Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Reksio i Kretes: Zemsta Szczurów
Wstęp
Wszędzie jest spokojnie , wszędzie jest słonecznie. Takie myśli nachodziły Reksia, w piękny słoneczny poranek. Poranek ten bowiem był dla Reksia bardzo wyjątkowy bowiem miał on urodziny. Wiedział on że jego przyjaciele szykują dla niego zapewne niespodziankę. W zeszłym roku była ona nawet taka że oprócz tortu i balowania w najlepsze Kretes powstrzymał się on marudzenia przez cały dzień ! Naprawdę takie okazje nie zdarzają się często! Pies oczywiście chciał balować w ten dzień z przyjaciółmi ale tęsknił też za przygodami. Dzielny pies nie wiedział jednak o przygodzie która miała być największą przygodą jego życia ! Bowiem pod ziemią za Pokopanym, w krainie szczurów trwały plany nad zemstą. Gryzonie te postanowili miasto Pokopane zostawić w spokoju jednak z innymi zrobić co im się podoba.
Wstęp
Wszędzie jest spokojnie , wszędzie jest słonecznie. Takie myśli nachodziły Reksia, w piękny słoneczny poranek. Poranek ten bowiem był dla Reksia bardzo wyjątkowy bowiem miał on urodziny. Wiedział on że jego przyjaciele szykują dla niego zapewne niespodziankę. W zeszłym roku była ona nawet taka że oprócz tortu i balowania w najlepsze Kretes powstrzymał się on marudzenia przez cały dzień ! Naprawdę takie okazje nie zdarzają się często! Pies oczywiście chciał balować w ten dzień z przyjaciółmi ale tęsknił też za przygodami. Dzielny pies nie wiedział jednak o przygodzie która miała być największą przygodą jego życia ! Bowiem pod ziemią za Pokopanym, w krainie szczurów trwały plany nad zemstą. Gryzonie te postanowili miasto Pokopane zostawić w spokoju jednak z innymi zrobić co im się podoba.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
IMO. Niepotrzebny wstęp. Jedyny błąd jaki zauważyłem to ''gryzonie te postanowili'' i ostatnie zdanie jest dziwnie zbudowane. Powinno być ''gryzonie te postanowiły''. Błąd też jest w np. ''spokojnie , wszędzie'' czy ''jego życia !''. Powinno być ''spokojnie, wszędzie'' i ''jego życia!''. Ale to pewnie tylko zagapienie, ale na przyszłość sprawdzaj czy nie ma takich błędów, bo to też obniża ocenę. Trochę też kijowo, że zdradzasz od razu o co będzie chodziło, nie lepiej zastosować element zaskoczenia? Zobaczymy jak będzie w następnych rozdziałach.
PS. Literówka w nazwie, nie ''zemstwa'' tylko ''zemsta''.
PS. Literówka w nazwie, nie ''zemstwa'' tylko ''zemsta''.
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
No cóż komentarzy zbyt wielu nie było ale przedstawiam pierwszy rozdział:
Rozdział I –Urodziny Reksia
Reksio wyszedł z budy i rozejrzał się. Bowiem na podwórku nikogo nie było. Sympatyczny pies poszedł do warsztatu. Również tam nikogo nie było, w warsztacie pałętały się stare części z wynalazków koguta. Było to ręka robota, zmiażdżony odkurzacz. Był tam również plan najnowszego wynalazku ,,Gryzator Ziemi ”. Wynalazek ten miał służyć do spokojnego ,,pływania” (jak to mówił Kornelek) po ziemi. Reksio postanowił więc udać się do nory Kretes. Tam zawsze się coś przecież dzieje. W norze jednak również przyjaciół psa nie było. Reksio zdziwiony postanowił wrócić na podwórko . Gdy już tam był usłyszał krzyczenie ale nie wiadomo z kąt. Rozejrzał się i….ku jego zaskoczeniu byli to jego przyjaciele latający na spadochronach. Każdy spadochron miał poszczególną literkę a gdy złożyć to w całość wychodziło hasło: -Wszystkiego najlepszego Reksiu!-
Po chwili przyjaciele wylądowali.
