RPG rodem z Krainy Czarów!
- bot
- Komiksowy Artysta
- Posty: 1193
- Rejestracja: czw, 8 gru 2005, 18:55
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Polska Inteligencja:-∞ Szybkość:0
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Bot proponuje wybrać się do muzeum. Tam zwędzimy sprzęt, a potem zbudujemy machiny oblężnicze.
Oblężymy miasto. Zrównamy z ziemią wszystko, a gdy znajdziemy porywacza stoczymy z nim śmiertelny bój!
Kretes prawdopodobnie nie przeżyje - ale na końcu ostatkiem sił uda nam się go pokonać poprzez zrzucenie go z dachu budynku.
Oblężymy miasto. Zrównamy z ziemią wszystko, a gdy znajdziemy porywacza stoczymy z nim śmiertelny bój!
Kretes prawdopodobnie nie przeżyje - ale na końcu ostatkiem sił uda nam się go pokonać poprzez zrzucenie go z dachu budynku.
- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Może jakoś uda nam się podwyższyć temperaturę wody, dzięki czemu drzwi się stopią [a pod wodą dźwięk się roznosi, ale znacznie słabiej].
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Uwalniam go, mierząc w niego flintą.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Rilana
- Norman
- Posty: 269
- Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
A, pozwiedzam sobie miasto, co mi tam. Może coś nowego wybudowali?
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Bot Botowski- kogut
Większość mieszkańców miało wątpliwości, ale nikt nic innego nie wymyślił i dlatego postanowiono się do tego zastosować.
Po zmniejszeniu ilości eksponatów z małego muzeum zaczęliście się przygotowywać do ataku. Nagle coś sobie uświadomiliście.
Nie wiecie gdzie przebywa Sir Langolor oraz Reksio. Jakieś pomysły? Teraz możesz żałować, że wtedy za nim poszedłeś.
Kubulus- kot
Wyciągnęliście różdżki i wycelowaliście w drzwi. Pod nosem "wymrruczeliście" czar ognia. Jako iż nie było powietrza
(pamiętamy, że ogień też potrzebuje tlenu ^_^) z różdżek biło tylko duże ciepło. Zaczęło rosnąć i rosnąć i rosnąć.
Drzwi zaczęły się topić, aż wreszcie rozpłynęły się. Wkroczyliście do komnaty. Nad kamiennym postumentem utrzymywała się
bańka powietrza, w której znajdował się kryształowy klucz. Masz wolną wolę, co robisz?
Donat Wespsiey- słoń
- Skoro i tak już macie mnie w szachu to chociaż coś chcecie. Kawy? Ciastka?- zadał pytanie Dyń.
W sumie byliście głodni i spragnieni więc nie mieliście nic przeciwko. Sialiście przy stole na stołkach.
Szczur zaczął biegać po kuchni i z czasem stół napełniał się potrawami. Tosty, jajecznica, marmolada i świeże
Cappuccino. Zaczęliście jeść. Trochę Cię zdziwiło, że Dynamit nic nie je. Po wypiciu kawy poczułeś się strasznie i
zaczęło Ci się kręcić w głownie i zasnąłeś, Reksio zresztą też. Po jakimś czasie obudziliście się związani, a twoja różdżka
leżała na stole przywiązana tytanową żyłką.
- Smakowało Cappuccino?- zapytał śmiejąc się delikatnie.
Co robicie?
Raibow Dash- kot
Magix rzeczywiście zmieniał się. Małe alejki, zadbane.
Chodzili nimi czarodzieje zajęci swoimi sprawami.
Nagle z pobliskiego parku usłyszałaś krzyk, bardzo głośny i rozpaczliwy.
Co robisz?
Większość mieszkańców miało wątpliwości, ale nikt nic innego nie wymyślił i dlatego postanowiono się do tego zastosować.
Po zmniejszeniu ilości eksponatów z małego muzeum zaczęliście się przygotowywać do ataku. Nagle coś sobie uświadomiliście.
