Forumowe wakacje.
- Johanna
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 725
- Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
- Naklejki: 3
Forumowe wakacje.
W pokoju było zimno. Mała, szara myszka zmarszczyła brwi i podeszła do kaloryfera. Obmacawszy go stwierdziła, że istotnie jest lodowaty i zaczęła gmerać przy gałce. Przekręciła. Nic. Szarpnęła i feralna gałka została jej w ręce. Wreszcie się poddała, spakowała swoją torbę podróżną i wyszła do holu zapuszczonego hotelu.
Miejsce to było beznadziejne. Wszędzie pajęczyny i przejmujący chłód. Myszka podreptała chwilę w miejscu, rozglądając się po względnie dużym holu. Podeszła do jednego ze stolików tamże stojących, usiadła i uśmiechnęła się do kolegi.
- Hej - mruknęła.
- Cześć, Jo - kogut rzucił jej szybkie spojrzenie znad stosu papierów.
Cisza.
- U ciebie też tak beznadziejnie?
- Tak, czyli?...
- No, zimno, brudno...
Kogut oderwał wzrok od dokumentów.
- Jo, ten hotel to dziura. To miały być wakacje...
- Nie narzekaj, zaraz wyjeżdżamy. To miała być tylko jedna noc. Wolałeś spać w autokarze?
- Nie.
- No widzisz.
- Grześ mówił...
- Wiem, co mówił.
- Nie wiesz.
- A jednak.
- Więc?
- Znalazłem po prostu świetny hotel po drodze. Może nie jest tam i pięknie, ale to tylko jedna noc. I wiecie, jak tanio?
- O. A jednak.
- Jednak co?
- Jednak wiesz.
Maćko pokręcił z uśmiechem głową i wrócił do przeglądania dokumentów. Jo była czasem wkurzająca, ale jednak można było z nią normalnie pogadać.
Do holu weszła następna osoba. Ani Jo, ani Maćko nie zwrócili na nią uwagi.
- Co to za papiery?
- Dobrze wiesz.
- A...
- Nie, nie możesz zerknąć.
Jo wybuchęła śmiechem.
- Wy naprawdę sądzicie, że interesuje mnie przekopywanie się przez stosy tych nudnych papierów zapisanych drobnym maczkiem?
- Nie powinienem tu ich przynosić.
- Nie. Nie powinieneś.
- Nie przeszkadzaj mi.
Jo zamilkła i odchyliła się na krześle. Zaczęła się bujać.
- Nie możesz choć chwilę usiedzieć w spokoju?...
Jo zbyt mocno się odchyliła i spadła razem z krzesłem, pozbawiając go nogi nadjedzonej przez korniki.
W ciągu następnej pół godziny do holu zeszli się wszyscy uczestnicy wycieczki i usiedli przy stołach. Grześ wyglądał na nieco zmęczonego.
- Żałujesz swojego wyboru?
Grześ wolał nie odpowiadać na to pytanie.
- To tylko hotel po drodze - wtrącił się Traktor. - Uważam, że zła atmosfera psuje naszą grupę. Mięsny...
W tym momencie wszyscy przestali go słuchać.
- Mimo wszystko proponuję, żebyśmy zjedli gdzieś na mieście. Chyba nie chcę oglądać jedzenia serwowanego przez tutejszą stołówkę - powiedział Maćko, zbierając papiery.
Chwilę potem wszyscy maszerowali główną ulicą miasteczka, którego nazwy nie znał nikt. Zjedli śniadanie w małej restauracji, po czym Grześ wdrapał się na stołek.
- Autokar już czeka, wszyscy mają się stawić za pięć minut przy tamtym "hotelu".
- Spoko! LMAO! LOL! xDxD! - dało się słyszeć krzyki najmłodszych uczestników wycieczki.
- Ale oni są wkurzający... - westchnął Grześ.
- W końcu to dzieci Neo. - przypomniał Maćko.