-Wszystkiego najlepszego Reksiu- powiedzieli do niego przyjaciele.
Po chwili impreza się rozpoczęła do której dołączyło jeszcze sporo bohaterów z przygód tego sympatycznego psa. Był kot kott z Kurakisu, Indory z Indora. Zjawiła się również rada czarodziejów. Zjawiła się jeszcze kilka kretów których Reksio raczej nie znał. To nie byli wszyscy ale gdyby się zebrało mówić o wszystkich to by miejsca zabrakło. Każdy z bohaterów złożył życzenia Reksiowi. W końcu po wielu scenach przyszedł czas na wielki finał koguta Wynalazcy. Była to maszyna która miała wystrzelić fajerwerki na cześć tego wspaniałego psa. Kogut okręcił chwile korbą od maszyny. Wtedy maszyna zaczęła się przegrzewać aż w końcu maszyna rozpadła się na mnóstwo części po czym wypuściła z siebie czarny dym. Dym ten ubrudził ubrania parze kretów.
-Przepraszam- powiedział kogut-
-Nic się nie stało-odpowiedział kret.
Jednak jego żona nie porównywała jego zdania i ciągle marudziła że te jej ubrania kosztowały fortunę.
-Proszę się tak nie denerwować- powiedział do niej Reksio.
Krecica zrobiła focha i się odwróciła.
-Zaraz zaraz-wtrącił się jej mąż- był pan kiedyś w Pokopane.
-Tak byłem.
-A czy to pas uratował to miasto spod władzy tego szczura?
-Tak-powiedział nieco zdziwiony pies.
-To niemożliwe! Przecież pan jest pod niewolą szczurów!
-----------------
O co chodziło kretom?
Czy wyjaśni się ta dziwna rozmowa?
Czy urodziny Reksia mogą być gorsze?
O tym w kolejnych rozdziałach.
Rozdział I –Urodziny Reksia
Reksio wyszedł z budy i rozejrzał się. Bowiem na podwórku nikogo nie było. Sympatyczny pies poszedł do warsztatu. Również tam nikogo nie było, w warsztacie pałętały się stare części z wynalazków koguta. Było to ręka robota, zmiażdżony odkurzacz. Był tam również plan najnowszego wynalazku ,,Gryzator Ziemi ”. Wynalazek ten miał służyć do spokojnego ,,pływania” (jak to mówił Kornelek) po ziemi. Reksio postanowił więc udać się do nory Kretes. Tam zawsze się coś przecież dzieje. W norze jednak również przyjaciół psa nie było. Reksio zdziwiony postanowił wrócić na podwórko . Gdy już tam był usłyszał krzyczenie ale nie wiadomo z kąt. Rozejrzał się i….ku jego zaskoczeniu byli to jego przyjaciele latający na spadochronach. Każdy spadochron miał poszczególną literkę a gdy złożyć to w całość wychodziło hasło: -Wszystkiego najlepszego Reksiu!-
Po chwili przyjaciele wylądowali.
-Wszystkiego najlepszego Reksiu- powiedzieli do niego przyjaciele.
Po chwili impreza się rozpoczęła do której dołączyło jeszcze sporo bohaterów z przygód tego sympatycznego psa. Był kot kott z Kurakisu, Indory z Indora. Zjawiła się również rada czarodziejów. Zjawiła się jeszcze kilka kretów których Reksio raczej nie znał. To nie byli wszyscy ale gdyby się zebrało mówić o wszystkich to by miejsca zabrakło. Każdy z bohaterów złożył życzenia Reksiowi. W końcu po wielu scenach przyszedł czas na wielki finał koguta Wynalazcy. Była to maszyna która miała wystrzelić fajerwerki na cześć tego wspaniałego psa. Kogut okręcił chwile korbą od maszyny. Wtedy maszyna zaczęła się przegrzewać aż w końcu maszyna rozpadła się na mnóstwo części po czym wypuściła z siebie czarny dym. Dym ten ubrudził ubrania parze kretów.