Nie wiecie gdzie przebywa Sir Langolor oraz Reksio. Jakieś pomysły? Teraz możesz żałować, że wtedy za nim poszedłeś.
Kubulus- kot
Wyciągnęliście różdżki i wycelowaliście w drzwi. Pod nosem "wymrruczeliście" czar ognia. Jako iż nie było powietrza
(pamiętamy, że ogień też potrzebuje tlenu ^_^) z różdżek biło tylko duże ciepło. Zaczęło rosnąć i rosnąć i rosnąć.
Drzwi zaczęły się topić, aż wreszcie rozpłynęły się. Wkroczyliście do komnaty. Nad kamiennym postumentem utrzymywała się
bańka powietrza, w której znajdował się kryształowy klucz. Masz wolną wolę, co robisz?
Donat Wespsiey- słoń
- Skoro i tak już macie mnie w szachu to chociaż coś chcecie. Kawy? Ciastka?- zadał pytanie Dyń.
W sumie byliście głodni i spragnieni więc nie mieliście nic przeciwko. Sialiście przy stole na stołkach.
Szczur zaczął biegać po kuchni i z czasem stół napełniał się potrawami. Tosty, jajecznica, marmolada i świeże
Cappuccino. Zaczęliście jeść. Trochę Cię zdziwiło, że Dynamit nic nie je. Po wypiciu kawy poczułeś się strasznie i
zaczęło Ci się kręcić w głownie i zasnąłeś, Reksio zresztą też. Po jakimś czasie obudziliście się związani, a twoja różdżka
leżała na stole przywiązana tytanową żyłką.
- Smakowało Cappuccino?- zapytał śmiejąc się delikatnie.
Co robicie?
- a) Starasz się użyć magii ręcznej
b) Próbujesz rozerwać sznury, którymi jesteście związani
c) Prosisz Reksia, aby spróbował rozwiązać swoje węzły
d) Albo aby chociaż rozwiązał twoje
Raibow Dash- kot
Magix rzeczywiście zmieniał się. Małe alejki, zadbane.
Chodzili nimi czarodzieje zajęci swoimi sprawami.
Nagle z pobliskiego parku usłyszałaś krzyk, bardzo głośny i rozpaczliwy.
Co robisz?
- a) Biegniesz zobaczyć co się stało
b) Spokojnie idziesz w tamto miejsce
c) Olewasz to

- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
"Oż, ty!"
Używam magii ręcznej-budyniuję go.
Używam magii ręcznej-budyniuję go.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
- Rilana
- Norman
- Posty: 269
- Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Pobiegnę, może komuś coś się stało, fajnie będzie popatrzeć!
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
- kalmar
- Bywalec Nory
- Posty: 97
- Rejestracja: ndz, 10 kwie 2011, 11:40
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Patrzę na kryształową kulę. Coś może zauważę.
Zająłem 6 miejsce w tabeli roku 2011. Problem w tym, że od końca!
- bot
- Komiksowy Artysta
- Posty: 1193
- Rejestracja: czw, 8 gru 2005, 18:55
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Polska Inteligencja:-∞ Szybkość:0
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Bot proponuje zrównać te miasta z ziemią, a następnie przeszukać zgliszcza.
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Bot Botowski- kogut
Tego pomysłu nikt nie słyszał bo może nikt nie chciał słyszeć, przecież gdyby zrównać miasto to mogło by przygnieść Reksia.
Podzieleni na grupy, razem w parze z kretonką Molly ruszyliście na poszukiwania. Przypadło wam akurat do przetrząśnięcia
miasteczko środkowe. Ładne, małe kamieniczki w których mieszkali mieszkańcy zajęci własnymi sprawami. Nic wielkiego.
- W którym miejscu będziemy szukać tego psa? - zapytała Molly.
- Rozejrzyjmy się dookoła, może coś będzie się wydawać charakterystycznego- odpowiedziałeś na pytanie kretonki i obejrzałeś z miejsca miasto. Charakterystycznymi budowlami były:
Kubulus- kot
Rozejrzałeś się. Nie było widać nic charakterystycznego. John wyglądał tak, jakby mniej-więcej orientował się gdzie jest.
