Pierwsza część trylogii - Podróż do wnętrza płyty
- Maldurf von Krettof
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: czw, 16 lip 2009, 09:24
- Lokalizacja: Istnieje.
Pierwsza część trylogii - Podróż do wnętrza płyty
Moje nowe opko ^^.
Rozdział 1 – Zdradziecka płyta.
Był to dzień, jak każdy. Reksiowi i Kretesowi znudziły się wszystkie gry na KreyStation, więc poszli do sklepu z grami kupić nową. Kiedy doszli, nie mogli dokonać wyboru. Jednak po dłuższym czasie zdecydowali się na grę pt. „Przygoda wszechczasów”. Z tyłu pudełka był tajemniczy napis; „Poczuj się jak główny bohater, odkryj zupełnie nowy świat!”. Nasi bohaterowie nic nie podejrzewali. Kiedy włożyli płytę do napędu, wydawało się, że wszystko będzie dobrze, lecz po chwili, w momencie, kiedy Kretes wcisnął przycisk „Nowa gra”, Reksio i wspomniany wcześniej Kretes zostali wciągnięci do środka gry! Na szczęście, dosłownie ćwierć sekundy przed wciągnięciem można było usłyszeć krzyki Reksia. Kari-Maty i Molly poszły kupić nowe ubrania, a Kornelek spał jak suseł. Kogut Wynalazca natychmiast wszedł do nory Kretes i zauważył ich w grze. Niestety, nie dało się ich stamtąd wyciągnąć. Był to tzn. wirus wciągacza pospolitego.
- Hej, słyszycie mnie? – zapytał Kogut
- Ło matku, gdzie my jesteśmy! – odpowiedział Kretes ze środka konsoli.
- Słyszycie mnie?
- Tak, słyszymy.
- Skąd wytrzasnęliście tą płytę ?!
- Kupiliśmy w sklepie!
- Powiedzcie mi, gdzie jest pudełko od tej gry.
- Jest obok ciebie.
- Tak, jak myślałem... Aby się wydostać, musicie przejść tą grę, a to nie będzie łatwe. Każdy z was ma trzy życia, musicie działać razem, aby wygrać.
- Powiesz nam coś więcej?
- Nie, nic więcej nie wiem. Będę patrzył na wasze wyczyny stąd, może w czasie gry powiem wam coś więcej, spróbuję was stąd wyciągnąć zanim was coś zeżre.
Przed Reksiem i Kretesem był 1 etap – musieli przejść korytarz pełen niebezpieczeństw...
Czy kogutowi uda się wyciągnąć naszych bohaterów?
Jakie niebezpieczeństwa czekają Reksia i Kretesa ?
Czy Molly i Kari-Mata kupiły sobie coś ładnego?
O tym w drugim rozdziale...
Komenty please :].
Rozdział 1 – Zdradziecka płyta.
Był to dzień, jak każdy. Reksiowi i Kretesowi znudziły się wszystkie gry na KreyStation, więc poszli do sklepu z grami kupić nową. Kiedy doszli, nie mogli dokonać wyboru. Jednak po dłuższym czasie zdecydowali się na grę pt. „Przygoda wszechczasów”. Z tyłu pudełka był tajemniczy napis; „Poczuj się jak główny bohater, odkryj zupełnie nowy świat!”. Nasi bohaterowie nic nie podejrzewali. Kiedy włożyli płytę do napędu, wydawało się, że wszystko będzie dobrze, lecz po chwili, w momencie, kiedy Kretes wcisnął przycisk „Nowa gra”, Reksio i wspomniany wcześniej Kretes zostali wciągnięci do środka gry! Na szczęście, dosłownie ćwierć sekundy przed wciągnięciem można było usłyszeć krzyki Reksia. Kari-Maty i Molly poszły kupić nowe ubrania, a Kornelek spał jak suseł. Kogut Wynalazca natychmiast wszedł do nory Kretes i zauważył ich w grze. Niestety, nie dało się ich stamtąd wyciągnąć. Był to tzn. wirus wciągacza pospolitego.