CDN.
Miejsce to było beznadziejne. Wszędzie pajęczyny i przejmujący chłód. Myszka podreptała chwilę w miejscu, rozglądając się po względnie dużym holu. Podeszła do jednego ze stolików tamże stojących, usiadła i uśmiechnęła się do kolegi.
- Hej - mruknęła.
- Cześć, Jo - kogut rzucił jej szybkie spojrzenie znad stosu papierów.
Cisza.
- U ciebie też tak beznadziejnie?
- Tak, czyli?...
- No, zimno, brudno...
Kogut oderwał wzrok od dokumentów.
- Jo, ten hotel to dziura. To miały być wakacje...
- Nie narzekaj, zaraz wyjeżdżamy. To miała być tylko jedna noc. Wolałeś spać w autokarze?
- Nie.
- No widzisz.
- Grześ mówił...
- Wiem, co mówił.
- Nie wiesz.
- A jednak.
- Więc?
- Znalazłem po prostu świetny hotel po drodze. Może nie jest tam i pięknie, ale to tylko jedna noc. I wiecie, jak tanio?
- O. A jednak.
- Jednak co?
- Jednak wiesz.
Maćko pokręcił z uśmiechem głową i wrócił do przeglądania dokumentów. Jo była czasem wkurzająca, ale jednak można było z nią normalnie pogadać.
Do holu weszła następna osoba. Ani Jo, ani Maćko nie zwrócili na nią uwagi.
- Co to za papiery?
- Dobrze wiesz.
- A...
- Nie, nie możesz zerknąć.
Jo wybuchęła śmiechem.
- Wy naprawdę sądzicie, że interesuje mnie przekopywanie się przez stosy tych nudnych papierów zapisanych drobnym maczkiem?
- Nie powinienem tu ich przynosić.
- Nie. Nie powinieneś.
- Nie przeszkadzaj mi.
Jo zamilkła i odchyliła się na krześle. Zaczęła się bujać.
- Nie możesz choć chwilę usiedzieć w spokoju?...
Jo zbyt mocno się odchyliła i spadła razem z krzesłem, pozbawiając go nogi nadjedzonej przez korniki.
W ciągu następnej pół godziny do holu zeszli się wszyscy uczestnicy wycieczki i usiedli przy stołach. Grześ wyglądał na nieco zmęczonego.
- Żałujesz swojego wyboru?
Grześ wolał nie odpowiadać na to pytanie.
- To tylko hotel po drodze - wtrącił się Traktor. - Uważam, że zła atmosfera psuje naszą grupę. Mięsny...
W tym momencie wszyscy przestali go słuchać.
- Mimo wszystko proponuję, żebyśmy zjedli gdzieś na mieście. Chyba nie chcę oglądać jedzenia serwowanego przez tutejszą stołówkę - powiedział Maćko, zbierając papiery.
Chwilę potem wszyscy maszerowali główną ulicą miasteczka, którego nazwy nie znał nikt. Zjedli śniadanie w małej restauracji, po czym Grześ wdrapał się na stołek.
- Autokar już czeka, wszyscy mają się stawić za pięć minut przy tamtym "hotelu".
- Spoko! LMAO! LOL! xDxD! - dało się słyszeć krzyki najmłodszych uczestników wycieczki.
- Ale oni są wkurzający... - westchnął Grześ.
- W końcu to dzieci Neo. - przypomniał Maćko.
CDN.
Pozdrawiam, Johanna.
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...
A i tak nie mam żadnych zgłoszeń
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...
A i tak nie mam żadnych zgłoszeń
- Stryj Mac
- Mieszacz Zaprawy
- Posty: 1426
- Rejestracja: śr, 15 sie 2007, 13:43
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Szczecin
Fabuła bardzo dobra jak na początek.
Błędów nie ma.
Humor jest.
Ogólnie bardzo fajne, dobrze sklecone stylistycznie , czekam co będzie dalej.