-Przepraszam- powiedział kogut-
-Nic się nie stało-odpowiedział kret.
Jednak jego żona nie porównywała jego zdania i ciągle marudziła że te jej ubrania kosztowały fortunę.
-Proszę się tak nie denerwować- powiedział do niej Reksio.
Krecica zrobiła focha i się odwróciła.
-Zaraz zaraz-wtrącił się jej mąż- był pan kiedyś w Pokopane.
-Tak byłem.
-A czy to pas uratował to miasto spod władzy tego szczura?
-Tak-powiedział nieco zdziwiony pies.
-To niemożliwe! Przecież pan jest pod niewolą szczurów!
-----------------
O co chodziło kretom?
Czy wyjaśni się ta dziwna rozmowa?
Czy urodziny Reksia mogą być gorsze?
O tym w kolejnych rozdziałach.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Nieco błędów się wkradło. Nie ''z kąt'' tylko ''skąd''.
Tutaj roi się od błędów. Na czerwono masz je zaznaczone. Ja bym to skonstruował tak (na zielono poprawki).Kogut okręcił chwile korbą od maszyny. Wtedy maszyna zaczęła się przegrzewać aż w końcu maszyna rozpadła się na mnóstwo części po czym wypuściła z siebie czarny dym.
Za dużo ''maszyna'', chyba niepotrzebne to było i takby się wszyscy domyślili o co chodzi. Do tego literówka i błąd ortograficzny, no i brak dwóch przecinków. Troszkę też za szybko w tym cytacie wszystko zrobiłeś, mogło być, że nagle z maszyną zaczęło się coś dziwnego dziać, po czym zorientowano się, że zaczęła się ona przegrzewać i momentalnie się rozpadła. Troszkę też innych błędów interpunkcyjnych, np. myślnik, zamiast kropki, po ''powiedział Kogut''. Nieco bardziej przejrzyście, byłoby zrobić przy początku wypowiedzi myślnik - spacja - myślnik, wtedy lepiej się czyta. Na razie masz ode mnie mocne 7/10, bo opisy są dobre, akcja dobra, a i sama końcówka strasznie mnie zdziwiła i dodała smaczku, dzięki czemu bardziej czekam na kolejny rozdział. Tylko te błędy. Wykrywaj je szybciej na przyszłość.Kogut pokręcił chwilę korbą od maszyny. Wtedy zaczęła się ona przegrzewać, aż w końcu rozpadła się na mnóstwo części, po czym wypuściła z siebie czarny dym.
- Rilana
- Norman
- Posty: 269
- Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Parę błędów jest ale opo ogólnie jest całkiem dobre...a nawet lepiej!
Ode mnie dostaniesz.....8,5/10
Czekam na następny rozdział...końcówka mnie zaciekawiła xD
Ode mnie dostaniesz.....8,5/10
Czekam na następny rozdział...końcówka mnie zaciekawiła xD
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
- Rdusiu25
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 578
- Rejestracja: śr, 16 mar 2011, 14:45
- Lokalizacja: W szafie
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Dla mnie 6,5/10. Ale spodobała mi się końcówka.
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
No cóż nareszcie trzy komentarze!
Mam nadziej ze przynajmniej tyle zostanie. Czas na rozdział II:
Rozdział II- Skąd tu ta woda?
Po tych słowach Reksio był jeszcze bardziej zdziwiony niż na początku rozmowy. Czuł że ktoś jest winny tej plotce.. ktoś kogo znał. Po chwili namysłu dokończył rozmowę:
- To tylko plotka-oznajmił.
