Śmieszne wydarzenia ze szkoły
- kubulus
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: ndz, 11 kwie 2010, 13:44
- Lokalizacja: San Francisco, 1329 Prescott Street
- Kontakt:
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Moja koleżanka napisała na teście z Angla zamiast breath to brecht. I był brecht. 
Mist. To be mist. To miss. To be missed. To be...
- xXx Justi xXx
- Roz-kreca się
- Posty: 46
- Rejestracja: ndz, 2 sty 2011, 19:20
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
U nas tak:
na przyrodzie: " Warszawa jest na wschód od zachodu."
j.polski: " Narzędnik- idę z kim? z czym? z nogą ( no trudno żeby bez)
hasło na dzień bez używek (marne) : " Narkotyki to nie cukierki, więc nie próbuj ich smaku." a teraz ktoś się pomylił i powiedział: " Ludzie to nie narkotyki, więc nie próbuj ich smaku"
na przyrodzie: " Warszawa jest na wschód od zachodu."
j.polski: " Narzędnik- idę z kim? z czym? z nogą ( no trudno żeby bez)
hasło na dzień bez używek (marne) : " Narkotyki to nie cukierki, więc nie próbuj ich smaku." a teraz ktoś się pomylił i powiedział: " Ludzie to nie narkotyki, więc nie próbuj ich smaku"
Gul pfff fuj futpffgulfuj ! ( czytaj:Piszę poprawnie po szambolańsku! )



- Żelo
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 532
- Rejestracja: pt, 16 kwie 2010, 15:29
- Lokalizacja: z przyszłości
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Uwaga!
To było tak na religii:Siostre zawołał dyrektor i taki jeden ,,Łuhuuuu''.Siostra to słyszała i jak wróciła to kazała mu pisać modlitwę przepraszalną xD.
To było tak na religii:Siostre zawołał dyrektor i taki jeden ,,Łuhuuuu''.Siostra to słyszała i jak wróciła to kazała mu pisać modlitwę przepraszalną xD.
Powrót Żela (po raz 20 xD )
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Gdybym miał napisać wszystkie "chece" u mnie w szkole, to mój post zająłby co najmniej kilometr. Kwadratowy
. Więc podam tylko pare z biwaku klasowego:
1.Czytałem sobie spokojnie Krzyżaków Sienkiewicza, nagle podchodzi do mnie kolega i na cały głos:
-I JAK CI SIĘ CZYTA PORNOLE ??????
2.W naszym pokoju impreza na całego, aż hotel podskakiwał, a ja w jądrze hałasu i jak gdyby nigdy nic siedzę se z tymi Krzyżakami.
3.Jednemu koledze w środku nocy strzelili w ...hmmm... z karabinu na kulki. Efekt:mieszkające pod nim dziewczyny przyszły rano do nas i twierdziły, że w hotelu jest duch.

1.Czytałem sobie spokojnie Krzyżaków Sienkiewicza, nagle podchodzi do mnie kolega i na cały głos:
-I JAK CI SIĘ CZYTA PORNOLE ??????
2.W naszym pokoju impreza na całego, aż hotel podskakiwał, a ja w jądrze hałasu i jak gdyby nigdy nic siedzę se z tymi Krzyżakami.
3.Jednemu koledze w środku nocy strzelili w ...hmmm... z karabinu na kulki. Efekt:mieszkające pod nim dziewczyny przyszły rano do nas i twierdziły, że w hotelu jest duch.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- AREK17
- Roz-kreca się
- Posty: 11
- Rejestracja: wt, 25 maja 2010, 13:02
- Lokalizacja: Truskolasy
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
raz na lekcji pani powiedziała że opowiadamy kawały bartek wyszedł na środek i opowiedział kawał o jasiu z przekleństwem i cała klasa się z niego śmiała

- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Gagów z biwaku ciąg dalszy:
Jeden z naszych kolegów śpiewał pod prysznicem. Nagle wywiązała się następująca rozmowa:
Nasz wychowawca:wie ktoś, gzie jest przycisk do wyciszania go?