- Hej, słyszycie mnie? – zapytał Kogut
- Ło matku, gdzie my jesteśmy! – odpowiedział Kretes ze środka konsoli.
- Słyszycie mnie?
- Tak, słyszymy.
- Skąd wytrzasnęliście tą płytę ?!
- Kupiliśmy w sklepie!
- Powiedzcie mi, gdzie jest pudełko od tej gry.
- Jest obok ciebie.
- Tak, jak myślałem... Aby się wydostać, musicie przejść tą grę, a to nie będzie łatwe. Każdy z was ma trzy życia, musicie działać razem, aby wygrać.
- Powiesz nam coś więcej?
- Nie, nic więcej nie wiem. Będę patrzył na wasze wyczyny stąd, może w czasie gry powiem wam coś więcej, spróbuję was stąd wyciągnąć zanim was coś zeżre.
Przed Reksiem i Kretesem był 1 etap – musieli przejść korytarz pełen niebezpieczeństw...
Czy kogutowi uda się wyciągnąć naszych bohaterów?
Jakie niebezpieczeństwa czekają Reksia i Kretesa ?
Czy Molly i Kari-Mata kupiły sobie coś ładnego?
O tym w drugim rozdziale...
Komenty please :].
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
- Maldurf von Krettof
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: czw, 16 lip 2009, 09:24
- Lokalizacja: Istnieje.
Ja wam nie wierzę xD. Ja nie mam RiK-TTW :p.
Rozdział wygląda na troszkę dłuższy, powiedzcie o ile jeszcze mam powiększyć :p.
Rozdział 2 – Rozpoczęcie gry.
Reksio i Kretes obejrzeli się dokoła i zobaczyli, że z tyłu, za nimi głaz stacza się na dół! Byli przerażeni! Jak najszybciej pobiegli przed siebie. Wokół nich panowały jakieś dziwne głosy. Wydawało im się też, że podłoga pod nimi się zapadała. Narzekań Kretes nie było końca:
- O matku, już nie mogę!
- Reksiu, pomóż!
- Co się ze mną stanie ?!
- Jestem głodny!
Później spostrzegli następne przeszkody. Kolce pokazujące się co chwilę z dołu i miecze, którymi wymachiwali rycerze przy bocznych ścianach. Droga była prawie nie do przejścia! Reksiowi udało się przejść przez to miejsce, lecz Kretes nie mógł sobie poradzić.
-Reksiu, pomóż! – powiedział Kretes.
-Ale jak mam Ci pomóc? – odpowiedział Reksio.
-Najpierw pomóż mi w podskoku, a później postaraj się spowolnić jednego z rycerzy!
-Dobrze, spróbuję.
Kretes czuł, że głaz zaraz do niego dotrze, dzielny pies starał się, jak mógł, na szczęście wszystko dobrze poszło. Kiedy dalej uciekali przed głazem, zobaczyli nową i straszną przeszkodę...
Tymczasem Kogut Wynalazca przyniósł materiały do nory, aby mógł również patrzeć na naszych bohaterów. Z materiałów przyniesionych miał zbudować PzG – Powracacza z Gier. Niezadowolone z zakupów Molly i Kari-Mata wróciły. Kiedy weszły do nory Kretesa były bardzo zdziwione i natychmiast zapytały się koguta, co się stało.
- Co się stało ?! Co budujesz?
- Reksio i Kretes kupili jakąś zdradziecką płytę i weszli do gry.
- A nie można ich po prostu odłączyć od gry?
- Nie można. Wtedy zostaną tam na zawsze.
- Czy ten wynalazek im pomoże?
- Mam nadzieję, że tak.
- Gdzie są Reksio i Kretes?
- Na ekranie, zobaczcie same.
- Co znaczą te różne znaczki?
- To są życia, na razie żaden nie stracił ani jednego.
- A gdzie jest Kornelek?
- Śpi. Chyba trzeba go obudzić.
- Ja to zrobię. – powiedziała Kari-Mata.
