Grześ pisze:Powiedziałbym, że gdyby nie było Johanny, która tworzy sojusze przeciw osobom, które jej się nie podobają. Takich afer nie było przed zarejestrowaniem Johanny.
Model jej działania:
- "Grzesiu nic nie robisz, po prostu 0, tylko siedzisz i tylko dokuczasz!"
- "Nie Tobie to oceniać. Blokuję Cię! Jesteś wredna."
- Grześ mnie zablokował! Wezwę wiernych przyjaciół! Wspomogą mnie w próbie jego odwołania. Nie będzie mi mówił, że jestem wredna i blokował!
To jest żałosne...
No ludzie! Ja spędziłem długie godziny na tym forum, aby było jak najlepsze i nadal spędzam. A tu nagle weteranka forumowa, która na forum jest 10 miesięcy mówi mi, że nic nie robię, 0. To jak tu nie powiedzieć, że jest wredna?
Euredandy nikt nie chce odwoływać, choć długi czas nie pracowała, właśnie nic.
A dlaczego?
Bo zmienia Wielkiej Johannie nick, daje avatar, stara się wkręcić we wszystkie akcje, zdradza informacje z Moderatorium itd.
Zastanówcie się... Poddaję to pod Waszą ocenę...
No wreszcie kawał prawdy :p.
Szczególnie te ostatnie zdania:
Gdybyś
ty dawał avatary, nicki, informacje itp. Joyce chciałaby zdjąć Euresandę! To jest prawda! Dobrze, że to napisałeś, inaczej nie zmieniłbym tego zdania, ale ty otworzyłeś mi oczy. Może po prostu Stryj mógłby mieć Admina, a takto wszystko po staremu? I po kłopocie. Po co były te kłótnie? Sam nie wiem... przepraszam za tamte posty, bo tylko ten jest całą prawdą. Johanna, tfu! Joyce jest po prostu chciwa moda i odmodowania/odadminowania (nie wiem, jak to się pisze xd) wszystkich, którzy nie są przyjaciółmi, nie chcą jej zasad, ja też należę do takich osób, Joyce - przesadziłaś teraz... już mi nie zamydlisz oczu, o nie... dzięki Grzesiowi spojrzałem w nie i szczerze napisałem ten post. Oto cała prawda.