Miłosz:[uderzenie w drzwi kabiny] Bo wejdę do kabiny!
Pierwszego dnia, jak szedłem pod prysznic, to wszystkie kabiny były pozajmowane. Oprócz ostatniej, ale tam, zamiast baterii prysznicowej, była pralka. A wtedy Miłosz:
-to Przemek [ja] się dziś pierze. Albo my go spierzemy...
No, poprostu... lol, lol, lol, lol, lol, lol, lol, powtórzenia.
A w szkole:
pewnego dnia graliśmy na przerwie w rugby. Zasady wymyślałem ja, jako sędzia. Regulamin był następujący:
zasada 1. Brak zasad.
zasada 2. Zanim wymyślisz jakąśzasadę, patrz zasada 1
.
Jeden z naszych kolegów śpiewał pod prysznicem. Nagle wywiązała się następująca rozmowa:
Nasz wychowawca:wie ktoś, gzie jest przycisk do wyciszania go?
Miłosz:[uderzenie w drzwi kabiny] Bo wejdę do kabiny!
Pierwszego dnia, jak szedłem pod prysznic, to wszystkie kabiny były pozajmowane. Oprócz ostatniej, ale tam, zamiast baterii prysznicowej, była pralka. A wtedy Miłosz:
-to Przemek [ja] się dziś pierze. Albo my go spierzemy...
No, poprostu... lol, lol, lol, lol, lol, lol, lol, powtórzenia.
A w szkole:
pewnego dnia graliśmy na przerwie w rugby. Zasady wymyślałem ja, jako sędzia. Regulamin był następujący:
zasada 1. Brak zasad.
zasada 2. Zanim wymyślisz jakąśzasadę, patrz zasada 1

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- MrF11
- Bywalec Nory
- Posty: 59
- Rejestracja: czw, 17 lut 2011, 17:58
- Lokalizacja: Prospit
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Nie wiem czy takie smieszne ale
raz na religii coś takiego było.
Katecheta pokazał nam zdjęcia kilku facetów przebranych za księża w dresach z kijami bejsbolowymi kastetami itp. Po zaprezentowaniu tej fotki całej klasie spytał czy ktokolwiek inny odważył się zrobić sobie takie chamskie żarty z innych religii. Po chwili ciszy z końca sali dobiegło głośne:
-Ahmed! DETONUJ!
raz na religii coś takiego było.
Katecheta pokazał nam zdjęcia kilku facetów przebranych za księża w dresach z kijami bejsbolowymi kastetami itp. Po zaprezentowaniu tej fotki całej klasie spytał czy ktokolwiek inny odważył się zrobić sobie takie chamskie żarty z innych religii. Po chwili ciszy z końca sali dobiegło głośne:
-Ahmed! DETONUJ!

Spoiler:
- Rdusiu25
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 578
- Rejestracja: śr, 16 mar 2011, 14:45
- Lokalizacja: W szafie
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
dybym miał napisać wszystkie "chece" u mnie w szkole, to mój post by był na 6 stronach
Dlatego napisze kilka.
Raz na lekcji Reli.Pyta się pani mojego kolegi- Jacy byli 1 ludzie.A on na to-Ksiądz Proboszcz.
Gdy był występ ,,Śpiąca Królewna,, to miałem plujkę i kilka kulek.Gdy miał pocałować królewne to szczeliłem mu do buzi, potem do ucha, a na koniec do nosa.
Na jez.ang. pani pyta się kolegi-Jak jest papuga?A on na to-Parot.Dobrze, a jaki to wynik.20:5=?A kolega-Farot.
Dlatego napisze kilka.
Raz na lekcji Reli.Pyta się pani mojego kolegi- Jacy byli 1 ludzie.A on na to-Ksiądz Proboszcz.
Gdy był występ ,,Śpiąca Królewna,, to miałem plujkę i kilka kulek.Gdy miał pocałować królewne to szczeliłem mu do buzi, potem do ucha, a na koniec do nosa.