9.5/10
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
- Dominik
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 680
- Rejestracja: sob, 6 gru 2008, 12:33
- Lokalizacja: Bochotnica
- Kontakt:
Świetne! Tak jak napisał Stryj, bardzo dobre stylistycznie, brak błędów i ciekawy początek. Tylko tak dalej, 9,5/10. 
Lwów i Wilno na zawsze polskie!
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
Piszę poprawnie po polsku
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
- Johanna
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 725
- Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
- Naklejki: 3
- Johanna
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 725
- Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
- Naklejki: 3
Doszli do autokaru. Miał dziwny, zgniłozielony kolor, ale jakoś nikogo specjalnie nie interesowała tego przyczyna. Drzwi otworzyły się z głośnym, przeciągłym zgrzytem.
- Wszyscy zginiemy! - zachichotał Dominik, młody wilk morski.
- Najpierw kobiety i dzieci...
- Neo. - dokończył z lekkim uśmiechem Maćko.
W końcu wszyscy wtarabanili się do środka. Z tyłu rozpętała się bitwa maluchów "kto usiądzie przy oknie". Wrzeszczeli, tarzali się po podłodze i skakali po ścianach.
- Obłęd. - oszołomiło Grzesia.
- To jeszcze nic - wtrąciła słodko Jo. - Na jednej wycieczce byłam opiekunką grupy dzieci Neo, i...
- Nie kończ - przestraszył się Traktor. - Osobiście uważam że atmosfera panująca wśród maluchów jest zła. Mięsny...
W tym momencie wszyscy przestali go słuchać. Jo i Maćko rzucili sobie porozumiewawcze spojrzenie i ruszyli między łobuzów.
- CISZA! - wydarła się mysz.
Małych zmroziło. Wszystkich oprócz jednego kulącego się na podłodze dzieciaka i rzucającego się po siedzeniach chłopaka.
- ****, ****, *****! - wył z zachwytem.
Maćko poszedł i złapał go za ucho.
- AAA! Ty śmierdzący kupami *****! - zbulwersował się mały.
- To Motor. - zgadła Jo. - W hotelu też tak się rzucał. Musiałam go uspokajać.
- Cicho bądź. Jak nie będziesz się słuchał, to będziesz szedł pieszo. - poinformowała go lojalnie.
- Dobrze. ****.
Przeszli do znokautowanego dziecka.
- Co mu? - zdziwiła się Jo.
- Czy ja wiem. Wygląda jakby zemdlał.
- Zrób mu sztuczne oddychanie.
- Nie, dzięki.
- Co tu się stało? - spytała grupkę pokornych maluchów.
- Rzucił się na szybę i się rozpłaszczył - poinformował jakiś dzieciak.
- Kurczę, mam nadzieję że nic mu nie będzie.
Maćko wylał małemu na twarz zawartość swojej półlitrowej coli. Dziecko Neo zaczęło bulgotać.
- Kurka wodna. Na filmach tak robili i nie było skutków ubocznych.
- Na filmach oblewali wodą.
- Nie mam wody.
- WSTAWAJ MAŁY, mamy przez ciebie 15-minutowe spóźnienie! - wrzasnęła Jo.
Ku zdziwieniu wszystkich wstał.
- Jak masz na imię? - spytał Maćko.
- Bizel? - spróbowała Jo.
- Błazel to się wymawia! - ryknął Buizel i umilkł.
- Tak jak Tłalajt? - zaciekawiła się Jo.
Maćko przewrócił oczami.
- Wszyscy na miejsca i spokój.
Z przodu wszyscy grzecznie siedzieli. Kogut i mysz zajęli ostatnie wolne miejsca.
- Wszyscy zginiemy! - zachichotał Dominik, młody wilk morski.
- Najpierw kobiety i dzieci...
- Neo. - dokończył z lekkim uśmiechem Maćko.