- No ale-zaczął Kret- złe szczury pana porwały! My wszyscy widzieliśmy to porwanie. Szczury niosły pana przez ulice.
- To nie byłem ja! Przecież ja tu stoję, widzi pan? Przepraszam to jakieś nieporozumienie!
Państwo Kretów odeszło zdziwione a impreza dalej trwała. Reksio tańczył z Kari Matą a Kretes z Molly.
Zaczęła się noc. Niebo rozświetlały gwiazdy oraz Księżyc. Było naprawdę pięknie ! Jednak pies czuł dziwne uczucie po rozmowie. W końcu po tańcach Kretes szepną do Reksia:
- Ps.
- Tak Kretesie.
- Chodź do mojej nory, mam coś dla ciebie.
Przyjaciele więc udali się do nory. Kretes kazał zaczekać dzielnemu psu w salonie. Po chwili Kret pokazał psu nowiutką grę- Kresie Wojny!
-To dla ciebie Reksiu.
Po chwili do nory przyszło więcej przyjaciół. Pies pokazał im swoją nową grę. Powoli bohaterom zamykały się oczy a raczej powieki. Rozeszli się do domów, jednak ta noc nie kończyła się szczęśliwym happy Endem. Kiedy kret Kretes smacznie chrapał poczuł wodę. Bowiem woda kapała mu na nos.
- Molly- zaczął marudzić Kret – Znowu nie wyłączyłaś kranu?
- Ależ nie! Czemu to zawsze mnie oskarżasz!?
- Bo…- Kretowi skończyły się słowa albo najwyraźniej nie miał zamiaru już marudzić-
Jednak na tym rozmowa się nie skończyła. Krety krzyczały na siebie. Krzyki obudziły całe podwórko, więc wszyscy zebrali się do nory Kretesa.
- Co tu się dzieje?
Kłótnia na chwile ustała. Bohaterowie zauważyli wnet że podłoga w norze( czyli ziemia) jak mokra. Reksio zauważył ze stan wody w norze niebezpiecznie się podnosi. Kretes zaś myślał że to Molly myła podłogę. Ale ten komentarz zatrzymał dla siebie…
- Reksiu, Kretesie!- powiedziała Molly- Może zejdźcie do piwnicy może tam coś się wylało ale jezioro się przebiło do nory przez podziemne tunele.
- Do Piw-nni-cy?- Zaczął przestraszonym głosem Kretes- Ale ja byłem tam ostatnio z pół roku temu. Pewnie zaszyło się tam z milion pająków! A jakby tam była faktycznie woda! Moje futerko…
-Nie marudź Kretesie – powiedział odważny Reksio- Na pewno w mig poradzimy sobie z tym wylewem!
-A jeśli to nie wylew wody?
Reksio nic nie odpowiedział i zszedł do piwnicy a za nim nie chętny kret.
- - - - -- - - - -
Co spotka przyjaciół w piwnicy?
Czy odpowiedzialny za wodę jest wylew?
Czy bohaterom uda się rozwiązać problem?
Rozdział II- Skąd tu ta woda?
Po tych słowach Reksio był jeszcze bardziej zdziwiony niż na początku rozmowy. Czuł że ktoś jest winny tej plotce.. ktoś kogo znał. Po chwili namysłu dokończył rozmowę:
- To tylko plotka-oznajmił.
- No ale-zaczął Kret- złe szczury pana porwały! My wszyscy widzieliśmy to porwanie. Szczury niosły pana przez ulice.
- To nie byłem ja! Przecież ja tu stoję, widzi pan? Przepraszam to jakieś nieporozumienie!
Państwo Kretów odeszło zdziwione a impreza dalej trwała. Reksio tańczył z Kari Matą a Kretes z Molly.
Zaczęła się noc. Niebo rozświetlały gwiazdy oraz Księżyc. Było naprawdę pięknie ! Jednak pies czuł dziwne uczucie po rozmowie. W końcu po tańcach Kretes szepną do Reksia:
- Ps.