Na jez.ang. pani pyta się kolegi-Jak jest papuga?A on na to-Parot.Dobrze, a jaki to wynik.20:5=?A kolega-Farot.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Materiał z biwaku mi się skończył. Ze szkoły nie.
Chcieliśmy ( ja, Dawid i Sebastian ) nastraszyć Darię. Chowamy się pod ławkami, ona wchodzi, my nagle wyskakujemy:
Ja: [ wyskakuję ] Łaaaaaa!!!!!
Sebastian: [ wyskakuje ] Buuuuuu!!!!!
Dawid: [ wyskakuje ] Suche gacie na dnie morza!!!!!
A w dniu wagarowicza to się działo... wychowawca sprawdza obecność:
Wychowawca: Patryk...
Ja: Nie ma! przestrzega tradycji.
Wychowawca: Ja wam poprzestrzegam tradycji. Przemek...
Ja: Jestem, ale na następnej lekcji mnie nie będzie, bo będę przestrzegał tradycji.
Wychowawca: Ja wam poprzestrzegam tradycji!
Na klasówce z matmy:
Ja: Mogę iść pościągać, yyy... to znaczy do toalety?
Matematyk: Do toalety możesz. Pościągać-nie.[wychodzę] Przemek poszedł się s-kup-ić.[cała klasa w śmiech].
Chcieliśmy ( ja, Dawid i Sebastian ) nastraszyć Darię. Chowamy się pod ławkami, ona wchodzi, my nagle wyskakujemy:
Ja: [ wyskakuję ] Łaaaaaa!!!!!
Sebastian: [ wyskakuje ] Buuuuuu!!!!!
Dawid: [ wyskakuje ] Suche gacie na dnie morza!!!!!
A w dniu wagarowicza to się działo... wychowawca sprawdza obecność:
Wychowawca: Patryk...
Ja: Nie ma! przestrzega tradycji.
Wychowawca: Ja wam poprzestrzegam tradycji. Przemek...
Ja: Jestem, ale na następnej lekcji mnie nie będzie, bo będę przestrzegał tradycji.
Wychowawca: Ja wam poprzestrzegam tradycji!
Na klasówce z matmy:
Ja: Mogę iść pościągać, yyy... to znaczy do toalety?
Matematyk: Do toalety możesz. Pościągać-nie.[wychodzę] Przemek poszedł się s-kup-ić.[cała klasa w śmiech].

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Rdusiu25
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 578
- Rejestracja: śr, 16 mar 2011, 14:45
- Lokalizacja: W szafie
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Na wycieczce do lasu.Wszyscy leżą przy ognisku przy dziewczynach.Potem dziewczyny idą spać to my bierzemy kołdrę,robimy dziury i nakładamy.Potem straszymy dziewczyny.
Raz na przerwie.Na korytarzu jest mała,stara szatnia.To ja tam wchodzę i udaje, że ktoś dusi mnie.A dziewczyny-Rdusiu,Rdusiu.A ja-zniżałem się i udawałem, że nie żyje.A potem dziewczyny uciekły i krzyczały-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
Do 1:Gdy jechaliśmy do lasu.To mieliśmy oddzielne autobusy.W 1 dziewczyny+pani, a w 2 chłopacy.Ale była impra.Pili my piwo.I śpiewaliśmy-Hej sokoły*.Potem gdy wyszliśmy z autobusu.To tak samo było jak z autobusami.Były dwa domy.Gdy była noc.To byłą impreza.Hu,hu.
*Jechaliśmy do gór.
Raz na przerwie.Na korytarzu jest mała,stara szatnia.To ja tam wchodzę i udaje, że ktoś dusi mnie.A dziewczyny-Rdusiu,Rdusiu.A ja-zniżałem się i udawałem, że nie żyje.A potem dziewczyny uciekły i krzyczały-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
Do 1:Gdy jechaliśmy do lasu.To mieliśmy oddzielne autobusy.W 1 dziewczyny+pani, a w 2 chłopacy.Ale była impra.Pili my piwo.I śpiewaliśmy-Hej sokoły*.Potem gdy wyszliśmy z autobusu.To tak samo było jak z autobusami.Były dwa domy.Gdy była noc.To byłą impreza.Hu,hu.