W końcu wszyscy wtarabanili się do środka. Z tyłu rozpętała się bitwa maluchów "kto usiądzie przy oknie". Wrzeszczeli, tarzali się po podłodze i skakali po ścianach.
- Obłęd. - oszołomiło Grzesia.
- To jeszcze nic - wtrąciła słodko Jo. - Na jednej wycieczce byłam opiekunką grupy dzieci Neo, i...
- Nie kończ - przestraszył się Traktor. - Osobiście uważam że atmosfera panująca wśród maluchów jest zła. Mięsny...
W tym momencie wszyscy przestali go słuchać. Jo i Maćko rzucili sobie porozumiewawcze spojrzenie i ruszyli między łobuzów.
- CISZA! - wydarła się mysz.
Małych zmroziło. Wszystkich oprócz jednego kulącego się na podłodze dzieciaka i rzucającego się po siedzeniach chłopaka.
- ****, ****, *****! - wył z zachwytem.
Maćko poszedł i złapał go za ucho.
- AAA! Ty śmierdzący kupami *****! - zbulwersował się mały.
- To Motor. - zgadła Jo. - W hotelu też tak się rzucał. Musiałam go uspokajać.
- Cicho bądź. Jak nie będziesz się słuchał, to będziesz szedł pieszo. - poinformowała go lojalnie.
- Dobrze. ****.
Przeszli do znokautowanego dziecka.
- Co mu? - zdziwiła się Jo.
- Czy ja wiem. Wygląda jakby zemdlał.
- Zrób mu sztuczne oddychanie.
- Nie, dzięki.
- Co tu się stało? - spytała grupkę pokornych maluchów.
- Rzucił się na szybę i się rozpłaszczył - poinformował jakiś dzieciak.
- Kurczę, mam nadzieję że nic mu nie będzie.
Maćko wylał małemu na twarz zawartość swojej półlitrowej coli. Dziecko Neo zaczęło bulgotać.
- Kurka wodna. Na filmach tak robili i nie było skutków ubocznych.
- Na filmach oblewali wodą.
- Nie mam wody.
- WSTAWAJ MAŁY, mamy przez ciebie 15-minutowe spóźnienie! - wrzasnęła Jo.
Ku zdziwieniu wszystkich wstał.
- Jak masz na imię? - spytał Maćko.
- Bizel? - spróbowała Jo.
- Błazel to się wymawia! - ryknął Buizel i umilkł.
- Tak jak Tłalajt? - zaciekawiła się Jo.
Maćko przewrócił oczami.
- Wszyscy na miejsca i spokój.
Z przodu wszyscy grzecznie siedzieli. Kogut i mysz zajęli ostatnie wolne miejsca.
Pozdrawiam, Johanna.
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...
A i tak nie mam żadnych zgłoszeń
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...
A i tak nie mam żadnych zgłoszeń
- Maldurf von Krettof
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 552
- Rejestracja: czw, 16 lip 2009, 09:24
- Lokalizacja: Istnieje.
Pierwsze zdanie: Masło maślane :p.żaba98 pisze:Pierwszy rozdział tak samo dobry jak pierwszy.
Tak jak Dominik i Stryj: Dobra stylistyka, brak błędów i ciekawy pomysł
9,5/10
PS Ciekawe, co dalej...
Świetne opowiadanie, może wstaw mnie
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
Wyborne. Wreszcie wyszliśmy z forumizmu dokuczliwego do komicznego. 9,5/10, Opowiadania zaczyna podbijać wielki talent.

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Johanna
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 725
- Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
- Naklejki: 3
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
- Stryj Mac
- Mieszacz Zaprawy
- Posty: 1426
- Rejestracja: śr, 15 sie 2007, 13:43
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Szczecin
Hahhahah ta szczerość mnie rozwalaJohanna pisze:Maćko wylał małemu na twarz zawartość swojej półlitrowej coli. Dziecko Neo zaczęło bulgotać.
