Rozdział 1 - Na planetę.
Narrator: Reksio poszedł nad staw po łopwić ryby.
Reksio: Coś bierze!
Narrator: Ale Reksio nie zauważył na haczyku ryby tylko tajemniczy list.
Reksio: Hmmm... Nie jest mokry. Czytam!
Musicie lecieć na kurakis
Tam znajdziecie dalsze wskazówki.
I spotkajcie mnie Kotta. Nie mam czasu więcej pisać! Szybko!
Reksio: To idę po Kretesa.
Kretes: O nie! Nigdzie nie lecę!!!
Reksio: A właśnie że polecisz.
Kretes: Grrrrr!
Reksio: Teraz do koguta po wajhadłowiec.
Kogut: Musiscie go zbudować bo się rozleciał kiedy leciałem przez pierścienie Saturna.