*Jechaliśmy do gór.
- Rilana
- Norman
- Posty: 269
- Rejestracja: ndz, 6 lut 2011, 18:02
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Sorry za offtop:
Rdusi jakoś ci nie wieże że piłeś piwo.....i co ty Rdusi masz na imię że tak na ciebie wołały....
Rdusi jakoś ci nie wieże że piłeś piwo.....i co ty Rdusi masz na imię że tak na ciebie wołały....
Powróciłam, ożyłam ponownie i nie zamierzam się już wynosić. :3
- Rdusiu25
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 578
- Rejestracja: śr, 16 mar 2011, 14:45
- Lokalizacja: W szafie
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Piwo bez alkoholowe.Nie mam tak na imię ale tak wszyscy z szkoły do mnie mówią.
jasne jasne alkoholiki jedne XD
jasne jasne alkoholiki jedne XD
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Kilka lepszych tekstów Miłosza, gdy spóźniał się na lekcje:
-[ na religii, dostał za to naganę ] siema alf**sy!!!!!!!!!!!!!!!!!
-[ na polskim, nie dostał za to nagany, zaraz po " dzień dobry" ] dobry wieczór.
A dzisiaj ja powiedziałem coś takiego do Patryka ( niedawno złamał nogę i musiałem za nim nosić kurtkę i plecak ):
-Bardzo ci dziękuję. Dzięki tobie już wiem, jak się czuły zakute pały w trakcie bitwy pod Grunwaldem.
W poprzednim półroczu mieliśmy lekcję na salkach katechetycznych, bo szkoła była w remoncie. I coś takiego się zdażyło:
Patryk ( nie ten, co złamał nogę, inny Patryk ): [ jakiś ptak zrobił mu... coś na głowę ] Ptasi k***a klops!!!
Martyna: Patryk... ksiądz się patrzy [ przez okno plebani widzimy wychylającego się księdza, który właśnie wstał od śniadania - wiemy, bo w ręku ma banana ]
Patryk: O, Batman z Bananem Zagłady!
[ pare przerw później ]
Patryk 1 [ ten od złamanej nogi ] : [ wyciąga z torby banana ]
Patryk 2: Dlaczego ukradłeś Batmanowi Banana Zagłady!?
Patryk 1: [ wyciąga kiść bananów ] ukradłem mu cały zapas...

-[ na religii, dostał za to naganę ] siema alf**sy!!!!!!!!!!!!!!!!!
-[ na polskim, nie dostał za to nagany, zaraz po " dzień dobry" ] dobry wieczór.
A dzisiaj ja powiedziałem coś takiego do Patryka ( niedawno złamał nogę i musiałem za nim nosić kurtkę i plecak ):
-Bardzo ci dziękuję. Dzięki tobie już wiem, jak się czuły zakute pały w trakcie bitwy pod Grunwaldem.
W poprzednim półroczu mieliśmy lekcję na salkach katechetycznych, bo szkoła była w remoncie. I coś takiego się zdażyło:
Patryk ( nie ten, co złamał nogę, inny Patryk ): [ jakiś ptak zrobił mu... coś na głowę ] Ptasi k***a klops!!!
Martyna: Patryk... ksiądz się patrzy [ przez okno plebani widzimy wychylającego się księdza, który właśnie wstał od śniadania - wiemy, bo w ręku ma banana ]
Patryk: O, Batman z Bananem Zagłady!
[ pare przerw później ]
Patryk 1 [ ten od złamanej nogi ] : [ wyciąga z torby banana ]
Patryk 2: Dlaczego ukradłeś Batmanowi Banana Zagłady!?
Patryk 1: [ wyciąga kiść bananów ] ukradłem mu cały zapas...

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Ostatnio na przyrodzie.
