Sniff pisze:U mnie taki Arek do siostry: "Czy siostra myje włosy?", albo "Czy siostra mogłaby pracować w sklepie spożywczym?". Tak się z tego hahaliśmy, nie wiem czy Was rozśmieszy ale looz =P.
E tam! My na lekcjach robimy sobie brechty z naszej pani od anglika!
I tak ja mówie:
Dzieńdobry!Ale sobie pani rozwaliła fona,jak przejdzie pani do Play będzie lepiej!
Albo taka dziewczyna z naszej klasy się pyta Co było zadane?
A mój kolega Emil mówi Gów...o !!!! Ale się brechtaliśmy!
Codzienie dostajemy uwagi!
Nawet mówimy
Wstawi nam pani uwagi? Albo ja chcę pałe!
Albo możemy przez całą lekcje gadać prze pani! A pani pyta się Co znowu? my na to gów...o !!!!!!!!!!!! Mówie wam ale to są brechty! I jeszcze czasami ganiamy się po klasie.Albo uciekamy z lekcji i wchodzimy po 15 minutach lekcji a potem pani wygania nas z klasy za spóznienie i nie musimy być na lekcji (Ten sposób zawsze działa!) .


