Wszyscy śpią sobie smacznie w swoich domach, aż tu nagle budzi ich huk i rozbłysk kolorowego światła.
Wszyscy stają na równe nogi. Podobno sześciu wybrańców również są tu tej nocy. Siedem kolorowych wrót stoi na środku Magixu, w tym jedne zamknięte na sześć kłódek i zabezpieczone najlepszymi zaklęciami. Twoją sprawą jest to, które drzwi wybierzesz: ♥Czerwone, ♥Niebieskie, ♥Turkusowe, ♥Zielone, ♥Fioletowe,
czy ♥Pomarańczowe.
♥Złote Drzwi pozostają zamknięte. Wiesz, że to przeczy fizyce, drzwi stojące na środku rynku, ale w Świecie Magii nic nie jest powiedziane wprost. Coś Ci mówi, że świat jest w niebezpieczeństwie, więc Ty [Rasa, imię takie jak w nicku], ruszasz przez [Kolor] drzwi. Wybór należy do Ciebie. Nieznane źródła mówią, że drzwi, przez które się przeszło znikną, więc... kto pierwszy, ten lepszy.
Przygoda zacznie się, gdy czworo drzwi zostanie przekroczonych.
Przyczłapał tu też rudy kocur, na imię miał Rilana, jak mniemacie. A przynajmniej ja tak myślę.
Bez większego zastanowienia wybrał zielone drzwi, uśmiechając się przy tym psychicznie. Tak, niczym morderca pogrążony w swym chorym szaleństwie,. Nikt nie mówił, że jest normalna...
Zebrani usłyszeli brzęk talerzy. Odwrócili się. Szedł tam Donat z uniwersyteckiej stołówki. Był on dzikiem. Zza talerzy niesionych przez niego było widać tylko świńskie uszka. Spytał się, gdzie je położyć i... razem z talerzami wszedł w czerwone drzwi.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Każdemu z Was pojawiła się w rękach drewniana różdżka w kolorze Waszych drzwi.
Macie po 100 Punktów Życia, Mocy i Energii.
Macie po 100 srebrnych monet.
Dadi:
Gdy przechodziłeś przez pomarańczowe drzwi zalała Cię fala przyjemnego ciepła. Stanąłeś na hodniku w jakiejś pięknej krainie. Budynki były tam zrobione z pomarańczowej cegły, wykończone czerwoną dachówką. Zaczął padać lekki deszczyk. Postanowiłeś poszukać schronienia. Gdzie?
a)W robiącym wrażenie zamku.
b)W kawiarence.
c)Deszcz Ci nie straszny, zamiast tego poszukasz informacji o miejscu, w którym jesteś.
d)W ratuszu. e) Magicznie wyczaruję parasol - OPCJA NIEDOSTĘPNA - nie poznałeś czaru.
Rilana:
Chwiejnym krokiem przeszłaś przez drzwi. Po drugiej stronie ujrzałaś zapierający dech w piersiach widok. Budynki były zrobione wyłącznie z drewna, dało się czuć wyraźny zapach świeżo skoszonej trawy. Co robisz?
Donat:
Przeszedłeś przez wrota. Za nimi czekał cię wymarzony widok. Murowane miasteczko pachnące piernikiem. Pełno tam było gwaru i śmiechu, idealne miejsce dla karczmarzy. Niestety, zapada zmrok, coś musisz zrobić. Niebezpiecznie jest szwędać się po nocy.
a)Idziesz do karczmy.
b)włóczysz się, zbiry Ci nie straszne!
c) pukasz do jednych z drzwi domów.
d) Zmywasz swoje naczynia.
Nika:
EDIT: Nika powiedz jakim zwierzęciem jesteś!
Fioletowe królestwo było nowoczesne. Wszędzie wokół Ciebie krążyły pojazdy. Przed tobą budowała się potężna metropolia.
Nagle zauważasz, że zrobiło się ciemno, chmury zakryły całe niebo. Zaczęła się burza.
a)Wykorzystujesz jedno z zaklęć: Defensio Ipsum Dolor[-7 Punktów mocy-ochrona przed budyniem] , Defensio Somnum[- 13 PM - ochrona przed snem].
b) Uciekasz do najbliższego budynku.
c) Machasz różdżką, może pomoże...
Kari Mata Hari.W:
Turkusowe miasto, jedno z najmagiczniejszych we wszechświecie. To kraina pełna magów i ich gildii. Masz szczęście, ze trafiłaś do niego. Co chcesz zrobić?
a) Zapisać się do Gildii
b)zapisać się na studia
c)Iść na jakieś żarcie do restauracji
d) Poszukać czegoś na tablicy ogłoszeń.
Ostatnio zmieniony wt, 11 paź 2011, 18:22 przez kubulus, łącznie zmieniany 1 raz.
Niestety nie znalazłaś nic ciekawego... ale nagle rzuca Ci sie w oczy mały skrawek papieru.
Uniwersyteckie dni otwarte. Przyjdź i przekonaj się, że warto się u nas uczyć.
Jednak nic ciekawego... gdy chciałaś odejść, zaczepiła cię blond kotka:
- Przepraszam, pani tu mieszka, w tym mieście?
- Nie - odpowiadasz zdziwiona- o co chodzi?
- Och, nic, ale jeśli chce pani tutaj przebywać dłużej niż tydzień, musi pani złożyć dokumenty w ratuszu. To tylko wypełnienie kilku papierków, nie tak jak w niektórych innych miastach. - Powiedziała i zaczęła się oddalać. - Załączniki... PHI!
Idziesz za radą kobiety, czy robisz coś innego:
a) idę za jej radą, w końcu na pewno zabawię tu dłużej niż tydzień.
b) Nie, ona nie będzie mi rozkazywać! Idę do knajpy.
c) Szukam Gildii
d) Szukam Uniwersytetu.
Adam:
Magia bardzo natężona... - pomyślałeś gdy przeszedłeś przez drzwi. W twojwj dłoni harmonijnie pojawiła się Niebieska różdżka, którą schowałeś w kieszeni. Miasto było piękne, ale ciche... Za ciche... Ani śladu żywej duszy.
Co robisz?
a) Szukam jakiejś osoby.
b) Zwiedzam miasto.
c) Czytasz "podręczną Księgę Zaklęć", może coś przydatnego tam znajdziesz...
Na razie nie ma co się przejmować deszczem. Idę chodnikiem i zadaje przechodnią pytania typu "która jest godzina", "jaki jest dziś dzień" czy "w jakiej miejscowości się znajduje".
Ten kolor został wybrany jako mój kolor do moderowania.
Przyglądam się mej różdżce, której kolor ustaliłam dokładnie na zgniłą zieleń, lekko podchodzący pod oliwkowo żółty, tak! W praktyce wyglądało to tak.
Dodatkowo, rozglądam się za przechodniami, w końcu przydadzą się jakieś informacje, tak na dobry początek.
Ostatnio zmieniony wt, 11 paź 2011, 20:24 przez Rilana, łącznie zmieniany 1 raz.