Poszła do pokoju w którym spał Kornelek, a tam...
No właśnie! Co tam?
I jaką nową przeszkodę napotkali Reksio i Kretes?
Czy kogutowi uda się zbudować maszynę?
O tym w trzecim rozdziale...
Czekam z niecierpliwością na przemówienie Nieznanego ^^.
Rozdział wygląda na troszkę dłuższy, powiedzcie o ile jeszcze mam powiększyć :p.
Rozdział 2 – Rozpoczęcie gry.
Reksio i Kretes obejrzeli się dokoła i zobaczyli, że z tyłu, za nimi głaz stacza się na dół! Byli przerażeni! Jak najszybciej pobiegli przed siebie. Wokół nich panowały jakieś dziwne głosy. Wydawało im się też, że podłoga pod nimi się zapadała. Narzekań Kretes nie było końca:
- O matku, już nie mogę!
- Reksiu, pomóż!
- Co się ze mną stanie ?!
- Jestem głodny!
Później spostrzegli następne przeszkody. Kolce pokazujące się co chwilę z dołu i miecze, którymi wymachiwali rycerze przy bocznych ścianach. Droga była prawie nie do przejścia! Reksiowi udało się przejść przez to miejsce, lecz Kretes nie mógł sobie poradzić.
-Reksiu, pomóż! – powiedział Kretes.
-Ale jak mam Ci pomóc? – odpowiedział Reksio.
-Najpierw pomóż mi w podskoku, a później postaraj się spowolnić jednego z rycerzy!
-Dobrze, spróbuję.
Kretes czuł, że głaz zaraz do niego dotrze, dzielny pies starał się, jak mógł, na szczęście wszystko dobrze poszło. Kiedy dalej uciekali przed głazem, zobaczyli nową i straszną przeszkodę...
Tymczasem Kogut Wynalazca przyniósł materiały do nory, aby mógł również patrzeć na naszych bohaterów. Z materiałów przyniesionych miał zbudować PzG – Powracacza z Gier. Niezadowolone z zakupów Molly i Kari-Mata wróciły. Kiedy weszły do nory Kretesa były bardzo zdziwione i natychmiast zapytały się koguta, co się stało.
- Co się stało ?! Co budujesz?
- Reksio i Kretes kupili jakąś zdradziecką płytę i weszli do gry.
- A nie można ich po prostu odłączyć od gry?
- Nie można. Wtedy zostaną tam na zawsze.
- Czy ten wynalazek im pomoże?
- Mam nadzieję, że tak.
- Gdzie są Reksio i Kretes?
- Na ekranie, zobaczcie same.
- Co znaczą te różne znaczki?
- To są życia, na razie żaden nie stracił ani jednego.
- A gdzie jest Kornelek?
- Śpi. Chyba trzeba go obudzić.
- Ja to zrobię. – powiedziała Kari-Mata.
Poszła do pokoju w którym spał Kornelek, a tam...
No właśnie! Co tam?
I jaką nową przeszkodę napotkali Reksio i Kretes?
Czy kogutowi uda się zbudować maszynę?
O tym w trzecim rozdziale...
Czekam z niecierpliwością na przemówienie Nieznanego ^^.
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
A może być przemówienie Luka
Zacznę od błędów.
Także brakuje opisów, powinny być nieco dokładniejsze. Brakuje też humoru, ale da się obejść bez niego.
No to teraz plusy.
Rzeczywiście dłuższe, przez co fajniejsze. Także ciekawe, ale wydaje mi się, że będzie to coś podobnego do mojego ''Reksio i Nawiedzony Dom''. Po prostu będą chodzić i pokonywać przeszkody. Ale mam nadzieję że w tym wszystkim będzie się kryło coś większego.
Dam 7/10 na zachętę.
Zacznę od błędów.
Powinno być Koguta, z dużej litery.zdziwione i natychmiast zapytały się koguta
Raczej powinno być ''Co się stało?!''.Co się stało ?!