- Tak Kretesie.
- Chodź do mojej nory, mam coś dla ciebie.
Przyjaciele więc udali się do nory. Kretes kazał zaczekać dzielnemu psu w salonie. Po chwili Kret pokazał psu nowiutką grę- Kresie Wojny!
-To dla ciebie Reksiu.
Po chwili do nory przyszło więcej przyjaciół. Pies pokazał im swoją nową grę. Powoli bohaterom zamykały się oczy a raczej powieki. Rozeszli się do domów, jednak ta noc nie kończyła się szczęśliwym happy Endem. Kiedy kret Kretes smacznie chrapał poczuł wodę. Bowiem woda kapała mu na nos.
- Molly- zaczął marudzić Kret – Znowu nie wyłączyłaś kranu?
- Ależ nie! Czemu to zawsze mnie oskarżasz!?
- Bo…- Kretowi skończyły się słowa albo najwyraźniej nie miał zamiaru już marudzić-
Jednak na tym rozmowa się nie skończyła. Krety krzyczały na siebie. Krzyki obudziły całe podwórko, więc wszyscy zebrali się do nory Kretesa.
- Co tu się dzieje?
Kłótnia na chwile ustała. Bohaterowie zauważyli wnet że podłoga w norze( czyli ziemia) jak mokra. Reksio zauważył ze stan wody w norze niebezpiecznie się podnosi. Kretes zaś myślał że to Molly myła podłogę. Ale ten komentarz zatrzymał dla siebie…
- Reksiu, Kretesie!- powiedziała Molly- Może zejdźcie do piwnicy może tam coś się wylało ale jezioro się przebiło do nory przez podziemne tunele.
- Do Piw-nni-cy?- Zaczął przestraszonym głosem Kretes- Ale ja byłem tam ostatnio z pół roku temu. Pewnie zaszyło się tam z milion pająków! A jakby tam była faktycznie woda! Moje futerko…
-Nie marudź Kretesie – powiedział odważny Reksio- Na pewno w mig poradzimy sobie z tym wylewem!
-A jeśli to nie wylew wody?
Reksio nic nie odpowiedział i zszedł do piwnicy a za nim nie chętny kret.
- - - - -- - - - -
Co spotka przyjaciół w piwnicy?
Czy odpowiedzialny za wodę jest wylew?
Czy bohaterom uda się rozwiązać problem?
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Wstęp i pierwszy rozdział przeciętny, nic specjalnego. Rozdział drugi jest lepszy dzięki temu problemowi z wodą-to znaczy równie dobrze, że miasto zalewa staw poprzez piwnicę albo to paskudny plan szczurów. Odrobinkę błędów interpunkcyjnych i ortograficznych, można to ulepszyć. Zachowuj odstęp pomiędzy nazwą rozdziału a treścią, to ładniej wygląda. Nieco więcej tajemniczości, we wstępie za dużo powiedziałeś. Reszta może być.
7,5/10 za orty.
7,5/10 za inty.
7/10 za ciekawość
8/10 za pomysł
Czyli 7,5/10. Można to rozwinąć jako ,,przeciętniak z zadatkami na mistrza".
7,5/10 za orty.
7,5/10 za inty.
7/10 za ciekawość
8/10 za pomysł
Czyli 7,5/10. Można to rozwinąć jako ,,przeciętniak z zadatkami na mistrza".

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
No cóż kolejny rozdział. Ale tym razem wymagam przynajmniej dwóch komentarzy! Bo nie fajnie jest pisać opo skoro tylko jedna osoba go przeczyta i skomentuje
Rozdział III- Piwnica
Bohaterowie cicho na paluszkach szli do piwnicy. A to dla tego że Kretes powiedział że wejdzie ale pod warunkiem żeby iść cicho aby nie obudzić pająków. Reksio jedynie tak, mógł zachęcić przyjaciela do pójścia z nim do piwnicy. Mógł zejść sam, ale nie też się obawiał. Kiedy spokojnie szli po schodach do piwnicy usłyszeli skrzypnięcie.
