przechowywania. Wracając do tematu- te trzy planety walczyły o zdobycie mocy magicznej od Magix'u. Ta wojna jednak doszczętnie zniszczyła planety. Wreszcie król Gatotierry dogadał się z królem Krainy Czarów. To był bardzo ważny gest. Wkrótce jednak zmarł król Krainy Czarów- bezpotomnie. Król Gatotierry czując się zobowiązany do pomocy postanowił ustanowić prawo, które będzie mówiło o tym, że pokój zostanie zachowany tylko wtedy gdy Magix wybierze radę czarodziei zdolną do władania swoim światem. Ponieważ pokój był dla Krainy Czarów był bardzo korzystny (chociażby dlatego, że dużo taniej jest utrzymywać źródło magii przez dwa światy, niż tylko jeden) siostrzeniec króla, który miał wtedy największą władzę musiał się zgodzić z oczywistych powodów. Wkrótce został przewodniczącym pierwszego zbioru Rady Siedmiu Czarodziei. Prowadzone wojny z dwiema pozostałymi planetami (Tomates i Rozbrindii) były wciąż ciężkie, a pomoc z Gatotierry była mniej wyszkolona w dziedzinie magii. Dlatego wkrótce założono Uniwersytet Magii w Magix'sie. Wkrótce siła obu planet była tak wielka, że przeciwnikom nie opłacało się prowadzić wojny. Dlatego wszystkie cztery planety podpisały się pod "magicznym kontraktem wiążącym" o założenie Unii Międzyplanetarnej na przedmieściach Magixu (dzisiaj na cześć tamtych wydarzeń dzielnicę tą nazwano "Magix Unijny", a do dziś dzień stoi tam wielki budynek, w którym odbywają się obrady Unii). Od tamtej chwili wszystkie cztery planety były zdolne do wykorzystywania magii. Planet członkowskich oczywiście przybyło (aktualnie jest ich 164), wkrótce każda z czterech pierwszych planet założyła własne Uniwersytety. To właśnie Unia powołała stowarzyszenie Magionów. O Śmieć-żercach nie wiem dużo, ale mogą mieć coś wspólnego z TKTPM.- skończył pelikan i natychmiast zadał pytanie:
- Czy masz może jeszcze jakieś pytanie?
Donat Wespsiey- słoń
- Skończyłeś już?- zapytał Reksio zupełnie zażenowany, czuł się zupełnie tak jak gdyby wszyscy mieszkańcy patrzyli się na Ciebie (a nikogo tu przecież nie było...).
- Tak, skończyłem. Musimy kogoś naleźć i dowiedzieć się co się tu stało.- odparłeś i uspokoiłeś się. Ruszyliście przez ciche, głuche miasto. Jakieś pomysły gdzie szukać?
- a) Na uniwersytecie (który tym razem chroniony był zaklęciami ognioodpornymi)
b) W [twoim] domu
c) W ratuszu
d) Na płaskowyżu
e) Na przystani
Kalmar Głowonóg- kalmar
Zobaczyłeś wielkiego ślimaka z różdżką w ręku (
- a) Śledzę go
b) Staram się przypomnieć w jakim miejscu na mapie zaznaczony był krzyżyk
c) Wychodzę z wody i uciekam

- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Szybko! Do UM-u!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Donat Wespsiey- słoń
Przekroczyliście złotą bramę szkoły. Nie została jeszcze całkiem naprawiona po pożarach, ale już mogły się na niej odbywać zajęcia. Drzwi otworzyły się przed wami na oścież, a już od progu widać było mały polowy szpital po którym krzątali się
czarodzieje. Głębiej zebrali się wszyscy mieszkańcy Magix'u mając za coś wygodnego tylko polowe łóżka. Zobaczyłeś rodziców-
mama płakała a tata głęboko nad czymś rozmyślał. Co robisz Donat?
Przekroczyliście złotą bramę szkoły. Nie została jeszcze całkiem naprawiona po pożarach, ale już mogły się na niej odbywać zajęcia. Drzwi otworzyły się przed wami na oścież, a już od progu widać było mały polowy szpital po którym krzątali się
czarodzieje. Głębiej zebrali się wszyscy mieszkańcy Magix'u mając za coś wygodnego tylko polowe łóżka. Zobaczyłeś rodziców-
mama płakała a tata głęboko nad czymś rozmyślał. Co robisz Donat?

- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Pytam się matki, dlaczego płacze.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- kalmar
- Bywalec Nory
- Posty: 97
- Rejestracja: ndz, 10 kwie 2011, 11:40
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
A policja? Wezwałem ją w końcu, czy nie?
Opcja: B
Opcja: B
Zająłem 6 miejsce w tabeli roku 2011. Problem w tym, że od końca!
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Donat Wespsiey- słoń
-Dlaczego płaczesz?- zapytałeś mamy.
-Bo nigdzie niewidzę mojego jedynego syna Donata. Nie było w domu od czterech dni i teraz gdy był atak na Magix mogło mu się coś stać...- odpowiedziała z zapłakanymi oczami. Zaraz spojrzała Ci w twarz i oniemiała. Reakcji rodziców (zarówno pozytywnych jak i negatywnych) nie będę opisywał. Wkrótce udało Ci się dowiedzieć, że miasto zostało zaatakowane przez armię Śmierć-żerców, którzy pozabijali 25% mieszkańców miasta (czyli 1/4). Straty były ogromne. Gdy wreszcie znalazłeś Reksia, który pomagał starej babci iść do stołówki poważnie porozmawialiście:
- Słyszałeś już co się stało w mieście?- zapytałeś go.
- Tak, od tej miłej pani Krystyny.- odpowiedział.
- Miło mi.- powiedziała babcia prowadzona przez Reksia.
- Musimy zacząć śledztwo...- zaproponowałeś.
- Tak, koniecznie!- odpowiedział.
Gdzie i jak teraz będziecie szukali? Czego będziecie szukali?
Kalmar Głowonóg- kalmar
Telepatia była dodatkowym, płatnym elementem na uniwersytecie. Dodatkowo zapisanie się na kurs wymagało zrobienie drogich badań inteligencji. Kontakt z policją w ten sposób odpadał. Wyszedłeś na plażę i patykiem po piasku zacząłeś rysować mapę którą zobaczyłeś. Gdy już była gotowa uświadomiłeś sobie, że X jest postawiony w Parku Magii (konkretnie na Wielkim Jeziorze), gdzie rosną najmagiczniejsze rośliny świata. Co robisz?
-Dlaczego płaczesz?- zapytałeś mamy.
-Bo nigdzie niewidzę mojego jedynego syna Donata. Nie było w domu od czterech dni i teraz gdy był atak na Magix mogło mu się coś stać...- odpowiedziała z zapłakanymi oczami. Zaraz spojrzała Ci w twarz i oniemiała. Reakcji rodziców (zarówno pozytywnych jak i negatywnych) nie będę opisywał. Wkrótce udało Ci się dowiedzieć, że miasto zostało zaatakowane przez armię Śmierć-żerców, którzy pozabijali 25% mieszkańców miasta (czyli 1/4). Straty były ogromne. Gdy wreszcie znalazłeś Reksia, który pomagał starej babci iść do stołówki poważnie porozmawialiście:
- Słyszałeś już co się stało w mieście?- zapytałeś go.
- Tak, od tej miłej pani Krystyny.- odpowiedział.
- Miło mi.- powiedziała babcia prowadzona przez Reksia.
- Musimy zacząć śledztwo...- zaproponowałeś.
- Tak, koniecznie!- odpowiedział.
Gdzie i jak teraz będziecie szukali? Czego będziecie szukali?
Kalmar Głowonóg- kalmar
Telepatia była dodatkowym, płatnym elementem na uniwersytecie. Dodatkowo zapisanie się na kurs wymagało zrobienie drogich badań inteligencji. Kontakt z policją w ten sposób odpadał. Wyszedłeś na plażę i patykiem po piasku zacząłeś rysować mapę którą zobaczyłeś. Gdy już była gotowa uświadomiłeś sobie, że X jest postawiony w Parku Magii (konkretnie na Wielkim Jeziorze), gdzie rosną najmagiczniejsze rośliny świata. Co robisz?

- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Poszukajmy na miotlisku. Sprawdzę, czy mój kolega Lis Chytrus Junior (syn sprzedawcy mioteł) jeszcze żyje...
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Donat Wespsiey- słoń
Opuściliście budynek uniwersytetu.
- To on ma syna?- zapytał ze zdziwieniem Reksio.
- No, chodzi ze mną do klasy na uniwersytecie.- odparłeś mało wzruszony.
Po paru minutach milczenia staliście na czubku góry. Na Ziemi leżał martwy...
- Lis Chytrus!- zawołał przerażony Reksio
- No tak, ale gdzie jego syn...- powiedziałeś nie pewnie i zajrzałeś do małego domku, a raczej do jego ruin.
- Musimy poprzeglądać dom!- powiedział Reksio.
Gdzie zaczniecie szukać?
Opuściliście budynek uniwersytetu.
- To on ma syna?- zapytał ze zdziwieniem Reksio.
- No, chodzi ze mną do klasy na uniwersytecie.- odparłeś mało wzruszony.
Po paru minutach milczenia staliście na czubku góry. Na Ziemi leżał martwy...
- Lis Chytrus!- zawołał przerażony Reksio
- No tak, ale gdzie jego syn...- powiedziałeś nie pewnie i zajrzałeś do małego domku, a raczej do jego ruin.
- Musimy poprzeglądać dom!- powiedział Reksio.
Gdzie zaczniecie szukać?
- a) W kuchni
b) W magazynie na miotły
c) W pokoju Liska Chytrusa
d) W salonie państwa Chytrusów

- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Szybko! Do pokoju!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- kalmar
- Bywalec Nory
- Posty: 97
- Rejestracja: ndz, 10 kwie 2011, 11:40
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Idę do domu odpocząć, bo zmęczony jestem
.
Zająłem 6 miejsce w tabeli roku 2011. Problem w tym, że od końca!
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Donat Wespsiey- słoń
Wszystko było porozwalane. Książki, szafki, oraz łóżko było prawie spalone.
Zauważyłeś, że odłamki magicznego lustra leżały na ziemi.
- A gdyby porozmawiać ze świadkiem wszystkich zdarzeń...- zaproponowałeś wskazując na lustro.
Zebraliście wszystkie kawałki i zaczeliście je składać
Kalmar Głowonóg- kalmar
Ruszyłeś przez palące się miasto, całkiem spokojnie...
Stanąłeś przed domem i zorientowałeś się, że z niego nic nie zostało.
Co robisz?
Wszystko było porozwalane. Książki, szafki, oraz łóżko było prawie spalone.
Zauważyłeś, że odłamki magicznego lustra leżały na ziemi.
- A gdyby porozmawiać ze świadkiem wszystkich zdarzeń...- zaproponowałeś wskazując na lustro.
Zebraliście wszystkie kawałki i zaczeliście je składać
Spoiler:
Kalmar Głowonóg- kalmar
Ruszyłeś przez palące się miasto, całkiem spokojnie...
Stanąłeś przed domem i zorientowałeś się, że z niego nic nie zostało.
Co robisz?

- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
-Nie, chyba nie mam pytań. Więc co teraz?
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Łuff! Nareszcie.


– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.