Powinno być ''Narzekań Kretesa nie było końca''Narzekań Kretes nie było końca
Także brakuje opisów, powinny być nieco dokładniejsze. Brakuje też humoru, ale da się obejść bez niego.
No to teraz plusy.
Rzeczywiście dłuższe, przez co fajniejsze. Także ciekawe, ale wydaje mi się, że będzie to coś podobnego do mojego ''Reksio i Nawiedzony Dom''. Po prostu będą chodzić i pokonywać przeszkody. Ale mam nadzieję że w tym wszystkim będzie się kryło coś większego.
Dam 7/10 na zachętę.
- arturros
- Starszy Norman
- Posty: 345
- Rejestracja: pn, 6 sie 2007, 12:20
- Lokalizacja: Skądś
- Kontakt:
Maldurfie. Fajny z ciebie koleś, ale z tego co przeczytałem pisarz nienajlepszy.
Nie chcę cię krytykować bo sam tego nie lubię, ale powinieneś głębiej zastanowić się nad sensem opowiadania, rozbudować akcje i wprowadzić coś takiego
Wpadłem na to po przeczytaniu opowiadania i użycia mojego "zmysłu pisarza".
Nie chcę cię krytykować bo sam tego nie lubię, ale powinieneś głębiej zastanowić się nad sensem opowiadania, rozbudować akcje i wprowadzić coś takiego
Kod: Zaznacz cały
Rozdział 2- Początek gry
Gdy reksio i Kretes zakończyli rozmowę z kogutem spojrzeli na siebie i ruszyli do przodu. Nagle rozległo się głośne dudnienie i z za zakrętu wyłonił się ogromny głaz. Głaz szybko toczył się w stronę naszych bohaterów więc szybko rzucili się do ucieczki. Wokół nich panowały jakieś dziwne głosy. Wydawało im się też, że podłoga pod nimi się zapadała.
Narzekań Kretes nie było końca:
- O matku, już nie mogę!
- Reksiu, pomóż!
- Co się ze mną stanie ?!
- Jestem głodny! - nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
No to pora na żądaną ocenę.
Fabuła wysoko. Porządnie sklecone. Rozdział przyzwoitej długości. No, ale błędy były (a przy okazji, Luk, powinno być ,,narzekaniom Kretesa", a nie ,,narzekań Kretesa") i to obsuwa ocenę.
Fabuła-9,9/10
Orty i inty-7,5/10
Humor-nie stawiam, bo nie ma.
Zagadkowość pytań (chyba zupełnie nowa kategoria ocen)-8/10
Czyli 25,4/30, więc około 8,4/10.
Fabuła wysoko. Porządnie sklecone. Rozdział przyzwoitej długości. No, ale błędy były (a przy okazji, Luk, powinno być ,,narzekaniom Kretesa", a nie ,,narzekań Kretesa") i to obsuwa ocenę.
Fabuła-9,9/10
Orty i inty-7,5/10
Humor-nie stawiam, bo nie ma.
Zagadkowość pytań (chyba zupełnie nowa kategoria ocen)-8/10
Czyli 25,4/30, więc około 8,4/10.

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Dominik
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 680
- Rejestracja: sob, 6 gru 2008, 12:33
- Lokalizacja: Bochotnica
- Kontakt:
Jeśłi chodzi o część pierwszą, najbardziej zabrakło mi dialogów. RiK są w sklepie, zostają wciągnięci do gry i nie wypowiadają ani jednego słowa? Druga już trochę lepsza, ale za mało opisów akcji i parę błędów. Na razie 5/10.
Lwów i Wilno na zawsze polskie!
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
Piszę poprawnie po polsku
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
- Maldurf von Krettof
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: czw, 16 lip 2009, 09:24
- Lokalizacja: Istnieje.
Bła, dziękuję za tyle ocen ^^. Nie spodziewałem się takiego zainteresowania ;p.
Teraz pora na... Rozdział 3 – Karciana potyczka, przygotowania do lotu.