Piszę sobie w ćwiczeniach i muszę napisać, na jakich kontynentach występują, a na jakich nie występują lasy równikowe. I jeden Kamil patrzy mi przez ramię i się pyta :
- Tam pisze Atlantyda?
- Tak, Atlantyda.
- Ok, dzięki.
Jakby ktoś nie zrozumiał to napisałem Antarktyda, a co się stało z Atlantydą to wiecie.
Też przyroda. Pokićkało mi się ze zwrotnikami i się nauczycielka pyta :
- Co ty miałeś z przyrody w zeszłym semestrze?
- Szóstkę.
- Z czego?
- Z przyrody.
Albo przed lekcjami, gadam z zapalonymi graczami w CSa.
- Tak się podniecacie tym CSem, a nawet nie wiecie kiedy powstał.
A od tyłu zachodzi mnie inny CS-owiec, wali mnie w łeb i krzyczy ''Headshot!''
W sali od polskiego na ścianie wiszą portrety słynnych poetów, ale mieliśmy tam akurat religię. Kilku gości pluło z rurek kulkami z papieru i Andrzej postanowił się nieco obrócić i splunął i trafiło w jakiegoś poetę. A Andrzej :
- O k***a, Stasiu oberwał!
Niezłe było też na muzyce, wszyscy sobie spokojnie siedzimy, aż tu nagle Norbert wali głową w ławkę spogląda pod nią i mówi :
- Ławka nie pękła?
Albo na plastyce, ja czyli totalne beztalencie plastyczne zrobiłem ładny obraz abstrakcyjny i pani mówi, że mam za to 6. A z tyłu klasy ktoś mówi :
- Chyba cię po****ło.
Jak coś mi się wspomni to dopiszę
. Ale teraz są rekolekcje to pewnie znowu coś wykombinują
.
Piszę sobie w ćwiczeniach i muszę napisać, na jakich kontynentach występują, a na jakich nie występują lasy równikowe. I jeden Kamil patrzy mi przez ramię i się pyta :
- Tam pisze Atlantyda?
- Tak, Atlantyda.
- Ok, dzięki.
Jakby ktoś nie zrozumiał to napisałem Antarktyda, a co się stało z Atlantydą to wiecie.
Też przyroda. Pokićkało mi się ze zwrotnikami i się nauczycielka pyta :
- Co ty miałeś z przyrody w zeszłym semestrze?
- Szóstkę.
- Z czego?
- Z przyrody.
Albo przed lekcjami, gadam z zapalonymi graczami w CSa.
- Tak się podniecacie tym CSem, a nawet nie wiecie kiedy powstał.
A od tyłu zachodzi mnie inny CS-owiec, wali mnie w łeb i krzyczy ''Headshot!''
W sali od polskiego na ścianie wiszą portrety słynnych poetów, ale mieliśmy tam akurat religię. Kilku gości pluło z rurek kulkami z papieru i Andrzej postanowił się nieco obrócić i splunął i trafiło w jakiegoś poetę. A Andrzej :
- O k***a, Stasiu oberwał!
Niezłe było też na muzyce, wszyscy sobie spokojnie siedzimy, aż tu nagle Norbert wali głową w ławkę spogląda pod nią i mówi :
- Ławka nie pękła?
Albo na plastyce, ja czyli totalne beztalencie plastyczne zrobiłem ładny obraz abstrakcyjny i pani mówi, że mam za to 6. A z tyłu klasy ktoś mówi :
- Chyba cię po****ło.
Jak coś mi się wspomni to dopiszę
- Rdusiu25
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 578
- Rejestracja: śr, 16 mar 2011, 14:45
- Lokalizacja: W szafie
Re: Śmieszne wydarzenia ze szkoły
Jeden z 1 klasy na rekolekcjach.
K.Raz dzieci zobaczyły w lesie ptaka.Nie umiał latać bo miał złamane skrzydło...
A on:A gdy gazy miał.
K-Ksiądz
K.Raz dzieci zobaczyły w lesie ptaka.Nie umiał latać bo miał złamane skrzydło...
A on:A gdy gazy miał.
K-Ksiądz