- Co to?- zapytał się przestraszony Kretes.
- To ten schodek skrzypi, nic więcej.
Więc po krótkiej przerwie weszli do ciemnego pomieszczenia. Reksio zapalił świecę żeby coś zobaczyli.
- Powinniśmy tu pomalować !- powiedział nadal cicho Kretes.
Powierzchnie piwnicy była również mokra ale wody było o wiele więcej. Sięgała bohaterom aż po pas.
- Pająków tu raczej nie ma.
- Tak? I wskazał psu ścianę pełną pająków.
- Ale pewnie są zajęte łowieniem!
Kretes się nie zaśmiał wcale a wcale. Jednak zaczął jeszcze bardziej się bać. Woda unosząca się była brudna, ale jezioro przecie nie! Bohaterowie rozejrzeli się po piwnicy. Reksio nie znalazł przyczyny wody bo z żadnego miejsca nie wylewała. Zaś Kretes znalazł na półkach starego Timesa oraz nadgryziony makaron oraz inne smakołyki.
- Ach ten Dizel- zaczął kret- wszystko tu próbował zjeść.
Reksio podszedł do przyjaciela.
- Nic tu ciekawego nie ma wracajmy-powiedział.
Kretes oczywiście się zgodził. Bohaterowie wrócili na podwórko.
- I co tam było? – Zapytał Kogut Wynalazca-
- Nic ciekawego same pajęczyny, nie wiemy dokładnie co jest przyczyną wody ale liczymy że zbudujesz jakąś maszynę która rozwiąże problem z wodą-
Kogut nie co pomyślał i w mig oka zabrał się do pracy
Wtedy za warsztatu wyszedł Dizel.
- Myślałem że był w piwnicy.
Wtedy Kretes przypomniał sobie że przecież Dizel przez cały rok był na podwórku.
-Wiesz co Reksiu?- zapytał Kretes- czy może wiesz kto pogryzł smakołyki w piwnicy?
-Pewnie myszy….albo szczury!
W tym momencie z kopca przy podwórku ktoś wylazł. Kretes był tak zdziwiony i jeszcze zdenerwowanym wizytą gościa. Reksio również oczom nie wierzył.
- - - - -- - - - -
Kim był ten gość?
Czy Kretes uwierzy że to właśnie…?
Jaką tym razem maszynę zrobi kogut?
Rozdział III- Piwnica
Bohaterowie cicho na paluszkach szli do piwnicy. A to dla tego że Kretes powiedział że wejdzie ale pod warunkiem żeby iść cicho aby nie obudzić pająków. Reksio jedynie tak, mógł zachęcić przyjaciela do pójścia z nim do piwnicy. Mógł zejść sam, ale nie też się obawiał. Kiedy spokojnie szli po schodach do piwnicy usłyszeli skrzypnięcie.
- Co to?- zapytał się przestraszony Kretes.
- To ten schodek skrzypi, nic więcej.
Więc po krótkiej przerwie weszli do ciemnego pomieszczenia. Reksio zapalił świecę żeby coś zobaczyli.
- Powinniśmy tu pomalować !- powiedział nadal cicho Kretes.
Powierzchnie piwnicy była również mokra ale wody było o wiele więcej. Sięgała bohaterom aż po pas.
- Pająków tu raczej nie ma.
- Tak? I wskazał psu ścianę pełną pająków.
- Ale pewnie są zajęte łowieniem!
Kretes się nie zaśmiał wcale a wcale. Jednak zaczął jeszcze bardziej się bać. Woda unosząca się była brudna, ale jezioro przecie nie! Bohaterowie rozejrzeli się po piwnicy. Reksio nie znalazł przyczyny wody bo z żadnego miejsca nie wylewała. Zaś Kretes znalazł na półkach starego Timesa oraz nadgryziony makaron oraz inne smakołyki.