Po ominięciu pierwszych przeszkód Reksio i Kretes dalej uciekali przed głazem. Niespodziewanie, Kretes potknął się i było prawie pewne, że nikt go nie uratuje! Obydwaj byli dość mocno przerażeni, ale nie aż tak bardzo, ponieważ obydwaj mieli dalej trzy życia. Mieli wielkie szczęście, ponieważ spotkali... klauna. Był on większy, niż jakikolwiek inny. Miał chyba z pięć metrów. Nogi były jak sprężyny, ubranie kolorowe i charakterystyczny czerwony nos. Odznaczał się też włosami koloru niebieskiego. Miał też na szczęście dobry humor i zniszczył ogromny kamień, lecz w zamian za to, nasi bohaterowie musieli... wygrać z nim w kuku.
- Musicie wygrać ze mną w kuku, jeżeli chcecie przejść dalej. – powiedział klaun.
- Trafiłeś na właściwych ludzi, na kurniku mamy 2000 punktów. – odpowiedział Kretes.
- Wyjaśniam zasady, a oto one:
Gramy do trzech wygranych. Karty są od asów do dziewiątek. Obydwaj musicie ze mną wygrać, aby dostać się do drugiego etapu. Ja pierwszy mam cztery karty. Przez czas gry, nikt nie będzie was obserwował. A więc grajmy!
Gra była bardzo zacięta. Klaun i Kretes mieli po dwa kuku, Reksio tylko jedno...
Tymczasem, po drugiej stronie ekran był szary.
- Hej! Co się dzieje z ekranem? – Zapytała Molly.
- Hmm... Nie ma się co obawiać. Myślę, że Reksio i Kretes są w trakcie jakieś rozgrywki – odpowiedział Kogut.
Jeszcze bardziej tymczasem Kari-Mata obudziła Kornelka.
- Co się dzieje? – zapytał Korneliusz.
- Chodź, wszystko Ci opowiem. – odpowiedziała Kari-Mata.
Po wyjaśnieniach...
- To straszne! Dlaczego nie obudziliście mnie wcześniej?
- Nie wiem, dlaczego Kogut Cię nie obudził. Ja wróciłam niedawno.
- Kogucie! Dlaczego mnie nie obudziłeś?
- Zapomniałem, przepraszam. Myślę, że bardzo dużo się nie stało. Teraz pora brać się do roboty. Im szybciej zbudujemy ten wynalazek, tym szybciej Reksio z Kretesem będą mogli wyjść z tej przeklętej gry.
- Ale dlaczego nie widać ich teraz na ekranie?
- Pewnie właśnie są w trakcie rozgrywki, w której nie możemy im podpowiadać. Myślę, że trzeba będzie jeszcze kupić lub znaleźć parę części PzG, z tych raczej nie dam rady. Cała wasza trójka musi polecieć helikopterem do hipermarketu „Hauland”, i zakupić następujące elementy:
Elektrostabilizator molekularny, pędzokolnicz, jaderman i najważniejszy... muchomorek.
W tym samym czasie, kiedy Molly, Kari-Mata i Kornelek szykowali się do podróży, Reksio i Kretes kontynuowali karcianą potyczkę z klaunem.
- Teraz ja mam cztery karty. – powiedział Reksio.
- Później klaun, a na końcu ja. Musimy wygrać, innego wyjścia nie ma!
Po rozdaniu, Reksio miał damę karo, króla trefl i dwie dziesiątki (trefl i kier), Kretes asa pik i dwa walety (karo i kier), zaś klaun dwa asy (pik i trefl) i króla trefl.
Czy naszym bohaterom uda się wygrać?
Czy helikopter nie będzie miał zwarcia?
Dlaczego klauny lubią grę w kuku?
O tym w czwartym rozdziale...
Teraz pora na... Rozdział 3 – Karciana potyczka, przygotowania do lotu.