- Kurka wodna. Na filmach tak robili i nie było skutków ubocznych.
- Na filmach oblewali wodą.
- Nie mam wody.
Oby tak dalej.
Błędów nie ma, stylistycznie w porządku.
Wszystko fajnie, ciekawe co dalej
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
- markon
- Roz-krecony
- Posty: 145
- Rejestracja: sob, 8 sie 2009, 13:31
- Lokalizacja: Miechów
Fajne, fajne.
Śmieszne, fabuła jest ok.
Jeśli pisałaś to od razu w poście, to pewnie było to wymyślane tak na szybko.
Ale wcale na takie "na szybko" nie wygląda.
9,5/10 - tak jak wszyscy (ale jesteśmy zgodni xD - wszyscy oprócz dzieci neo xD)
Śmieszne, fabuła jest ok.
Jeśli pisałaś to od razu w poście, to pewnie było to wymyślane tak na szybko.
Ale wcale na takie "na szybko" nie wygląda.
9,5/10 - tak jak wszyscy (ale jesteśmy zgodni xD - wszyscy oprócz dzieci neo xD)
Zająłem trzecie miejsce w konkursie graficznym z okazji Piątej Rocznicy Forum Reksia. 
Zachęcam do czytania mojego komiksu.
Zachęcam do czytania mojego komiksu.
- Johanna
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 725
- Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
- Naklejki: 3
Dzięki wszystkim. Tak, każdy odcinek jest pisany prosto z głowy pod wpływem weny. I prosto do "Napisz odpowiedź"...
Macie jakieś sugestie?
Kto ma być z kim w pokoju w hotelu? xD
Macie jakieś sugestie?
Kto ma być z kim w pokoju w hotelu? xD
Pozdrawiam, Johanna.
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...
A i tak nie mam żadnych zgłoszeń
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...
A i tak nie mam żadnych zgłoszeń
- Traktor
- Cesarz Śmietnika
- Posty: 848
- Rejestracja: pn, 21 wrz 2009, 14:15
- Lokalizacja: Siubidu Inteligencja: 0
A może by tak zmuszone zakwaterowanie wroga z wrogiem, tzn. np. Ja z Botem? 
E̶̞͕̫͍͈̻̮͘͘͝r̛͢͜҉̝̗̭̲̠̳̣͎̟̱ͅa̴̵̡̱̯̭̰̱̟͖̻̰̞̦͍̘͢ ͉͉̠͇͓̝̙͉͈̀̕T̨͢͟҉̯̦̪̟͈̦̳̲̯̯̺̫͍͇̯͇r̡̢̛̮̗͙̯͈̭̜͍̰̟̤͙̟͓͓̞̞͖̹͟á҉̻̠̻͇̹̙̪̣̖̱̜̹͍͎̺̗̭̕͢ͅk̸͟҉̺̦͈̘̲̥̭̠̲̮͎̮͖̜̭̗͟t͏̠̻̦͔̳͇̞͔͙̰̗̬̫̤͎͉͍ͅó̭̺͎̜̫̘͓͈̤̦̝̟̘̯̞́r̡̥̹̰̪̝͕̟̬̲͟͞ą͎̞̮̳̘̲̩͇̲̲̜̜̲̥ ̲͖̠͇̲̗͙̤͓̯̝̭͙͡ǹ̢͍̖̥̪̳a̵̙̣̱͈̯̦̣̙̻̗̪̣͎̕͘d̴̸̨͓̭͕̙̹͍̮̦͝c̵̡̤̺̹̯̲̻͈̟̱̰̬i̡̧͢͠҉̟̝̟̹̦̩̪̱̺͕̺̹͚͙̫͔ą̫̘͍͖̣̳̪̞̤̤̱͔͘͜͡g̶̛̯̣̺ͅà҉̨͖̩͇̻͙̜͈̻̰͉͕̼͖̗͎͝


Najlepsza z Reksia... To znaczy z nowej serii! xD