Nie ma Króla Rock 'n' Rolla, teraz też odszedł Król Popu. To naprawdę wielki cios dla wielbicielów Jacksona. Ja go lubiłem, ale nie aż tak żeby być jego fanem ale, jednak lubiłem jego muzykę. Był naprawdę wielkim muzykiem, tylko że do dzisiaj nie rozumiem po co sobie wybielił skórę ale mi to nigdy nie przeszkadzało. Teraz to już się skończyło ...
Nagrał dużo hitów; "Thriller", "Bad","Dangerous" i inne. Nigdy się nie doczekam kolejnego albumu. Szczerze mówiąc to nadal informacja o jego śmierci nie dotarła do mojej świadomości. Naprawdę szkoda