Podszedł do postumentu nad którym unosiła się bańka z kluczem. i bez zastanowienia wyciągnął łapkę, którą dotknął ją.
Usłyszeliście wycie "syreny". Na końcu korytarza pojawiło się wiele syren. Kaspian bez zastanowienia wyciągnął różdżkę i zamroził przejście, tworząc lodowe drzwi. Uznałeś, że dla bezpieczeństwa lepiej zabrać John'owi bańkę z kluczem. Jednak syreny starały się przejść. Co robicie?
Donat Wespsiey- słoń
Starałeś się skupić, ale nic nie wyszło. Tak potężnych zaklęć nie da się rzucić bez różdżki.
Wreszcie COŚ wyszło. A konkretniej to nic, bo na ziemi pojawił się tylko gigantyczny placek budyniu.
Wściekł się za to Dyń, który musiał to posprzątać. Co robicie?
Raibow Dash- kot
Pobiegłaś do miejskiego parku. Stał tam czarnoksiężnik, przy nogach którego leżała nieruchoma kretonka. To nie była zwykła bójka, zrozumiałaś że ona nie żyje. Zaraz czarnoksiężnik wycelował różdżkę w twoją stronę. Co robisz?
Kalmar Głowonóg- kalmar
W kuli nie było nic widać, oprócz paru latających światełek (coś mniej-więcej jak tu http://neave.com/imagination/).
Nabrałeś nagłej ochoty, aby wyjść na dwór, więc wyszedłeś. Akurat przechodził obok twojego podwórka twój kolega- Patric.
Zacząłeś z nim rozmawiać. Zaproponował ci wyjście na włoską pizze razem z innymi kolegami.
Idziesz z nim? Tak √ / Nie X
Tego pomysłu nikt nie słyszał bo może nikt nie chciał słyszeć, przecież gdyby zrównać miasto to mogło by przygnieść Reksia.
Podzieleni na grupy, razem w parze z kretonką Molly ruszyliście na poszukiwania. Przypadło wam akurat do przetrząśnięcia
miasteczko środkowe. Ładne, małe kamieniczki w których mieszkali mieszkańcy zajęci własnymi sprawami. Nic wielkiego.
- W którym miejscu będziemy szukać tego psa? - zapytała Molly.
- Rozejrzyjmy się dookoła, może coś będzie się wydawać charakterystycznego- odpowiedziałeś na pytanie kretonki i obejrzałeś z miejsca miasto. Charakterystycznymi budowlami były:
- a) Wieża ratuszowa z zegarem
b) Targ
c) Super-market
d) Bank
e) Cukiernia
Kubulus- kot
Rozejrzałeś się. Nie było widać nic charakterystycznego. John wyglądał tak, jakby mniej-więcej orientował się gdzie jest.
Podszedł do postumentu nad którym unosiła się bańka z kluczem. i bez zastanowienia wyciągnął łapkę, którą dotknął ją.
Usłyszeliście wycie "syreny". Na końcu korytarza pojawiło się wiele syren. Kaspian bez zastanowienia wyciągnął różdżkę i zamroził przejście, tworząc lodowe drzwi. Uznałeś, że dla bezpieczeństwa lepiej zabrać John'owi bańkę z kluczem. Jednak syreny starały się przejść. Co robicie?
Donat Wespsiey- słoń
Starałeś się skupić, ale nic nie wyszło. Tak potężnych zaklęć nie da się rzucić bez różdżki.
Wreszcie COŚ wyszło. A konkretniej to nic, bo na ziemi pojawił się tylko gigantyczny placek budyniu.
Wściekł się za to Dyń, który musiał to posprzątać. Co robicie?
Raibow Dash- kot
Pobiegłaś do miejskiego parku. Stał tam czarnoksiężnik, przy nogach którego leżała nieruchoma kretonka. To nie była zwykła bójka, zrozumiałaś że ona nie żyje. Zaraz czarnoksiężnik wycelował różdżkę w twoją stronę. Co robisz?
