Opowiadanie bedzie miało charakter detektywistyczny, ale postaram sie dać odrobine humoru
Od Autora
Czasami przychodzi taki dzień w życiu kreta , kiedy wie co musi zrobić i postanawia coś napisać . A dokładniej opowiadanie . Mimo iż nie jestem kretem , mnie także „odwiedził” taki dzień .
Rozdział 1 „Gdy jedno z nielicznych znika”
To był jeden z takich wieczorów , jakie kret Kretes uwielbiał . Było spokojnie, Molly nie przeszkadzała , gdyż wraz z Reksiem i Kari Matą poszli do parku na spacer . A Koguty majstrowały w warsztacie , kolejne piekielne urządzenie. Kretes rozsiadł się na sofie, pamiątce po zniszczonym wehikule. W łapce trzymał gazetę , a dokładniej Times’a . A na stoliczku obok znajdowała się jeszcze gorąca herbata , oraz kilka herbatników. Kretes zrelaksowany wpatrywał się w gazetę z zaciekawieniem .
-Hmm kolejne odkrycie w Egipcie , nowe piramidy odkryte przez Tomasza juniora
Jones’a . - powiedział cichutko Kretes
- Jones , Jones ... kiedyś spotkałem to nazwisko , mam coraz gorszą pamięć. Już wiem – krzyknął Kretes – Doktor Jones i jego syn Tomasz To chyba syn Tomasza , zresztą też Tomasz. No ładnie ... sprawdźmy o co chodzi. – burknął kret i wziął się za czytanie artykułu
„ Odkrycie w Egipcie . Wiele metrów pod ziemia znajduje się kolejna piramida z dziwnym kręgiem , o nie wiadomych jeszcze właściwościach ...”
- Kolejne tajemnice , ten świat już nigdy mnie nie zaskoczy .
- Dokładnie tak - rzekła zakapturzona postać
- Kim jesteś ? Mam S.E.R* i nie zawaham się go użyć - odpowiedział wystraszony Kretes
- No jak to kim . ( Postać zdejmuje kaptur ). To ja Reksio. Zaczęło okropnie padać. Kari Mata poszła do budy zrobić obiad , a ja wpadłem do ciebie. Co tam ? – zapytał Reksio.
- W porządku – odpowiedział jeszcze lekko wystraszony kret – Reksiu nie strasz mnie tak, futerko mi się najeżyło . Gdzie jest Molly ?
- Nie wróciła ? Jako pierwsza postanowiła wracać czuła , że zaraz będzie padać.
- Jak widzisz tutaj jej nie ma . Może zaszła do sklepu ? – przypuszczał Kretes
- Kretesie , dzisiaj święto 2 luty sklepy są zamknięte. – powiedział Reksio
- Zaczynam się martwić . Reksiu zbierz ekipę , zaczniemy jej szukać. - rzekł zdenerwowany Kretes i zaczął się przygotowywać.
Po paru minutach kiedy deszcz już przestał padać ekipa składające się z Kogutów, Reksia, Kari Maty oraz Kretesa , który wyniósł pół domu na poszukiwania
- Kretesie na co ci K.R.E.T* * ? – zapytała Kari Mata
- Na wszelki wypadek – odparł Kretes – to jak wyruszamy ?
- Tak – odpowiedziała grupa dalej zwana ekipą
Po kilku minutach marszu Kogut Wynalazca rzekł:
- Kretesie . Ko kompletnie zwalniasz marsz grupy. Wleczesz się jak ślimak.
- Wcale, bo nie , a tak apropo czytałem dzisiaj Times’a i było tam napisane , uwaga cytuję : „ Ślimak Grzegorz Suwerenny wygrał bieg na 50 cm stylem przywolnym (napisane specjalnie) . "
Po tej krótkiej wymianie wiadomości wszyscy wyruszyli w dalszą podróż pełną niebezpieczeństwa jak i dziur labirynt polskich uliczek. W między czasie , aby zabić nudę *** zaczęli sobie przyśpiewywać z Kretesem na czele stare dobre piosenki typu
„ Ostatniego nie dzielą ...”, „Ale bujaaa , ale bujaaaa” „ Curry, curry, curry – Babby” i wiele innych. Po pewnym czasie i skończonym repertuarze dotarli do parku miejsca zaginięcia.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Co dokładnie stało się z Molly ?
Czy ktoś ją porwał ?
Jeśli tak to kto ?
Skąd Kretes ma S.E.R oraz K.R.E.T’a
Skąd Kretes zna tak wiele piosenek ?
Tych oraz wiele innych pytań nie dowiedziecie się w drugim rozdziale opowiadania pt.: „ Reksio - sprawy w świetle niedziennym ”
___________________________________________________________________________
* S.E.R – Super Emiter Radiowy to jedna z najniebezpieczniejszych broni wymyślonych w dziejach kretów . Nie działa tylko na stworzenia o wielkim bebzonie . Broń stworzył francuski wynalazca Johan Na Szaurzczyc ( czyt. Szołrzczyc)
**K.R.E.T - Kurowy Rozpylacz Emancypancy „Tyzyfon” numer seryjny 567893478236 broń wynaleziona przez Sou Sou Karis Kamisa chińską naukowczynie .
*** Nuda – (łacina: ??? kretoński: Aaaa! Samo lezie ) postać wielu dramatów ludzkich i nie tylko , szkodnik , koniecznie tępić.
Dodatki do rozdziału pierwszego
Będę na tyle kulturalny i przedstawię wam już najbardziej nieprawdopodobną nazwę roboczą rozdziału 2: „Poszukiwania, pierwsza melodia ”
Oraz obraz wykonany przez admirała w stanie przecinku Śpindiego podczas podróży grupy dalej zwanej ekipą. Zdobyłem ten obraz za bilet miesięczny na łódź podwodną .
[IMG=http://img651.imageshack.us/img651/8848/rysunek032.jpg][/IMG]