- Ach ten Dizel- zaczął kret- wszystko tu próbował zjeść.
Reksio podszedł do przyjaciela.
- Nic tu ciekawego nie ma wracajmy-powiedział.
Kretes oczywiście się zgodził. Bohaterowie wrócili na podwórko.
- I co tam było? – Zapytał Kogut Wynalazca-
- Nic ciekawego same pajęczyny, nie wiemy dokładnie co jest przyczyną wody ale liczymy że zbudujesz jakąś maszynę która rozwiąże problem z wodą-
Kogut nie co pomyślał i w mig oka zabrał się do pracy
Wtedy za warsztatu wyszedł Dizel.
- Myślałem że był w piwnicy.
Wtedy Kretes przypomniał sobie że przecież Dizel przez cały rok był na podwórku.
-Wiesz co Reksiu?- zapytał Kretes- czy może wiesz kto pogryzł smakołyki w piwnicy?
-Pewnie myszy….albo szczury!
W tym momencie z kopca przy podwórku ktoś wylazł. Kretes był tak zdziwiony i jeszcze zdenerwowanym wizytą gościa. Reksio również oczom nie wierzył.
- - - - -- - - - -
Kim był ten gość?
Czy Kretes uwierzy że to właśnie…?
Jaką tym razem maszynę zrobi kogut?
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Bardzo ciekawe. Ale parę intów. W oczy mi się rzuciło:
I:
Ogólnie dobrze, gdzieś tak 7/10.
Powinno być " -Nic tu ciekawego nie ma. Wracajmy-powiedział.Kacper98 pisze: - Nic tu ciekawego nie ma wracajmy-powiedział.
I:
Powinno być "-Nic ciekawego. Same pajęczyny"Kacper98 pisze:- Nic ciekawego same pajęczyny
Ogólnie dobrze, gdzieś tak 7/10.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Super reksiu ma rację, te błędy też mi się rzuciły w oczy. Zastosuj też trochę element zaskoczenia, mogłeś go wykorzystać np. tu :
Jak dla mnie to powinno być ''Spokojnie szli po schodach do piwnicy. Nagle usłyszeli skrzypnięcie.''. Sporo błędów interpunkcyjnych. W wielu miejscach brakuje przecinków, np. w tym cytacie co przed chwilą podałem, między ''piwnicy'', a ''skrzypnięcie'' powinien być przecinek.
Kiedy spokojnie szli po schodach do piwnicy usłyszeli skrzypnięcie.
Jak dla mnie to powinno być ''Spokojnie szli po schodach do piwnicy. Nagle usłyszeli skrzypnięcie.''. Sporo błędów interpunkcyjnych. W wielu miejscach brakuje przecinków, np. w tym cytacie co przed chwilą podałem, między ''piwnicy'', a ''skrzypnięcie'' powinien być przecinek.
Na zielono poprawki, a na żółto, nie zrozumiałem o co chodzi, jeśli chodziło, że zza to wyszedł, jeśli ''do'' to wszedł. Jest średniawo, drugi rozdział według mnie nieco lepszy. Masz za ten rozdział 6,5/10.- I co tam było? – zapytał Kogut Wynalazca.
- Nic ciekawego. Same pajęczyny. Nie wiemy dokładnie co jest przyczyną wody, ale liczymy, że zbudujesz jakąś maszynę która rozwiąże problem.
Kogut nieco pomyślał i w mig zabrał się do pracy. Wtedy zza/do warsztatu wyszedł/wszedł Dizel.
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Reksio i Kretes: Zemstwa Szczurów
Dziękuję za oceny. Co do błędów interpunkcyjnych to mało się w tej dziedzinie znam. Ciągle mi się to myli.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.