- a) Uciekam
b) Proszę o łaskę
c) Wołam kogoś
Kalmar Głowonóg- kalmar
W kuli nie było nic widać, oprócz paru latających światełek (coś mniej-więcej jak tu http://neave.com/imagination/).
Nabrałeś nagłej ochoty, aby wyjść na dwór, więc wyszedłeś. Akurat przechodził obok twojego podwórka twój kolega- Patric.
Zacząłeś z nim rozmawiać. Zaproponował ci wyjście na włoską pizze razem z innymi kolegami.
Idziesz z nim? Tak √ / Nie X

- Rilana
- Norman
- Posty: 269
- Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
/Hehs, znam tą stronkę. x3/
Czemu nie ma opcji walczę? Czemu? Czemu? Czemu? D: Już ja bym mu pokazała, nawet by czaru nie zdążył wymówić!
- Ym, proszę pana... Może się jakoś dogadamy? Nie trzeba tak od razu agresywnym być. - Gdybym miała ciasteczka zapewne zaproponowałabym mu poczęstowanie się.
Czemu nie ma opcji walczę? Czemu? Czemu? Czemu? D: Już ja bym mu pokazała, nawet by czaru nie zdążył wymówić!
- Ym, proszę pana... Może się jakoś dogadamy? Nie trzeba tak od razu agresywnym być. - Gdybym miała ciasteczka zapewne zaproponowałabym mu poczęstowanie się.
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Raibow Dash- kot
- A chcesz zostać moją wspólniczką?- zapytał czarnoksiężnik, który był królikiem.
Na jego twarzy pojawił się złowrogi uśmiech. Spojrzałaś na martwą czarodziejkę leżącą na chodniku.
- No nie wiem, czarne charaktery to nie dla mnie...- i zaczęłaś się zastanawiać...
Jeśli wybierzesz tak, twoja dusza prawdopodobnie zostanie potępiona, a ciemne moce przekroczą
bramy twojego serca. Jeśli nie, to będziesz coś musiała coś wymyślić, gdyż jesteś na celowniku.
Tak √ / Nie X
- A chcesz zostać moją wspólniczką?- zapytał czarnoksiężnik, który był królikiem.
Na jego twarzy pojawił się złowrogi uśmiech. Spojrzałaś na martwą czarodziejkę leżącą na chodniku.
- No nie wiem, czarne charaktery to nie dla mnie...- i zaczęłaś się zastanawiać...
Jeśli wybierzesz tak, twoja dusza prawdopodobnie zostanie potępiona, a ciemne moce przekroczą
bramy twojego serca. Jeśli nie, to będziesz coś musiała coś wymyślić, gdyż jesteś na celowniku.
Tak √ / Nie X

- Rilana
- Norman
- Posty: 269
- Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Przejść na ciemną stronę mocy? W sumie, to nigdy nie lubiłam Dark Vadera, czy jak to tam się piszę.
Nie znam się na tym zbytnio. Wracając do tematu:
A co mi tam, niech ciemne moce przekroczą bramy mojego serca, jakkolwiek to brzmi.
- Zgoda... - Szkoda, że nie ma tu żadnych traktatów, poszukałabym małego druczka i lepeij zastanowiła, e tam, mówi się trudno!
Nie znam się na tym zbytnio. Wracając do tematu:
A co mi tam, niech ciemne moce przekroczą bramy mojego serca, jakkolwiek to brzmi.
- Zgoda... - Szkoda, że nie ma tu żadnych traktatów, poszukałabym małego druczka i lepeij zastanowiła, e tam, mówi się trudno!
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
- bot
- Komiksowy Artysta
- Posty: 1193
- Rejestracja: czw, 8 gru 2005, 18:55
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Polska Inteligencja:-∞ Szybkość:0
Re: RPG rodem z Krainy Czarów!
Bot razem z Molly postanowił poszukać na targu.