Po ominięciu pierwszych przeszkód Reksio i Kretes dalej uciekali przed głazem. Niespodziewanie, Kretes potknął się i było prawie pewne, że nikt go nie uratuje! Obydwaj byli dość mocno przerażeni, ale nie aż tak bardzo, ponieważ obydwaj mieli dalej trzy życia. Mieli wielkie szczęście, ponieważ spotkali... klauna. Był on większy, niż jakikolwiek inny. Miał chyba z pięć metrów. Nogi były jak sprężyny, ubranie kolorowe i charakterystyczny czerwony nos. Odznaczał się też włosami koloru niebieskiego. Miał też na szczęście dobry humor i zniszczył ogromny kamień, lecz w zamian za to, nasi bohaterowie musieli... wygrać z nim w kuku.
- Musicie wygrać ze mną w kuku, jeżeli chcecie przejść dalej. – powiedział klaun.
- Trafiłeś na właściwych ludzi, na kurniku mamy 2000 punktów. – odpowiedział Kretes.
- Wyjaśniam zasady, a oto one:
Gramy do trzech wygranych. Karty są od asów do dziewiątek. Obydwaj musicie ze mną wygrać, aby dostać się do drugiego etapu. Ja pierwszy mam cztery karty. Przez czas gry, nikt nie będzie was obserwował. A więc grajmy!
Gra była bardzo zacięta. Klaun i Kretes mieli po dwa kuku, Reksio tylko jedno...
Tymczasem, po drugiej stronie ekran był szary.
- Hej! Co się dzieje z ekranem? – Zapytała Molly.
- Hmm... Nie ma się co obawiać. Myślę, że Reksio i Kretes są w trakcie jakieś rozgrywki – odpowiedział Kogut.
Jeszcze bardziej tymczasem Kari-Mata obudziła Kornelka.
- Co się dzieje? – zapytał Korneliusz.
- Chodź, wszystko Ci opowiem. – odpowiedziała Kari-Mata.
Po wyjaśnieniach...
- To straszne! Dlaczego nie obudziliście mnie wcześniej?
- Nie wiem, dlaczego Kogut Cię nie obudził. Ja wróciłam niedawno.
- Kogucie! Dlaczego mnie nie obudziłeś?
- Zapomniałem, przepraszam. Myślę, że bardzo dużo się nie stało. Teraz pora brać się do roboty. Im szybciej zbudujemy ten wynalazek, tym szybciej Reksio z Kretesem będą mogli wyjść z tej przeklętej gry.
- Ale dlaczego nie widać ich teraz na ekranie?
- Pewnie właśnie są w trakcie rozgrywki, w której nie możemy im podpowiadać. Myślę, że trzeba będzie jeszcze kupić lub znaleźć parę części PzG, z tych raczej nie dam rady. Cała wasza trójka musi polecieć helikopterem do hipermarketu „Hauland”, i zakupić następujące elementy:
Elektrostabilizator molekularny, pędzokolnicz, jaderman i najważniejszy... muchomorek.
W tym samym czasie, kiedy Molly, Kari-Mata i Kornelek szykowali się do podróży, Reksio i Kretes kontynuowali karcianą potyczkę z klaunem.
- Teraz ja mam cztery karty. – powiedział Reksio.
- Później klaun, a na końcu ja. Musimy wygrać, innego wyjścia nie ma!
Po rozdaniu, Reksio miał damę karo, króla trefl i dwie dziesiątki (trefl i kier), Kretes asa pik i dwa walety (karo i kier), zaś klaun dwa asy (pik i trefl) i króla trefl.
Czy naszym bohaterom uda się wygrać?
Czy helikopter nie będzie miał zwarcia?
Dlaczego klauny lubią grę w kuku?
O tym w czwartym rozdziale...
- Dominik
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 680
- Rejestracja: sob, 6 gru 2008, 12:33
- Lokalizacja: Bochotnica
- Kontakt:
Ciekawy wątek z tymi kartami. Nie ma opisów, ale w tym wypadku co tu opisywać? 8/10, idzie Ci coraz lepiej.
Lwów i Wilno na zawsze polskie!
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
Piszę poprawnie po polsku
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo


