Rozdział 4 pt.: Shreksio
Po wielkim kichnięciu Reksio i kretes powiedzieli do dziewczyn: idziemy do sklepu po antenę bo znowu mi nie odbiera kretsatu no dobrze idźcie- powiedziała Molly. Kiedy Reksio i Kretes otworzyli drzwi zauważyli shreksia
-E Shreksiu co ty tu robisz dać ci kase czy co? Powiedział Kretes
-Nie, oczywiście że nie chcę z wami iść do sklepu, bo..... wiecie muszę kupić sobie coś na obiad.Powiedział Shreksio
Shreksio w drodze opowiedział im po co chce iść do sklepu: no i gadający kamień powiedział że zna suczkę o imieniu ''Fiona'' no to ja szybko popędziłem w stronę lasu bo podobno ona mieszkała w lesie no i jak ją zobaczyłem to normalnie ehh
- Co ehh? Powiedział wsłuchany Kretes.
No, ehh, była taka piękna że się w niej zakochałem no i ona też jedliśmy razem jedną kość, tańczyliśmy na psim balu i jedliśmy jedno spahgetii A'la Shreksio no i jakoś tak wyszło że obaj jedliśmy tego samego kluseczka
No i znalazłem kiedyś na ulicy gazetę z pierścionkami i obrączkami no to jak się dowiedziałem że w naszym sklepiue jest taki sam sklep jubilerski no to ja biegiem do was , a że słyszałem jak mówiliście że idziecie do sklepu to postanowiłem poczekać przed drzwiami.
-no, bo tak się składa że my... . Wyjąkał Reksio.
bo my nie idziemy po satelitę. Powiedział Kretes.
tylko po pierścionki zaręczynowe. Powiedział Reksio
No, no a potem zabierzemy dziewczyny do kawiarenki spacer w świetle księżyca i takie tam inne romantyczne rzeczy. Powiedział trochę zawstydzony kretes.
-A, już rozumiem. Powiedział Shreksio.
CZy te wszystkie romantyczne rzecZy zostaną wykonane?
czy chłopcy spotkają w sklepie koguty?
Tego dowiemy się w rozdziale 5 pt.: klep jubilerski